Gładki Gładki
66
BLOG

Sztuka debatowania

Gładki Gładki Polityka Obserwuj notkę 4

Oglądałem dzisiejszy program Tomasza Lisa. Pan redaktor gościł w studio Pana posła Brudzińskiego i Pana posła Karpiniuka. Ci jegomoście toczyli spór w sprawie powołania komisji specjalnej w związku z aferą hazardową. O tej zaistniałej sytuacji powiedziano już dużo i na temat. Ja w tej audycji zwróciłem uwagę na sposób zachowania i mówienia uczestników. Zakładam, że każdy program telewizyjny i radiowy, w którym uczestniczą dwie strony o różnych poglądach, ma charakter dyskusji. Pamiętam, jak w szkole podstawowej w klasie polonistycznej była wywieszona tablica z „dziesięcioma punktami decydującymi o poprawności dyskusji”. Jedną z uwag zawartych w tym „kodeksie” było zdanie: Nie przeszkadzaj , gdy jedna osoba mówi. Mając na uwadze dzisiejsze wystąpienie Panów posłów zauważam, iż w polskiej polityce dyskusja polega na tym, że:

  1. Na pytanie prowadzącego trzeba odpowiedzieć wymijająco.
  2. Gdyby prowadzący drążył i ponaglał by odpowiedzieć, trzeba ułożyć zdanie w którym zawarta jest cząstka tego co on chce a potem zmienić temat.
  3. Nie ma nic dziwnego że „wejdę w pół słowa” mojemu rozmówcy.
  4. Jeśli mój rozmówca jest z opozycji/koalicji to muszę w każdym zdaniu wytykać błędy tejże partii.
  5. Język ulicy byłby mile widziany.
  6. Ograniczam do minimum używanie przekleństw.
  7. Nie pozwalam skończyć zdania drugiej osobie.

 

I wiele innych przykładów. Dlaczego tak jest? Czy tak powinna wyglądać nasza poselska kultura polityczna? Chyba nie.

 

Pozdrawiam Gładki.

Gładki
O mnie Gładki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka