Gładki Gładki
46
BLOG

Knock, knock Knocking on heaven's door...

Gładki Gładki Rozmaitości Obserwuj notkę 12

Jestem fanem sportu. Ogólnie. Sport to zdrowie (wersja – póki się mam nie dowie – mnie nie dotyczyła). Lubię więc zmagania sportowe oglądać i w nich uczestniczyć czynnie i biernie.

 

Przeglądałem ostatnio popularne forum siatkarskie. Znalazłem tam post kibica Cracovii (nie kibicującego footballowi) w którym to ów kibic zadał pytanie: Dlaczego nakłady na piłkę nożną są tak ogromne? Dlaczego nie zwiększy się budżetu hokeistów Cracovii? Dlaczego za te pieniążki nie zbuduje się w Krakowie zespołu siatkarskiego (budżet ponad 15 mln zł) zdolnego wygrywać z największymi? „ Odpowiedź na ten post była tylko jedna , ale jakże wymowna. Otóż użytkownik , którego Nicka nie pamiętam już napisał krótko. „Idź się chłopie przejdź” .

No to ja zadaje Wam pytanie. Czym jest piłka nożna? Dla Was?

Odpowiedzi proszę kierować w komentarzach. Zrobimy wspólną kibicowską definicję futbolu.

 

Nurtuje mnie też zachowanie ogólnie ludzi komentujących wydarzenia w tym kraju. Czy zawsze jak coś idzie źle lub przeciwnie – bardzo dobrze muszą się znaleźć ludzie chcący się wypowiedzieć na dany temat? Nie żebym wchodził w konflikt z wolnością słowa. Jednak patrząc na sytuację z Dorotą Świeniewicz i występem polskich drużyn w pucharach widzę wiele ożywionych głosów chcących ponarzekać jak to źle i nie dobrze. Oni się wstydzą za porażki. Oni co mecze oglądają przez Livescore, Oni co nie wiedzą jakie drużyny grają w ekstraklasie, Oni co tylko zobaczą w wiadomościach sportowych tytuł katastrofa, wpadka, wstyd od razu się z nim identyfikują i udzielają głosu. To w takim razie powiedzcie mi co mam wtedy czuć ja? Facet , który ogląda po kilka meczy w tygodniu, płaci swoje pieniądze na podróż do Krakowa (200 km 2 dwie strony 50 PLN), za bilet na mecz 25 PLN? Dobrze ,że spanie u kumpla za free na materacu. I do tego dodać można to , że na jednym meczu byłem zimą. 10 listopad. Wisła ze śp. Groclinem. Wżyciu tak nie zmarzłem. Ale warto było. Bo marzenia się spełniają. I w tą listopadową noc spełniło się. No i co mam w takiej chwili jak porażka Wisły z Levadią mówić ja? W przeciwieństwie do innych nie pukam do nieba bram i nie mówię jaki to wstyd. Sytuacja Polskich zespołów w cale nie jest śmieszna. To problem. Poważny problem. O nadziei w Lechu tkwiącej nie chcę pisać. Niestety Brugia mimo wszystko nie będzie zespołem pokroju Korony czy tego czegoś z Norwegii. O awans będą się poznaniacy bić do ostatniej minuty. Szkoda tylko , że nie ma wśród nich Murawskiego.. Obym się mylił…

 

 

W programie Canal + „1 na 1” gościem był Marcin Mięciel. Jego słowa w tym programie plus wywiad z Jackiem Krzynówkiem w PS skłoniły mnie do refleksji. Jaki Polski piłkarz jest wart tyle co za niego zapłacono? Chyba tylko Kuba Błaszczykowski. Mięciel mówił o niesamowitej konkurencji w przeciętnym Bochum. W Polsce jesteś gwiazdą. W Bundeslidze jednym z wielu. Krzyżówek natomiast nawiązał do wyceny Lewandowskiego przez działaczy Lecha. Żaden niemiecki klub nie zapłaci 7 mln Euro za Roberta. Niemiecki klub weźmie za 3 mln Brazylijczyka który do tego będzie mniej zarabiał. Z całym szacunkiem dla Lewego , ale póki nie udowodni swojej klasy w tym sezonie to niech nie wyjeżdża za granicę. Chyba , że chce skończyć jak Matusiak. Jeśli już wyjechałby to proponuje drużyny ze średnich stanów średnich. Dla niego oczywiście. Mniejsza presja, łatwiej się wybić. Eintracht? St. Etienne? Sunderland? Getafe?

 

Tyle na ten temat,

Pozdro Gładki

Gładki
O mnie Gładki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości