Gładki Gładki
25
BLOG

Euro 2011

Gładki Gładki Polityka Obserwuj notkę 2
Studenckie zajęcia z Integracji gospodarczej w Europie to naprawdę fajna rzecz. Poruszone są wszystkie ważne tematy polityczne, ekonomiczne i rzecz jasna gospodarcze dziejące się na starym kontynencie. Ostatnio poruszyliśmy na ćwiczeniach kwestie wprowadzenia waluty Euro w 2011 roku w Polsce. Słowacy tą myśl wdrożyli w życie przed nami. Jak się to odnosi do ich sytuacji? Od przyszłego roku nasi południowi sąsiedzi, partnerzy z Grupy Wyszehradzkiej będą płacili wspólną europejską walutą. Wszystko na to wskazuję, iż poziom procentowy zmiany cen z Koron na Euro znacząco nie dotknie obywateli Słowacji. Ma on wynieść od 0,3 do 0,6% w różnicy ceny. To nie dużo a wpływ do budżetu państwa będzie ogromny. Dla porównania wprowadzenie Euro w Niemczech spowodowało wzrost cen o około 15 %. Taka różnica jest na pewno odczuwalna dla portfela. I co teraz mamy zrobić? Żeby znów się nie okazało, że mądry Polak po szkodzie. Jest wiele plusów za i tyle samo minusów przeciw. Najważniejsze dla nas by była zdrowa i stabilna gospodarka. Niska inflacja prowadzi do stałego wzrostu gospodarczego. Przy handlu zagranicznym płacenie tą samą walutą ma kolosalne znaczenie. Zyskają firmy o europejskim zasięgu rynkowym. Dla przeciętnego Kowalskiego to ułatwienie zakupów. Ma jednoznaczną cenę we wszystkich państwach strefy Euro i może się do niej ustosunkować. Co do minusów to widzę tutaj bezapelacyjnie utratę pewnej suwerenności. Stopy procentowe bowiem w tym przypadku będzie ustalał Europejski Bank Centralny. Wzrośnie konkurencja. Wiele firm z zachodnim kapitałem zacznie głębiej się przyglądać naszej gospodarce jak i sektorom usług, produkcyjnym, pracy. Trzeba tak jak już wspomniałem ustabilizować sytuację gospodarczą na poziomie co najmniej zadowalającym. Co będzie potem? Czas pokaże. Bartłomiej Gładysz bgladki
Gładki
O mnie Gładki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka