Od kilku dni trwa licytacja – warto, czy nie warto umierać dla Polski.
Gdyby to mogłoby tak być, że nasza śmierć, ale tylko ta jedna, mogłaby zmienić dzieje, pewnie odpowiedź wszystkich byłaby taka sama – warto!
Jednak tak to jest z tym oddawaniem życia, że przy takim akcie nikt nie ma pewności, co do jego skuteczności. Nawet więcej; ci, którzy oddają swe życie zdają sobie doskonale sprawę, że jest to bardziej ofiara niż zapłata za Ojczyznę. Z nadzieją, że nie na próżno, że coś, jakaś część zapłaty, że przecież jest nas więcej...i ziarnko do ziarnka..
Wszyscy piszą, jaki to ma sens lub niesens, to ja już szerzej nie muszę.
Ja tylko chcę złożyć deklarację, że gdybym musiała – oddałabym życie dla Polski, bo ...tak!
Ale przecież, żeby to zrobić to ktoś, jakiś wróg, musiałby mnie zabić. To jak tak to nie ma tak! bo skoro wróg Polski dla Polski jest gotów zabić, to ja bardziej!
Więc, gdyby ktoś, kiedyś, coś, to niech pamięta:
są tu ludzie, którzy dla Polski mogliby zabić!


Komentarze
Pokaż komentarze (13)