Wracamy do ligowej szarzyzny. Reprezentacja grała jak grała to po Ekstraklasie cudów prosi się nie oczekiwać. Miniona kolejka number six tylko to potwierdza. Jednak jak to mówią : na bez Rybiu itd…”
Piątek. Stary człowiek i może.
Odra – Korona 0-2
Powrót do naszej ligi serbskich piłkarzy (Vuković, Milajlović) to i Koronie jako zespołowi wypadało powrócić do wygrywania. Trener Motyka poprzestawiał te kieleckie klocki i osiągnął na trudnym terenie we Wodzisławiu (Legia tutaj przegrała) bardzo dobry wynik co przełożyło się na awans w tabeli. Tylko pogratulować. W Odrze godny zanotowania debiut Moledo, który już w pierwszej połowie powinien wylecieć z boiska. Widzów 3000
Polonia Bytom – Piast 4-0
Tak tak drodzy Państwo. Polonia z Bytomia, która na tydzień przed rozpoczęciem ligi nie miała nawet w składzie porządnego bramkarza, jest na dzień dzisiejszy wiceliderem! „Co za czasy” by powiedział klasyk. Wielkie słowa uznania dla Jacka Trzeciaka (najstarszy ligowiec), który w tych małych śląskich derbach poprowadził swoją drużynę do tak wysokiego zwycięstwa. Piast póki co albo wygrywa, albo przegrywa. Za tydzień będzie miał szansę na pierwszy remis. Widzów 5500
Sobota. Smuda duchem.
GKS Bełchatów – Ruch. 2-1
Trener Ulatowski dzięki temu zwycięstwu uratował się przed zwolnieniem (wg. Mnie to jednak tylko odsunął ten termin w czasie). Dobry, żywy mecz. Nawet trochę emocji było, bo gdy strzela się 2 bramki w ostatnich 10 minutach gry to takie coś potrafi przykuć do TV. Ruch spadł na miejsce trzecie w tabeli, ale w następnej kolejce powinien powrócić na fotel wicelidera. Widzów 3000
Cracovia – Arka 1-1
Mecz przyjaźni numer jeden w tej kolejce to i wynik taki przyjacielski. Żadna ekipa jednak nie jest z tego rezultatu zadowolona. Trener Lenczyk smaku porażki jeszcze nie zaznał, ale niektórzy szykują mu łatkę „króla remisów”. Coś w tym jest. Cabaj wpuścił typowego „Cabaja’. Z drugiej strony ładny wolny Pawlusińskiego. Obie drużyny są na dole tabeli i prawdopodobnie tam do maja zostaną. Widzów 1300
Śląsk – Legia 0-0
Od 2008 roku bodajże mamy personalizację armii. Wojsko dla zawodowców pozyskało wszystką ostrą amunicję z wszelakich magazynów wojskowych. Ślepaki, których było w armii nie mało rozdali do arsenału sekcji klubowych. Obie ekipy związane z wojskiem w sobotnim meczu korzystały ze ślepych nabojów. Pudłowali niemiłosiernie. Ba, zawodnicy Legii musieli zabrać nie przeczyszczone karabiny bo długimi momentami nie oddawali strzałów na bramkę Śląska. Trener Urban stanął właśnie koło drzwi z napisem EXIT. Jego czas w Legii prawdopodobnie dobiega końca. Trenerowi Tarasiewiczowi póki co takie wyjście nie grozi. Chociaż kto wie. Widzów 8000
Jagiellonia – Lech. 2-3
Zapachniało Smudą. Tak po prostu. Bramka w końcówce meczu to charakterystyczne dla tego trenera. Na szczęście dla Lecha mimo zmiany coacha ten sposób zdobywania goli zaszczepiony przez Franza zdaje póki co egzamin. Jaga przegrała ten mecz bo zbyt wysoko prowadziła z „Kolejorzem”. Gdyby nie strzelała bramek mogła by zremisować. Zagrała Lechitom na ambicji i dostała zasłużoną karę. W meczu emocji co nie miara, świetna gra kilku piłkarzy po obu stronach barykady. Od siebie mogę napisać jeszcze takie coś:
Leo! Co? Peszko! Widzów:5500
Niedziela. Smuda ciałem.
Polonia Warszawa – Zagłębie. 0-1
„Czarne koszule” zaczęły w piłkę grać od 80 minuty meczu. Na zmianę wyniku było jednak za późno. Smuda wrócił na ławkę i od razu poprawiła się gra Zagłębia. Czary? Cuda? Oby te zdolności magiczne zostawił na reprezentację. Franz! Potrzebujemy Cię!!! Widzów 2000
Lechia – Wisła 0-1
Mecz przyjaźni number two. Mimo zwycięstwa Wisła nie imponowała. Na plus to gra Małeckiego (ale z głową coś nie tak. Chyba sodówka.) postęp Alvareza a w szczególności jego współpraca z Łobodzińskim. Bez zmian blok obronny (brak Marcelo widoczny) Pawełek nawet przyzwoicie. In minus. Brożek pojechał na kadrę z jakąś tam formą. Wrócił jednak bez niej. Kirm pojechał bez formy, odnalazł ją w Mariborze, ale podobnie jak u Brożka jego forma w tym pięknym mieście została. Nie podobała mi się gra dwójki środkowych pomocników Wisły. Za dużo strat i nonszalancji. Pasuje by trener Skorża w najbliższym czasie dał wykazać się Jiraskowi. Co do niektórych opini o rychłym końcu Wisły, to bym radził się wstrzymać. Wisła gra słabo, ale wygrywa. Już za niedługo do ekipy dołączą Boguski i Garguła. Wtedy to może być ciekawie. Lechia jest w stanie zagrozić każdemu. Mają ku temu odpowiednich piłkarzy. Widzów 12000
Typy:
Zagłębie – GKS 0-1
Legia – Lechia 1-1
Arka – Polonia W. 1-0
Korona – Śląsk 0-1
Lech – Odra 3-0
Ruch – Cracovia 2-1
Piast – Jagiellonia 1-2
Wisła – Polonia B. 3-0
Gładki.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)