23
BLOG
Tygodnik „Wprost” w ostatnim numerze poruszył kwestię szkolnictwa wyższego w Polsce. Mam kilka własnych opinii na ten temat i chcę je tu i teraz przedstawić. Sam jestem studentem państwowej uczelni w systemie dziennym, więc postaram się jeszcze bardziej zachować jednostronność. Zgadzam się z autorami tekstu wyżej wymienionego czasopisma, że w Polsce jest zdecydowanie za mało przeznaczonych funduszy na szkoły wyższe. Odstajemy kardynalnie od innych państw Europy. O uczelniach w Stanach nawet nie piszę, gdyż tam jest poziom iście kosmiczny nawet dla Europy. Potem świat się dziwi dlaczego co drugi pomysł technologiczny, który zadziwia wszystkich ma swoje korzenie w USA. Uczelnie państwowe w Polsce mają za małe środki pieniężne, a prywatne kształcą studentów na kierunkach tanich, do których nie potrzeba specjalistycznego sprzętu itp. Od tej reguły są jak najbardziej wyjątki, lecz niestety bardzo sporadyczne. Z roku na rok co raz więcej studentów wybiera kierunki humanistyczne. Wydziały te są zdecydowanie prostsze w nauce niż wydziały techniczne. Według mnie to pójście żaka po najmniejszej linii oporu. Przebywając w środowisku studenckim zauważyłem, iż większość z nas (są niemałe wyjątki) zamierza skończyć studia tylko po to żeby mieć „z głowy” rodziców i czyste sumienie. Uważają iż i tak po studiach to albo zasiłek albo praca w supermarkecie. Z takim podejściem ciężko o sukces. A wiara podobno góry przenosi. Wprowadzenie obowiązkowej matematyki na maturze prawdopodobnie zmniejszy liczbę pozytywnie zdających egzamin dojrzałości. Matematyka wymaga logicznego myślenia a na przedmiotach humanistycznych mówią, że „wystarczy lać wodę”. Wiele osób nie dostanie się na studia właśnie przez matematykę. Nie żebym był jej jakimś przeciwnikiem. Wręcz przeciwnie. Uważam, że matematykę na poziomie podstawowym powinien bez problemu zdać każdy. Tak jednak nie będzie. Jeszcze przez kilka najbliższych lat będzie obowiązywała wśród uczniów szkoły średniej i gimnazjalistów tzw. „olewka”. Nie każdy znowu ma predyspozycję matematyczne (jestem wśród takich). Pozostaje wykuć wzory i reguły. Wprowadzenie matematyki będzie miało kilka plusów. Największym z nich będzie przekonanie przyszłych studentów do kierunków technicznych. Im więcej specjalistów w tych dziedzinach tym lepiej dla nich (zarobki) i dla kraju (rozwój gospodarczy, przemysłowy, naukowy). Bartłomiej Gładysz


Komentarze
Pokaż komentarze (2)