Fizycznie i w przenośni.
Na dobry początek.
Zewsząd słychać, że jesteśmy narodem podzielonym, a przecież tak prosta sprawa mogłaby nas połączyć. Albo zapoczątkować proces wolności w jedności narodu. Takie ciche porozumienie, że już dosyć fałaszywych przyjaźni. Taki cichy zakaz powrotów do idei lenina pod karą ostracyzmu.
Czy jest ktoś komu by to przeszkadzało?


Komentarze
Pokaż komentarze (27)