Zapamietajcie te nazwiska. Ich trzeba będzie pozbawic polskiego obywatelstwa i silnym kopniakiem deportowac na Ukrainę.
"Autorzy odwołują się także do „wielowiekowej historii wzajemnych krzywd” między Ukrainą i Polską. „Ogromnych i wciąż nieprzepracowanych. Nierozliczonych i niemożliwych do rozliczenia. Nie wskrzesimy zamordowanych, nie zamierzamy rewidować granic, z popiołów nie powstaną spalone kościoły i cerkwie” – piszą.
I przypominają: „Oba nasze narody chętnie mitologizują własną historię, czczą swych bohaterów, zapominając lub wypierając z pamięci zło, które czynili. Nie dziwi nas ukraińska pamięć o „bohaterach UPA” i zapomnienie zbrodni, których dokonali na naszych przodkach. Polacy chętnie zapominają o własnych zbrodniach — dokonywanych także na Ukraińcach”.
Tego obrzydliwego, skrajnie antypolskiego bełkotu nie da się czytać spokojnie. Łajdaki relatywizujące straszliwe , barbarzyńskie mordy na polskich kobietach, dzieciach starcach TYLKO ZA TO że byli Polakami, to dla tych odhumanizowanych zdrajców "część wzajemnych krzywd. Zdrajców nie tylko Polski. Także zdrajców humanitrnej części ludzkości
Obawiam się , że tym podlcom jedynie spotkanie 3-go stopnia z jednostką UPA, mogłoby ich naprowadzić na człowieczeństwo.
Jak nisko trzeba upaść tym bydlakom, aby być całkowiecie impregnowanym na ogrom ukraińskich zbrodni na Polakach na Wołyniu?
Jak zjechany kompas moralny trzeba mieć, aby zdusić w sobie człowieczeństwo i mikroskopijną choć empatię dla mordowanych w niezwykle okrutny, potworny, nieznany od wieków, nieludzki sposób.
Jakim opetanym, antyludzkim potworem trzeba być, aby tę nieludzką, potworną rzeź niewinnej polskiej ludnosci sprowadzaĆ DO NIEISTOTNEGO ELEMENTU "wzajmnych relacji". I jeszcze jeden gragment dekonspirujący tę kipiaca z nienawiści do Polski i Polaków lewacką, niemiecką grupkę politycznych sabotażystów.
Armenia do dziś nie nawiązała stosunków dyplomatycznych z Turcją po ludobójstwie ponad 100 lat temu. Co roku miliony Ormian czczą pomordowanych. Nie maja takich skurw.synów w swojej społeczności. Gdyby się jakis pojawił, zostałby szybko deportowany do Turcji. A u nas w Polsce? Wolno srać na groby bestialsko pomordowanych Polaków na Wołyniu. A Polacy to zupełnie oleją.
Co tam, ci ludzie juz nie żyją, chwalmy UPA, bo oni walczą z Ruskimi. Jak nisko jak naród upadliśmy!
"Autorzy przyznają, że „z zażenowaniem patrzą na pełne pseudo-patriotycznych frazesów gęby czcicieli polskich faszyzujących nacjonalistów i gloryfikujących zbrodnie „żołnierzy wyklętych”. Na pochody jawnych faszystów najgorszego autoramentu, odbywające się w Polsce bez przeszkód i bez wyrazów potępienia ze strony tych samych polskich przywódców, którzy dziś nie szczędzą potępienia Ukraińcom, którzy giną na froncie okrutnej wojny”.
Bezczelność tych zwyrodnialców jest możliwa tylko w państwie tuska. Nazywanie polskich patriotów świętujących odzyskanie przez Polskę niepodległości - faszyzującymi nacjonalistami, jest kwintesencją lewackiej zbrodniczej "europejskości". Zupełnie tak samo wyzywał Polaków niejaki Timmermans.
Ile jeszcze jako Polacy pozwolimy tej odhumanizowanej, zdradzieckiej, antypolskiej bandzie, pozbawionej elementarnych ludzkich odruchów pluć sobie w twarz? Czy mamy jeszcze w Polsce polityków zdolnych te ludzkie guano pozbawić polskiego obywatelstwa?




Komentarze
Pokaż komentarze (57)