Gładki Gładki
81
BLOG

Pomarańczowi kolonialiści

Gładki Gładki Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Od XIV do XIX wieku w Europie funkcjonowało pojęcie - Holenderskie imperium kolonialne. Określało ono kolonie (głównie państwa zamorskie) należące w owych wiekach do Królestwa Niderlandów. Większość tych krajów podległa była Holenderskiej Kampanii Wschodnioindyjskiej. Taki stan rzeczy doprowadził do tego, że wraz z rozwojem potęgi morskiej Niderlandy w XVII wieku zdominowały światowy handel, co doprowadziło do czasów "Złotego wieku" tego kraju. Upadek wielkości państwa nastąpił po II Wojnie Światowej w okresie dekolonizacji.

Po co ja to piszę na boisku?? Otóż dzisiaj punktualnie w samo południe piłkarską władzę szkoleniową w Wiśle Kraków przejęli dwaj Holendrzy: Stanislaus  Henricus Christina ValckxiRobert Patrick Maaskant(w dalszej części tekstu zwani przeze mnie Stasiek i Robert). Pierwszy z nich objął posadę dyrektora sportowego klubu i jest krótko mówiąc odpowiedzialny za transfery Wisły, drugi z nich został trenerem pierwszej drużyny "Białej Gwiazdy". Biografii obu Panów dokładnie przytaczał nie będę (odsyłam tylko do wujka Google), aczkolwiek warto się z nią zapoznać, by zrozumieć dokładnie wszystkie przytoczone przez autora wątki z życia piłkarskiego tych dwóch jegomości.

Zacznę od BachaStacha. Ów facet był swego czasu dyrektorem sportowym w PSV. Potrafił ściągnąć do klubu piłkarzy, którzy po krótkim czasie znaleźli się w dobrych klubach europejskich (Alex, Gomes, Farfan). Niestety Stasiek zbyt mocno (wedle władz klubu) pracował z jednym menadżerem piłkarskim pochodzącym z Serbii i stał się z dnia na dzień persona non grata nawet na obiekcie Philipsa w Eindhoven (a może szukano kozła ofiarnego nieudanego sezonu). Przez swój okres pracy czterech lat Stasiu (notabene legenda klubu, reprezentant Pomarańczowych na WC 1994 w USA) miał przyjemność współpracować z Guusem Hiddinkiem i Ronaldem Koemanem. Jednak późniejsza banicja zesłała Valckxa do Państwa Środka. Chińska liga jest jednak zbyt mało przejrzysta by jasno określić działalność Stasia w tym kraju. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej na R22 nowy dyrektor sportowy klubu mówił o próbie/chęciach/ planach (niepotrzebne skreślić) stworzenia w Krakowie sieci skoutingu i Akademi Piłkarskiej Wisły Kraków. Czy mu to się powiedzie? Hamletowskie pytanie, jednak jedno jest pewne. Sam nic nie zrobi, potrzeba wsparcia WSZYSTKICH stron. Miasta, klubu, Pana Cupiała, mieszkańców (tak tak, dzieci zapisywać do szkółek!). Moje podsumowanie na koniec?  Z dwojga złego wolę pomówionego o defraudację (nic mu nie udowodniono) holenderskiego Stasia niż oskarżonego, albo co gorsza z wyrokiem o korupcję polskiego Rycha czy Ździcha.

Robert, to ciekawa postać. W Holandii został uznany za jednego z najbardziej zdolnych trenerów. Pracował ostatnio w pogrążonej finansowo Bredzie. W umowie miał podobno zapisane, że może odejść z dnia na dzień (tak jak to zrobił) do Ajaxu, PSV, AZ lub do lepszego klubu z zagranicy. Czy Wisła jest lepsza od NAC Bredy? Trudno powiedzieć. Stało się jak stało. Kibice Wisły na nowego trenera trochę wyostrzyli sobie trzonowe, głównie przez pismaków chcących tanio sprzedać sensację (Manolo Jimenez, Abel Resino). Sorry Winnetou ale Ci trenerzy w nawiasie obok są jednak zbyt dobrzy na Ekstraklasę (a może to nasza liga dla nich za słaba). Może Maaskant w Polsce to mało znane nazwisko, ale ja sprawdziłem u źródeł prastarej wiedzy i poczytałem w necie na jego temat na holenderskich stronach. Robert był jednym z potencjalnych kandydatów do objęcia dwóch największych ekip w Holandii (oczywiście w różnych okresach). Po EURO 2008 rywalizował z Van Marwijkiem o posadę selekcjonera Oranje (oczywiście nie miał szans) a przed rozpoczęciem obecnego sezonu wymieniany był jako główny faworyt do przejęcia Ajaxu gdyby kontraktu z tym klubem nie przedłużył Martin Jol. Czyli jednak nad Mozą Maaskant był kimś więcej niż trenerem średniej Bredy. Moja opinia? Ja cudów od Roberta nie oczekuję. Chcę by dano mu kredyt zaufania i uzbrojono się w cierpliwość (kibice Wisły zrozumieli???). To młody (41 lat) i już doświadczony trener. Ambitny ( o czym link poniżej) chcący się rozwijać. Podobno nie jest ogromnym tyatanem pracy a bardziej psychologiem. Czy dobrze? Czas pokaże.

Oba te transfery klubu mogę podsumować krótko. Przyszli do Wisły ludzie z zewnątrz, młodzi ambitni chcący coś udowodnić z bardzo mocno piłkarsko rozwiniętego kraju. Odrzucając sympatie klubowe (pisałbym tak samo gdyby takie roszady przeprowadził Lech, Legia, Polonia, Jagielonia itd) dobrze się stało. Ludzie związani z piłkarską Holandią są obecnie na topie (Oranje to Vicemistrzowie Świata, finalistę LM prowadził Holender, Sneijder czy Robben to łakome kąski największych klubów świata). Na dzień dzisiejszy od Gładkiego w Krakowie mają carte blanche. Pierwsza weryfikacja przed rundą wiosenną.

Tutaj są filmiki z konferencji prasowej i kilka ciekawcyh zdań od Stasia i Roberta.

Aha, w typowanie ja już się nie bawie (to w ramach małego bojkotu). Pisał na salonie również będę troszkę rzadziej ale nie wcale.

G.

Gładki
O mnie Gładki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości