Rozumiem, że jutro minister Żurek postawi zarzuty wszystkim odpowiedzialnym za ten proceder. No chyba że stosuje podwójne standardy. Jeden wobec "pisowców", a drugi wobec swoich. Przekonamy się o tym, jeśli tych zarzutów nie postawi.
Jest jeszcze inny ciekawy aspekt tych zarzutów wobec pracowników Obajtka. Kto niby ustala i decyduje jaka ma być marża detaliczna Orlenu? Żurek? Tusk? Zembaczyński? Jachira? A nie przypadkiem kierownictwo tego koncernu? Jak wyliczyć rzekome straty spowodowane obniżeniem marży, gdy koncern osiągał wielomiliardowe zyski? Przecież każdy discount na świecie właśnie na tym bazuje, że na niskiej marży robi wielkie obroty i na tym zarabiają ogromne pieniądze. Żurek nie robi zakupów w Lidlu czy Biedronce?
Że prokuratorzy żurka, znani ze swych finansowych kompetencji ustalili drogą losowania jaka powinna być marża w 2023 roku? A skąd to wiedzą? Kto im powiedział? Bo?
Żurkowa prokuratura ściga byłych ministrów za m.in. rozdawanie wozów strażackich OSP. Że niby darując sprzęt potrzebny remizom odnieśli "korzyść polityczną". Tu mała dygresja. Gdyby powaznie traktowac te zarzuty, co cała demokracja tego świata powinna być o to samo oskarżona. Ktoś zna polityka startującego do wyborów nie obecującego swoim wyborcom, że dla nich załatwi stadion, obwodnicę, szpital itp? Serio?
Zbrodnia niesłychana! Ale tylko w wykonaniu pisowców. Parszywa koalicja 13 grudnia z powodu zbrodniczego charakteru tego odrażającego pisowskiego procederu, uchyliła oskarżonym sejmowe immunitety. Narada w ministerstwie, to zdaniem żurkowców zorganizowana grupa przestępcza! Coś gorszego od Pruszkowa czy Wołomina! Ta parszywa koalicja jest aż tak praworządna, że głosowali przeciw odebraniu immunitetu posłowi Królowi, ściganemu przez ich europejską prokuraturę za wielomilionowe łapówki. Jak widać, doktryna Neumanna rozciągnęła się dalej. Przecież tak ogromna zbrodnia pisorów musi być surowo ukarana. Oczywiście ukarana nie wyrokiem sądowym, bo do tego by nawet usłużnej justytutki mogli nie znaleźć, ale aresztem wydobywczym w kazamatach żurka. Jak reportera Kraskowskiego. Pogryzionego przez pluskwy w tych średniowiecznych kazamatach 21 wieku w Polsce.
W tym samym czasie toczy się kampania prezydencka w Krakowie. Cała KO walczy o swoje utracone koryto w tym mieście. Mieszkanka Warszawy Piątkowska jest ich kandydatem. Przeszła do drugiej tury głosami Jagodna z Krakowa.
I do tej kandydatki oprócz całego korowodu polityków KO, przyjeżdża na jej wyborczy meeting minister sportu. I tenże minister najbezczelniej w świecie obiecuje wyborcom, że jak wygra ich kandydatka z Warszawy, to on przekaże 30 milionów złotych na obiekty sportowe w dawnej stolicy Polski!!! No bezczelne te k. i zuchwałe!
Ciekawym czy żurek już uruchomił zespół prokuratorów do ścigania ministra sportu, który oficjalnie oferuje propozycję korupcyjną mieszkańcom Krakowa? Oczywiście jest to pytanie retoryczne. Wszyscy wiemy co to ten żurek i jakie są jego "praworządnościowe" priorytety i z której politycznej strony nie widzi jawnych przestępstw.
Żurek przejął po Bodnarze śledztwo dotyczące RARS. Ścigają strasznie Kuczmierowskiego, który miał czelność zakupić potężne agregaty prądotwórcze dla walczącej Ukrainy, gdy żołdacy Putina niszczyli zasilanie do szpitali i obiektów użyteczności publicznej. Niesłychana zbrodnia, prawda?
Zamiast wielomiesięcznych konkursów i przetargów, gdy te agregaty były potrzebne na przysłowiowe wczoraj, w agencji zdecydowano, że trzeba te urządzenia załatwić jak najpilniej, że wtedy uratuje się wielu ludzi, szczególnie bezbronnych chorych, maluchów w inkubatorach czy kobiety na porodówkach.
Znaleźli Pawła Szopę, który dzięki kontaktom w Chinach był w stanie zorganizować zakup i przerzut w czasie pandemii, gdy nic na świecie nie działało, tych żywotnie potrzebnych agregatów szybko i sprawnie. I za to działanie w absolutnie nadzwyczajnych okolicznościach, należy się kara aresztu wydobywczego w kazamatach żurka. Z pluskwami. Londyński sąd wciąż nie może uwierzyć w kuriozalność zarzutów jakie otrzymał od strony polskiej. Naiwnie sądzą, że są to błędy w tłumaczeniu z polskiego, bo przecież niemożliwe, aby ktoś o zdrowych zmysłach ścigał kogoś za wysoce humanitarne zachowanie w obliczu bezwzględnego wroga ludzkości. I dlatego wciąż nie wydał ( i raczej nie wyda) Kuczmierowskiego cynicznym i bezwzglednym siepaczom żurka.
Jakiś rok wcześniej, prezydent Warszawy, niejaki Trzaskowski, z dumą pręży się przy wręczaniu 10 radiowozów warszawskiej policji, z funduszy samorządowych miasta Warszawy. I nic! Może mnie coś ominęło, nie wszystko wszak czytam i słyszę, może jest już wniosek żurka o areszt wydobywczy dla Trzaskowskiego za udział w grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień i marnotrawienie środków publicznych, w tym wypadku samorządowych. Jest?
To tylko kilka przykładów nieprawdopodobnego kalizmu, podwójnych standardów, zakłamania, obłudy i iście nazistowskiej nienawiści do politycznego wroga.
Chcąc wymienić je wszystkie, trzeba by napisać wielotomową epopeję. Tylko po co? Jagodno wie swoje. Ci ludzie już nie wrócą między ludzi choć elementarnie przyzwoitych.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)