gipson gipson
43
BLOG

Jak Platforma wspiera monopol

gipson gipson Polityka Obserwuj notkę 2

Pomimo zmiany rządu, powołana przez Prawo i Sprawiedliwość szefowa UKE utrzymała swoje stanowisko. Brak politycznej zemsty w korzystnym świetle stawia Cezarego Grabarczyka, zwłaszcza w kontekście fali błyskawicznych zwolnień na stanowiskach kierowniczych po wygranych przez Platformę Obywatelską wyborach. Wydawało się, że nowy Minister Infrastruktury docenia dotychczasową działalność Anny Streżyńskiej. Jednak to nie jej skuteczność i konsekwencja w walce z Telekomunikacją Polską zaważyły na decyzji Grabarczyka, lecz raczej popularność, na jaką sobie zapracowała piastując swój urząd.

Należy przypomnieć, że nominacja Streżyńskiej na szefa UKE mogła budzić kontrowersje – premier Marcinkiewicz wyznaczył ją na stanowisko pomijając kandydatów rekomendowanych przez KRRiT. Także ten fakt starały się wykorzystać firmy, których bezprawne działania piętnowała Streżyńska. Tymczasem Sąd Najwyższy uchwałą z 20 lutego uznał legalność decyzji podejmowanych przez prezes UKE i przynajmniej w tej sprawie rozwiał wszelkie wątpliwości. Dodajmy, że jakiś czas temu pojawiła się na konwencji Prawa i Sprawiedliwości przedstawiając sukcesy UKE pod swoim przewodnictwem. Nie sposób jednak mówić o Streżyńskiej, jako wykonawcy planu politycznego PiS, co potwierdza choćby decyzja pozostawienia jej na stanowisku. Teraz widzimy, że działania pozytywnie oceniane, nie tylko przez polityków PiS, ale również przez miliony Polaków, nie znajdują uznania w oczach aktualnie rządzących.

Jedną z pierwszych decyzji Grabarczyka jako ministra była zmiana rządowego projektu nowelizacji prawa telekomunikacyjnego. Modyfikacje wprowadzone przez polityka PO okazały się nadzwyczaj korzystne dla TPSA, a Urząd Komunikacji Elektronicznej pozbawiły argumentów w walce z monopolistą. Najbardziej dotkliwą zmianą jest zapewne usunięcie przepisu pozwalającego skutecznie egzekwować kary wymierzane przez Urząd. Pamiętamy, że rekordowe sankcje nakładane przez prezes Streżyńską zakończyły bezkarność i ukróciły bezprawne działania firmy należącej do France Telecom na polskim rynku telekomunikacyjnym.

Entuzjazmu Ministerstwa Infrastruktury nie wzbudził również niedawny pomysł Streżynskiej o podziale Telekomunikacji Polskiej. Bez wątpienia takie posunięcie przyniosłoby milionom Polaków wymierne korzyści w postaci mniejszych opłat za usługi telekomunikacyjne. Skąd zatem sceptycyzm rządu Platformy Obywatelskiej wobec tej koncepcji? Być może na stanowisko rządu duży wpływ miał odpowiedzialny za rynek telekomunikacyjny wpływowy wiceminister skarbu, poseł PO Tadeusz Jarmuziewicz. Nie tak dawno, Jarmuziewicz znajdował się w grupie parlamentarzystów sprzeciwiających się liberalizacji (!) rynku usług telekomunikacyjnych, czyli faktycznemu przełamaniu monopolu TPSA.

Wydawałoby się, że PO, określająca się jako partia liberalna powinna być zainteresowana przełamaniem dominacji TPSA. Bezpośrednią konsekwencją takiej decyzji byłby spadek cen usług telekomunikacyjnych, za co politykom Platformy, na pewno, Polacy odwdzięczyliby się w kolejnych wyborach. Warto podkreślić, że na podziale tej ostatniej zyskaliby również polscy przedsiębiorcy. To także naturalny elektorat Platformy. Za takim rozwiązaniem, co zrozumiałe, opowiada się choćby Netia, ale nie jest ona w swoim stanowisku osamotniona. Dlaczego zatem Platforma Obywatelska po raz kolejny działa wbrew interesom swoich wyborców?

Obszerny artykuł z najnowszego numeru Forbes, na którym w głównej mierze opierałem się pisząc znajduje się tutaj.

gipson
O mnie gipson

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka