gipson gipson
67
BLOG

Prywatna reklama za publiczne pieniądze

gipson gipson Polityka Obserwuj notkę 9

Skandal w Ministerstwie Edukacji Narodowej przez większość mediów został przemilczany. Jedynie portal gazeta.pl umieścił informację na temat karygodnego zachowania minister Katarzyna Hall, która jak wiadomo, z racji jej dość prawicowych przekonań nie jest zbyt popularna w środowisku Wyborczej. Mimo wszystko potraktowano panią minister dość łagodnie (Gazeta nigdy nie była małostkowa), bo samo wydarzenie na stronie głównej portalu nazwano sympatycznie 'wpadką'. Co właściwie się wydarzyło?

Otóż podczas oficjalnej konferencji prasowej MEN urzędniczka, jak donosi gazeta.pl, promowała szkołę, której jest współfundatorką. Nie dość, więc, że mamy tutaj do czynienia z klasycznym konfliktem interesów, to na dodatek ministerstwo reklamuje prywatną szkołę. A dokładniej dokonuje tego niejaka Ligia Krajewska, polityk Platformy Obywatelskiej i dyrektor gabinetu politycznego MEN. Zważywszy na jej biografię nazywanie jej urzędniczką, także jest trochę na wyrost.

Ligia Krajewska, oprócz tego, że jest współzałożycielką czterech prywatnych szkół, w przeszłości pełniła obowiązki wiceprzewodniczącej warszawskiej Rady Miejskiej. W kpiący sposób komentowała zarzuty dotyczące ustawianych konkursów na kierownicze stanowiska w Ratuszu: "Jeśli miałabym być złośliwa, to wnioskowałabym o zwrócenie się do CBA o doprowadzenie pani prezydent". Ale do tego, że politycy Platformy Obywatelskiej, mówiąc najłagodniej, w zwyczaju mają ignorować zasady etyki już zdążyliśmy się przyzwyczaić.

Korupcji, nadużycia, czy też nieadekwatności nie dopatrzyła się w zachowaniu Krajewskiej rządowy pełnomocnik ds. walki z korupcją, Julia Pitera. Za to w swojej wypowiedzi udziela bardzo dobrej rady na przyszłość samej zainteresowanej: "Uczciwie by było, gdyby MEN uprzedziło, że wiezie dziennikarzy do szkoły, której wprawdzie fundatorką jest urzędniczka ministerstwa, ale to bardzo dobra szkoła." Aleksander Kwaśniewski, w tej sytuacji, powiedziałby: "Ale jaki jest problem?" Mniej więcej do tego sprowadza się wypowiedź minister Pitery, która zdaje się nie rozumieć, czym tak naprawdę są standardy oraz transparentność funkcjonowania instytucji publicznych. Do końca nie wiadomo, co w takim razie Pitera robi na zajmowanym przez siebie stanowisku.

W całej historii najbardziej zadziwiająca jest jednak reakcja mediów. Ministerstwo Edukacji Narodowej zorganizowało konferencję z udziałem dziennikarzy, a potem uczynnie tych samych dziennikarzy zabrało na wycieczkę do szkoły, której fundatorką jest Krajewska. Po czym tylko redaktorzy Gazety zadali sobie trud i zweryfikowali, przeszłość placówki, którą wizytowali. Dodajmy tylko, że całe wydarzenie wczoraj transmitowała stacja TVN24. Pytanie brzmi zatem, gdzie był wtedy choćby, znany ze swojej przenikliwości i bezkompromisowości w wyszukiwaniu newsów, Jan Osiecki, a także inne asy polskiego dziennikarstwa?

Zdjęcia z oficjalnej strony ministerstwa (w komunikacie brak już jakiejkolwiek wzmianki na temat szkoły, w której były wykonane).

gipson
O mnie gipson

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka