Dwunasta kolejka o Mistrzostwo Polski w piłce nożnej odbywała się nietypowo bo od czwartku do soboty ze względu na niedzielne święto. Zrozumiała jest też mniejsza liczba widzów na stadionach niż dotychczas. Jednak nie wszyscy niestety dostosowali swoje zachowanie do powagi, zadumy, refleksji nad niedzielnym dniem. Katolik czy nie, zmarłym należy zawsze oddać szacunek, chociażby nie wiem jacy by byli.
Czwartek. Smuda w cieniu Smudy.
Zagłębie– Polonia Bytom. 2-0
Radość trenera Franciszka najwyraźniej w szatni lubińskiego klubu cudownym sposobem przeszła na piłkarzy „miedziowych”. Czemu Franz szczęśliwy wszyscy wiedzą, czemu Lubin szczęśliwy? Bo kreska gwarantująca bezpieczny ligowy byt tuż tuż. Zwycięstwo Zagłębie zawdzięcza szczęściu (plecy Skaby, wybicie piłki z linii bramkowej) i indywidualnym umiejętnościom zawodnika z numerem 99 na koszulce. Wygrana za tydzień w Wodzisławiu będzie z kategorii za 6 punktów. Polonia straciła swój błysk co jednoznacznie związało się ze spadkiem na 6 miejsce w ligowej tabeli.
Piątek. Gościnni gospodarze.
Piast – Lechia. 0-2
Zaskakująco dobry mecz gości, którzy to drugi raz z kolei wygrali na bądź co bądź trudnym terenie w Gliwicach. Piast od następnego meczu w roli gospodarza swoich gości będzie przyjmował w Wodzisławiu. O punkty więc będzie mimo wszystko trochę trudniej. Lechia jest na miejscu 7 tak po środku między tymi co walczą o europejskie puchary a tymi , którzy jak najszybciej pragną zapewnić sobie ligowy byt.
Cracovia – GKS. 0-1
Spotkanie na poziomie bunkra (prawidłowo w terminologii wojskowej – betonowy schron bojowy). Takie czarne, puste, zimne bez jakichkolwiek wygód, typowo spartańskie. Jednak bunkry po coś budowano więc i w tym meczu łaską wykazał się Korzym i strzelił bramkę na wagę 3 punktów dla swojego zespołu. Nie napiszę o tym spotkaniu nic więcej. Nie znam określeń opisujących tak słabe zawody.
Korona – Wisła. 2-3
W pierwszej połowie jak to powiedział redaktor Laskowski : „Żółto – czerwoni są robieni przez niebieskich na szaro”. W drugiej połowie był również szary kolor lecz koszulki się pozamieniały miejscami. Milajlović to obok gościa z gniazda Legii największy idiota tej kolejki. Oj Marcyś Motyka się przeliczył co do tego zawodnika. W Wiśle cieszy powrót na boisko Guły i Bogusia. Martwi kontuzja Sobola i Głowy. Trener Skorża mógł pozwolić sobie przy wyniku 3-0 na eksperymenty w składzie (Kirm na lewej obronie). Na szczęście wyszedł obronną ręką z tych nieudanych dywagacji. W hicie z Legią obrona zapewnie będzie wyglądała tak: Pawełek- Alvarez- Marcelo- Diaz- Pi. Brożek. I na pewno będzie dużo pewniejsza niż ta sklecona w Kielcach: Cebanu- Alvarez- Marcelo- Jop- Kirm. Na uwagę zasługuję premierowa bramka wspomnianego Kirma i dwie kapitalne asysty Pawła Brożka. Nie myślcie, że wyolbrzymiam ale to podanie NO LOOK PASS do Kirma poprzedzone pięknym przyjęciem piłki i kółeczkiem – kapitalne. Wiem że za przeciwnika miał zawodnika Korony Kilce a nie Evertonu, ale cytując Kazka Węgrzyna: Fajnie, naprawdę fajnie to zrobił : -).
Sobota. Hitowy mecz czy hitowe chamstwo?
Jagiellonia – Polonia W. 1-0
Jedenasty trener zwolniony przez prezesa Wojciechowskiego. Idzie na rekord czy co? Napomnę , że taki Ferguson już 26 wiosnę tkwi na Old Trafford. Musi mieć cierpliwych pryncypałów. Jagiellonia udowadnia, że jest władcza w Białymstoku. Franek to klasa sam w sobie. Polonia? Tutaj nawet Sir Alex nie pomoże. Czas najwyższy zbudować nową ekipę bo z tej już nic nie będzie.
Arka – Odra. 2-0
Mecz nawet dobrze się nie zaczął a już się skończył. Dwie bramki Trytki i Odra zginęła w Bałtyku. Coś mi się wydaje , że czas Ekstraklasy dla Wodzisławia w tym sezonie ulegnie końca.
Lech – Śląsk. 1-0
Drugi niestety najsłabszy mecz w tej kolejce. Bramka strzelona dla jednych po wątpliwym karnym, a dla mnie raczej prawidłowym. Nie takie faule się widziało. Lech do Bytomia w następnej kolejce pojedzie bez pauzujących Gancarczyka i Peszki. Na trudnym terenie Poloni będzie więc ciężej o punkty. Śląsk jak Śląsk. Raz lepiej raz gorzej.
Legia – Ruch. 2-0
Nie będę już pisał o debilstwie pewnego kibica tylko skupię się stricte na meczu. Mięciel odnalazł wreszcie formę i w kolejnym meczu strzelił dwie bramki. Legia chyba wróciła na właściwe tory, ale w tym sezonie z nią jest różnie więc nie ma co za wczas wyrokować. Prawdziwy test mecz gotowości podopiecznych Urbana do walki o MP za tydzień w Sosnowcu. Ruch chyba nie jest jeszcze gotów na mistrzostwo. Aspiracje aspiracjami, ale w takim meczu trzeba pokazać więcej.
Typy:
1. Odra – Zagłębie 0-2
2. Wisła – Legia 2-1
3. Lechia – Korona 3-1
4. Śląsk – Piast 1-0
5. GKS – Arka 2-0
6. Polonia B – Lech 2-1
7. Polonia W. – Cracovia 2-0
8. Ruch – Jagiellonia 2-1
Zabawa:
Kolejka szósta:
DAWRWESZTE- 8
CIEMNIAK- 8
ANNA – 7
ZEPPO- 5
HACKER - 5
GŁADKI - 4
CYKUTA 12
PRZEMEK 9
GENERALNA
ZEPPO- 37
DAWRWESZTE- 35
ANNA – 33
GŁADKI - 30
HACKER - 27
CIEMNIAK- 22
CYKUTA- 25
PRZEMEK- 22
NOCNIK- 8
KRZYSZTOF LESKI- 7
GZEW- 2
PDTW KOLEJKA 6
CIEMNIAK- 2
DAWRWESZTE- 1
ANNA- 1
ZEPPO- 0
GŁADKI- 0
HACKER- 0
PRZEMEK- 2
CYKUTA- 2
G PDTW
ZEPPO- 6
ANNA- 6
GŁADKI- 4
DAWRWESZTE- 4
HACKER- 3
CIEMNIAK- 3
CYKUTA- 4
PRZEMEK- 3
KRZYSZTOF LESKI- 1
NOCNIK- 1
GZEW- 0
G.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)