
Brałem dzisiaj pod uwagę możliwość nie obejrzenia żadnego spotkania 1 dnia Mistrzostw. Jednak obowiązki się tak rozłoży idealnie dla mnie, że o 16 miałem spory fajrant (w sam raz na mecz) i ze wszsytkim wyrobiłem się do 20.
Inauguracyjny mecz był taki sobie. Ot dwie średnie drużyny z jednostakmi indywidualistycznymi pokazały futbol na jaki je obecnie stać. Było dużo walki, zaciętości. Była też sól futbolu. Wszystko czego kibic - piknik może chcieć. O dziwo do trąbek się po kilku minutach przyzwyczaiłem. Sędzia nie kręcił (dobrze że Jorguś Dudek fachowo wytłumaczył w studiu dlaczego był spalony przy nie uznanej bramce El Tri.). Chociaż i tak pojąć tego nie mogę do końca. Najwidoczniej przespałem zmianę przepisów. Bramkarz wyszedł do dośrodkowania i minął się z piłką. Wtedy staje się obrońcą. A bramkarzem jest zawodnik pilnujący słupka bramki. Transformacja? Kurde jak w pokemonach !
Wieczorkiem w mieście styku dwóch oceanów, urokliwym Kapsztadzie Urugwaj bezbramkowo zremisował z . Spotkanie podobne do tego wcześniejszego. Tyle , że tutaj czuję się już trochę rozczarowany. Reprezentację stać na lepszą grę bo ma lepszych piłkarzy niż Urusi. Fajnie się wyklarowała najbardziej żałosna sytuacja tych Mistrzostw już w pierwszy dzień, kiedy to zawodnik ostentacyjnie próbował wymusić na sędzim podyktowanie rzutu karnego dla swojej drużyny po zagraniu ręką przez piłkarza Urugwaju. Na szczęście sędzia z Japoni mimo iż skośnooki nie dał się przekonać temu Panu.
Pierwsze koty za płoty i śliwki robaczywki jak to mówią. Jutro Albicelestes grają więc mam małe święto.
Przypominam też o typowaniu -> gladki.salon24.pl/192613,typujemy-mundial-vol-2
G.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)