Gładki Gładki
25
BLOG

Skazani do władzy?

Gładki Gładki Polityka Obserwuj notkę 0

Historia, która mnie urzekła…

Rzecz się działa kilka lat temu. Ja jako młody chłopak, który zaczyna dopiero szkołę średnią, oglądam sobie wiadomości telewizyjne. Na początku informacje z kraju. Kilka spraw gospodarczych, politycznych i oczywiście afery. „Podłość ludzka nie zna granic” jak mawiała Bożena Dykiel. Dlaczego? Dlatego, że każdy z delikwentów zamieszany w jakąś aferę nawet po prawomocnym wyroku uparcie tkwi w przekonaniu, że to nie jego wina. Wierzyć mu czy nie? Teraz nadszedł czas na wiadomości ze świata. Tu jest całe meritum mojego wstępu. Konferencja prasowa Pani posłanki szwedzkiego rządu. Zwołana po to by Pani poseł mogła poinformować zebranych, że ze względu na podejrzenie powtarzam podejrzenie udziału jej osoby w niedużym przekręcie finansowym rezygnuje z mandatu poselskiego. Argumentowała swoją decyzję tym, że godność i honor nie pozwala jej sprawować funkcji publicznej. A swoją niewinność udowodni w sądzie. Nie ukrywam, że tą decyzją mi zaimponowała. Ba, nawet nieświadomie przekonała mnie o słuszności godności i honoru.

 

Jak to się ma do głównego tematu mojego tekstu?

 

Hmm… Zacznę od początku. Uczono mnie, że kara pozbawienia wolności, jak i kara grzywny, tudzież zadośćuczynienia ma za swój główny cel spowodować resocjalizację delikwenta. Czyli skazany ma wiedzieć, że czyn przez niego popełniony jest czynem złym. Resocjalizacja wymusza zmianę zachowań na takie, które są akceptowane przez społeczeństwo.

Co do dyskusji sejmowej ja to widzę tak.

Jeśli Parlament RP chce wprowadzić zmiany w Konstytucji powinien określić jakie typy przestępstw pozwoliłyby skazanym na rządzenie. Z pewnością osoba skazana prawomocnym wyrokiem za spowodowanie wypadku drogowego, czy nawet morderstwa w obronie własnej a osoba skazana prawomocnym wyrokiem prawomocnym za nawet najmniejszy przekręt finansowy, gospodarczy czy politycznym, są od siebie różne. Ciężko jest bowiem zaufać komuś kto naraził Skarb Państwa na straty. I to nie jest na pewno łamanie praw człowieka.

Z drugiej strony nie można też skreślać kogoś „z góry”. Niektóre z przestępstw są następstwem działań innych osób w przeszłości. Wymuszenie na kimś konkretnych czynów też powinno być inaczej brane pod uwagę.

Dużo zależy od samych „zainteresowanych” czyt. Skazanych. Jeśli chcą swoją działalnością zmazać grzechy przeszłości to OK. Jeśli jednak myślą o kolejnych kombinacjach z prawem? Niestety czeka ich definitywny rozbrat ze społeczeństwem…

 

Jaki by nie był finał tej sprawy, z pewnością będzie wzbudzał mieszane uczucia i sporo kontrowersji…

Bartłomiej Gładysz
Gładki
O mnie Gładki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka