Gładki Gładki
27
BLOG

Hit.

Gładki Gładki Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Godzina z minutami do meczu określanego jako hit kolejki. Czy okaże się hitem całej rundy jesiennej?

Oto dwugłos trenerów, piłkarzy zaczerpnięty z oficjalnych stron internetowych obu klubów:

 

Lech Poznań:

 

Już w niedzielę piłkarze Lecha Poznań zmierzą się z Wisłą Kraków i staną przed szansą odrobienia części straty punktowej do zespołu Mistrzów Polski.

To zadanie będzie jednak dość trudne, nie tylko dlatego, że Wisła w tym sezonie z dziewięciu meczów w Ekstraklasie, aż osiem rozstrzygnęła na swoja korzyść. Trener Jacek Zieliński ma przede wszystkim spore problemy kadrowe. Cały czas kontuzję leczy Manuel Arboleda. Kolumbijczyka w ostatnich spotkaniach na środku obrony zastępował Ivan Djurdjević. Teraz w pełni sił jest już jednak Grzegorz Wojtkowiak i z pewnością jest jednym z kandydatów do gry w podstawowym składzie. „Dyzma" może być jednak potrzebny na prawej stronie obrony, a wszystko przez... problemy w ataku.

W tej chwili do dyspozycji trener Zieliński ma bowiem jednego napastnika w pełni sił. Więzadła krzyżowe zerwał Krzysztof Chrapek, a po zgrupowaniu reprezentacji Polski do lat 23 problemy ze stawem skokowym ma Tomasz Mikołajczak. Oczywiście jest jeszcze Hernan Rengifo, ale on został przesunięty do zespołu Młodej Ekstraklasy, a poza tym czeka go jeszcze długa podróż z Peru, gdzie rozgrywał mecze w drużynie narodowej. - Nie ulega wątpliwości, że mamy problem z napastnikami. Kontuzje Chrapka i Mikołajczaka mocno utrudniają nam sprawę. Nie przewiduję na razie przywrócenia Hernana do pierwszego zespołu, tym bardziej, że po podróży zawsze potrzebuje kilka dni, żeby dojść do siebie - mówi Zieliński, który jednocześnie odniósł się dziś do doniesień peruwiańskiej prasy, w której napastnik Kolejorza informował dziennikarzy, że gra w Młodej Ekstraklasie w związku z wygasającym niedługo kontraktem.

- Decyzja o przesunięciu Rengifo była tylko i wyłącznie moim pomysłem i nie ma nic wspólnego z jego kończącym się po tym sezonie kontraktem. Przecież nigdy nie zrezygnowałbym z dobrego zawodnika, tylko dlatego, że kończy mu się umowa. Od kilku tygodni nie angażował się w grę. Chodzi o to, żeby samo wypełnienie kontraktu nie świadczy o profesjonalizmie, trzeba jeszcze grać jak profesjonalista. Wciąż uważam go za bardzo dobrego zawodnika, ale musi wrócić do formy z poprzedniego sezonu, a nie do tego co pokazał w Stalowej Woli, gdzie wyszedł na boisko tylko po to, żeby nie ubrudzić sobie skarpet - mówi trener Kolejorza.

Wszystko wskazuje zatem na to, że Robert Lewandowski może mieć nowego partnera w ataku. Możliwe, że obok reprezentanta w Polski w niedzielę zobaczymy Andersona Cueto lub Sławomira Peszko. W tym drugim przypadku na prawą pomoc powędrowałby zapewne Marcin Kikut, a wspominany Wojtkowiak zająłby miejsce na boku obrony - Nie wykluczam wystawienia w ataku Peszko lub Cueto, który ostatnio wyraźnie coraz lepiej prezentuje się na treningach. Jak zagramy z Wisłą na razie jednak nie zdradzę. Na pewno zrobimy wszystko, żeby wygrać to spotkanie, ale nie podchodzimy do tego pojedynku, jak do meczu ostatniej szansy - mówi Zieliński.

Dobrą informacją dla trenera lechitów jest to, że coraz lepiej czuje się Tomasz Bandrowski i nie wykluczone, że w niedzielę pojawi się już na boisku - Bander wygląda już całkiem nieźle. Pracuje na treningach z pełnym obciążeniem i mam nadzieję, że w meczu z Wisłą będzie już gotowy do gry - mówi szkoleniowiec Kolejorza.

 

Wisła Kraków:

Przed meczem z Lechem Poznań trener Skorża zapewnia, że Wisła zagra w niedzielę o pełną pulę. Chociaż Biała Gwiazda ma jedenaście punktów przewagi nad Lechem, to jeden przykład z poprzedniego sezonu powoduje, że trener nie myśli o kunktatorstwie. „Z naszych pojedynków z Lechem w poprzednim sezonie będę pamiętał jeden moment. Po meczu w Poznaniu trener Smuda był bardzo zadowolony z remisu, a ja byłem tym zdziwiony. Przyjechaliśmy do Poznania bez Brożków, bez Marcelo i Lech miał ogromną szansę wysadzić nas z wyścigu o mistrzostwo Polski. Teraz więc ja nie chcę zadowalać się remisem i chcę zagrać o zwycięstwo. Wiem, że znajdą się osoby, które powiedzą, że 11 punktów to dużo i utrzymanie takiej przewagi byłoby świetną sprawą. Pomny jednak tych doświadczeń z wiosny będę robił wszystko, żebyśmy ten mecz wygrali” – zapewnił trener. Dodał on też, że perspektywa odskoczenia Lechowi na 14 punktów jest bardzo kusząca.

Maciej Skorża kilka razy podkreślał też, że nie jest to zwykły mecz o trzy punkty. „Do wzięcia jest podwójna pula. Prócz trzech punktów wygrana może dać ogromne wzmocnienie psychiczne. Jeśli się wygra, drużyna może uwierzyć w siebie i nic jej już nie zatrzyma” – podkreśla trener. W związku z tym szkoleniowiec Białej Gwiazdy liczy na to, że mecz z Lechem wyzwoli u zawodników głębokie rezerwy mentalne i psychiczne. Jak w takim razie trener zadba o mobilizację piłkarzy przed niedzielnym spotkaniem? „Dla nas każdy mecz jest meczem o mistrzostwo Polski. Często przypominam zawodnikom tabelę z poprzedniego sezonu. Wisła mistrzostwo Polski zdobyła trzema punkami, a trzy punkty to jeden mecz. Może to spotkanie będzie właśnie w niedzielę? Staram się w ten sposób pokazać zawodnikom przed każdym meczem, że nie ma nieważnych spotkań. Pracujemy nad tym, żeby koncentracja była maksymalna przed każdym spotkaniem, bez względu na przeciwnika” – opowiadał Maciej Skorża. Trener Wisły nie będzie szukał osób w obozie Lecha, które zdradzą mu, którzy z zawodników Kolejorza będą gotowi do gry w niedzielę. „Kiedyś podpatrywałem drużyny przeciwników w trakcie ich obozów, teraz mam wątpliwości moralne co do takiego zachowania. Skupiam się więc na rzetelnych doniesieniach medialnych na temat tego, co dzieje się w obozie Lecha” – podkreślił Skorża. Trener dodał, że wie, że dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach ligowych mogła być dla gospodarzy niedzielnego meczu momentem, w którym mieli czas na odpowiednią mobilizację przed walką z Wisłą. „Szanse obu drużyn oceniam na po 50 procent” -  powiedział trener Wisły. „Spowodowane jest to tym, że ubytki, jeśli chodzi o wyjazdy na zgrupowania reprezentacji, układają się równo. Lech na pewno miałby większe szanse, gdyby meczu odbył się na jego nowym stadionie przy Bułgarskiej” – wyjaśnił Skorża.

Trener potwierdził też nasze dzisiejsze doniesienia i poinformował, że drużyna w piątek rano wyjedzie do Wielkopolski, żeby tam, w bardziej sprzyjających warunkach pogodowych, odbyć dwa ostatnie treningi taktyczne.

 

 

 

Jeśli słowa przeobrażą się w czyny to będzie się działo.

 

Niech hit będzie hitem.

 

Z pozdrowieniami Gładki.

Gładki
O mnie Gładki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości