Scenka rodzajowa:
Oglądam dzisiejszy mecz, jest coś koło 75 minuty. Do pokoju okupowanego przez moją skromną osobę wraz z ojcem wchodzi mama. Siada na fotelu i patrzy w TV. Po kilku chwilach mówi:
- Bartek (to ja -dop. autora) oni grają jak nasze chłopaki z LZS-u. Po co oni to pokazują w telewizji?
Mija kilka minut (moja odpowiedź o parciu na LM nieważna) i w czasie kolorowego festynu z Panem w Czerni w roli głównej kolejne słowa mamy:
-Tak bijcie się Polacy z Czechami, jak nie potrafić kopnąć dobrze piłki to może w nogi traficie. Jak się nie ma umiejętności to tak jest.
I jak tu się z mamcią niezgodzić?? W końcu to ona grała w 3 lidze piłkarskiej a ja tylko w okręgówce :)
Można "Europowskie" Finałowe odliczanie całkowitego upadku polskiej piłki powoli zaczynać.
Tyle w temacie.
G.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)