Gładki Gładki
445
BLOG

Marcelo Kraków.

Gładki Gładki Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Dzisiaj, jak już wspomniałem w poprzednim tekście, Wisła Kraków strzeliła pierwsze ligowe bramki w tym roku. Po raz pierwszy Kapsa został pokonany w 65 minucie meczu. Strzelcem gola okazał się być Marcelo. O nim chcę poświęcić resztę mego tekstu.

 

 

           Marcelo Antônio Guedes Filhobo tak w pełni brzmi (i wygląda) nazwisko tego brazylijskiego obrońcy, urodził się20 maja 1987 roku w São Vicente. Mierzy 190 cm wzrostu i waży 80 kilogramów. Swoją przygodę (lub jak kto woli - karierę) z piłką rozpoczął w słynnym brazylijskim klubie Santos FC.

           W brazylijskiej Série A zadebiutował 19 maja 2007 roku, w spotkaniu Santosu z América Natal. W 2 minucie tego spotkania zdobył swoją debiutancką bramkę w barwach Santosu, w meczu ligowym. W Campeonato Brasileiro Série A rozegrał dotychczas 41 meczów, strzelając 2 bramki. W sumie, we wszystkich rozgrywkach w barwach Santos FC wystąpił 65 razy, strzelając 3 bramki. W 2007 roku doszedł ze swoim zespołem do półfinału Copa Libertadores, w którym Santos uległ w dwumeczu z brazylijskim Grêmio. W tym samym roku zwyciężył z Santosem w rozgrywkach Campeonato Paulista. Natomiast w 2008 roku doszedł z Santosem do ćwierćfinału Copa Libertadores.

W tym samym czasie zdążył zagrać czterokrotnie w reprezentacji U-21 Brazylii.

           31 sierpnia 2008 roku podpisał 5-letni kontrakt Wisłą. Przeszedł do niej na zasadzie wolnego transferu. To jeden z nielicznych sukcesów Jacka Bednarza- dyrektora sportowego który już w klubie nie pracuje. Chociaż i tak ja twierdzę, że bardziej się Bednarzowi ten transfer udał niż to przemyślane działanie. Utwierdza mnie w przekonaniu archiwum myśli o pozyskaniu wysokiego napastnika i bramkarza.

 

           Dlaczego Marcelo jako podstawowy zawodnik klubu gdzie występowali Pele , Robinho czy Ze Roberto zdecydował się na Polskę? Sam w wywiadzie to wyjaśnił: "(...) polska liga to jednak Europa, a nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że tutaj, choćby grając w pucharach, łatwiej się pokazać. Poza tym nie zgadzam się z opinią, że jest duża różnica w poziomie ligi brazylijskiej i polskiej. Tutaj też można podnosić swoje umiejętności." W tych pucharach Marcelo długo nie zabawił, jednak gdy utrzyma taką formę jaką ostatnio prezentuje, to zakotwiczy w dobrym zachodnim klubie. 7 bramek środkowego obrońcy (żadnych karnych a dwie z akcji) to zasługuje na podziw. W Europie wśród defensorów skuteczniejszy jest tylko Naldo z Werderu Brema.

           Ciekaw jestem jak się potoczą dalsze jego losy. Jest w stanie być graczem co najmniej europejskiego formatu.

 

G.

Gładki
O mnie Gładki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości