Tyle tekstów poświęcono temu zdarzeniu i temu panu na B, a
nie zauważyłam żadnego poświęconego chłopakom. Może był, może przeoczyłam; na pewno się nie dołączyłam więc dziękuję osobno.
Bo jest za co.
Ci młodzi ludzie przyszli upomnieć się o polskie groby w lesie, na łączce. Groby takich, jak oni chłopaków. Przyszli przypomnieć grabarzowi o jego roli przy powstaniu tych grobów. Na takie spotkania nie przychodzi się z kwiatami, tylko z gniewem w sercu.
I jak zostali potraktowani co za to dostaną? Grzywnę do zapłacenia w najlepszym wypadku.
Uruchomiła mnie wczoraj scenka na jednym z filmików, jak gliniarz łapie chłopaka za gardło. Co się z nami stało, że pozwalamy władzy stawać przeciwko sobie? Albo co się z nami nie stało, że baumany mogą chodzić po świecie z szyderczym uśmiechem?
Chłopakom się to nie podoba i dają temu wyraz. I za ten wyraz wyrażony z narażeniem
DZIĘKI WIELKIE!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)