Zaszczuty człowiek jest zdolny do wielu rzeczy. Zdesperowany jest nawet w stanie odebrać sobie własne życie. Wszyscy pamiętamy tragiczny koniec świętej pamięci Barbary Blidy. Niewiele brakowało, by bezduszni agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego do podobnego stanu psychicznego doprowadzili posłankę Platformy Obywatelskiej Beatę Sawicką. Szczucie to, jakby to powiedzieć, była domena poprzedniej władzy. Okazuje się, że funkcjonariusze polityczni Zbigniewa Ć. działają w podobny sposób i nie cofną się przed niczym.
Już witał się z gąską. Kontrolowany przeciek do zaprzyjaźnionego radia miał być nadany lada moment. Tymczasem, sprawy przyjęły nieoczekiwany obrót. Sędzia z Garwolina, na wiadomość o przeszukaniu swojego mieszkania powiesił się. Być może nie jest to, aż tak atrakcyjny medialnie sposób odebrania sobie życia, jak np. zastrzelenie się, ale żurnaliści na pewno nie dadzą spokoju. Sprawy byle laptopem przykryć się nie da.
Powiem wprost: Odpowiedzialnym za tragiczną śmierć sędziego z Garwolina jest Zbigniew Ćwiąkalski. Co prawda przeszukania dokonali doświadczeni rzeźnicy z ABW, ale odbyło się ono na polecenie prokuratury sterowanej przez Ćwiąkalskiego. Mimo, że to nie minister podał sznur sędziemu (skąd się tam wziął sznur?), to on bez wątpienia ponosi za tą śmierć moralną odpowiedzialność.
Zbrodniczy charakter czynów, jakich dopuścili się Ćwiąkalski i jego funkcjonariusze musi zostać publicznie ujawniony. Opozycja, której zadaniem jest piętnowanie antydemokratycznych zachowań obecnej władzy i stałego naruszania swobód obywatelskich przez jej wiernych funkcjonariuszy, winna domagać się powołania komisji śledczej. Tylko posłowie są w stanie ujawnić kulisy tej krwawej afery.
*
Czy debata w takim języku i na takim poziomie ma sens? Niektórzy powinni zrobić solidny rachunek sumienia za ostatnie dwa lata. My jako dobrzy chrześcijanie jesteśmy w stanie im wybaczyć, ale póki co, to oni muszą wykazać się dobrą wolą oraz szczerą chęcią poprawy.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)