Fajna ta środa była. Sportowa taka. Dużo emocji, walki, zaangażowania. Ja ten dzień spędziłem tak:
Polska-Chorwacja (towarzysko w popularnego kosza) 71-67
Moje przypuszczenia i dywagacje powoli się spełniają. Ja widzę w naszej drużynie narodowej koszykarskiej duży jak na nasze możliwości sportowe potencjał. Nie chcę pisać , że ekipa Katzurina będzie „czarnym koniem” ME aczkolwiek z pewnością stać ją na medal. Dwie wieże podkoszowe (Gortat – Lampe) , kreatywny rozgrywający –Szubarga, waleczni i uniwersalni silni skrzydłowi w osobach Wójcika, Szewczyka, Ignerskiego. No i nie pudłujący w kluczowych momentach Logan. Taka personalna mieszanka pozwoliła na pokonanie 6 drużyny ostatnich igrzysk. Teraz z niecierpliwością czekam na turniej w Londynie.
Rosja – Argentyna 2-3
Nie ukrywam , że nie mogłem doczekać się tego meczu. Jedna z moich ulubionych drużyn – Argentyna grała ze Sborną. Mecz był ładny, techniczny, nie brakowało również w nim walki. Bardzo fajnie się go (mecz) oglądało , a jeszcze w dodatku okraszonym znakomitym komentarzem wielkiego znawcy piłki latynoskiej – Tomasza Wołka. Lubię w „Albicelestes” to , że jak podkreślał red. Wołek w Argentynie na miejsce sprzedanego do Europy dobrego piłkarza już po kilku tygodniach zjawia się następny – zazwyczaj jeszcze lepszy. I tak było w tym meczu. Nos Maradony okazał się nie zawodny. 3 bramkę dla Argentyny strzelił Jesus Datolo , wprowadzony kilka sekund wcześniej. Z radości młody napastnik po zdobyciu bramki rzucił się na Diego sprowadzając go do parteru. No i jak zwykle mogłem zobaczyć w akcji typowych argentyńskich napastników. Znaczy się ja ich dzielę na małych, technicznych , kreatywnych (Messi, Aguero) i tych co są bardziej charakterystyczni (Lisandro Lopez, Milito, Lavezzi a w przeszłości Batigol czy Crespo). Ci charakterystyczni są znani ze świetnej gry w powietrzu, siły, mocnego strzału z obu nóg.
Rosja zagrała mecz dobry. A trener Hiddink po raz kolejny udowodnił, że w piłce reprezentacyjnej jest jednym z najlepszych trenerów świata. Zresztą tutaj są bramki z tego spotkania:
Polska – Grecja 2-0
Nie będę się rozpisywał , gdyż większość z nas widziała to spotkanie. Z mojej strony tylko taki komentarz , że mimo 2 bramek Obraniaka największe brawa należą się Kubie Błaszczykowskiemu. To gracz Borussi ciągnął grę przez całe spotkanie. Zaliczył efektowne podanie do Brożka , który z kolei asystował wspomnianemu Ludovicowi. Nie polecam również popaść w euforie. Grecja grała ewidentnie źle, był to mecz sparingowy. Popełniliśmy dużo błędów w obronie, na szczęście bez konsekwencji. A że Grecy są na 11 miejscu w rankingu FIFA to też lekkie przegięcie. Pewnie to pozostałość po Euro 2004. Zobaczymy w meczach eliminacyjnych jak to będzie wyglądać.
Pozdro , Gładki.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)