Drużyna będąca od początku sezonu w fantastycznej formie odpadła dzisiaj po trochę chaotycznym spotkaniu z perfekcyjnym przykładem doskonałej taktyki. Jose zwycięski, Jose tryumfuje. W Barcelonie zabrakło mi jednak w pewnym sensie umiejętności piłkarskich (je jako tako piłkarze mają ale nie wykorzystywują), zbyt wiele było tej magii, a z takim przeciwnikiem jak Inter trzeba zmienić z lekka "imydż" i wdać się w taką walkę wręcz. Strzałów z dystansu było jak na lekarstwo (Xavi! Messi - potrafią). Inter imponował zaangażowaniem, ale w ataku praktycznie nie istniał. 22 Maja to wielki finał LM w Madrycie. Prawdopodobnie odpuszczę sobie oglądanie tego meczu (chociaż szykuje się fantastycznie). Dlatego, że Bayern i Inter awansowali do poszczególnych rund z pomocą sędziów i po drugie , że obu tych ekip z całego serca nienawidzę :)
G.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)