Rekordowa frekwencja, również przypominająca "polskie" pospolite ruszenie 15-10-2023 też pewnie ma ukryte znaczenie. Bo ta frekwencja to w czasie anomalii pogodowych w brazylijskiem interiorze . Dziwne. Z kolei Lula stwierdził, że zbyt wiele autobusów zostało tego dnia w zajezdniach i dlatego ludzie (jacy ludzie?) nie mogli dojechać do komisji wyborczych. Uwaga, rzecz się dzieje w niedzielę!
Cóż, lewactwo i jej wrażliwość dla ludu pracującego. Typowe. Nie ma wolnych niedziel, zapierdzielać 24h/dobę. Cóż, tak sobie wybrali. Czy aby na pewno?
Otóż zrobiłem krótką kwerendę wyników pierwszej tury i jak to się mogło mieć do transefu głosów w drugiej turze.
Otóż :
Flávio Bolsonaro Partia Liberalna (PL) 47,03% 56 104 503
Luiz Inácio Lula da Silva Partia Pracujących (PT) 45,16% 53 879 538
Augusto Cury Avante 2,89% 3 448 569
Renan Santos Missão 2,24% 2 675 887
Ronaldo Caiado Partia Socjaldemokratyczna (PSD) 2,18% b.d.
OK. Czyli w drugiej turze zdecydowali wyborcy 3ch pozostałych kandydatów. Wyborcy komucha Caiado to oczywiście zwolennicy Luli. Czyli do wyników 45% z pierwszej tury można z niemal 100% pewnością doliczyć te 2% lewackiego kandydata.
Ale następny.
Jak czytam
Augusto Cury definiuje swoją orientację polityczną jako centrum, kategorycznie odrzucając jednoznaczne etykiety prawicy lub lewicy. Sam o sobie mówi, że posiada „kapitalistyczny umysł i społeczne serce” (używając też stworzonego przez siebie pojęcia capsocial
Może mi coś umknęło, ale wyborca tegoż kandydata , zwolennika kapitalizmu, miałby przerzucić głosy na zdeklarowanego socjalistę typu Chaveza z Wenezueli? Byłoby to, delikatnie mówiąc, dziwne i kuriozalne. Logicznym wydawałby się podział elektoratu mniej więcej po połowie na transferujących swe głosy na Bolsonaro i na Lulę.
A teraz gwóźdź programu i :
Renan Santos reprezentuje prawicę lub skrajną prawicę, pozycjonując się jednocześnie jako kandydat wyrazisty, pragmatyczny i antysystemowy
Ekonomia (skrajny liberalizm gospodarczy): Postuluje wprowadzenie koncepcji państwa minimalnego, masową prywatyzację spółek skarbu państwa, głębokie cięcia wydatków budżetowych i rygorystyczny fiskalizm. Pod względem gospodarczym wzoruje się na polityce argentyńskiego prezydenta Javiera Mileia
Bezpieczeństwo (skrajna prawica / „Bukelizm”): Wzoruje się na autorytarnej polityce walki z przestępczością prezydenta Salwadoru, Nayiba Bukele. Zapowiada bezkompromisową, wręcz wojenną rozprawę z narkobiznesem i gangami, dopuszczając stosowanie przez policję siły ze skutkiem śmiertelnym oraz likwidację faweli.
I ktoś uwierzy, że głosujący na tego kandydata w pierwszej rundzie, przenieśli by swe głosy na skrajnego lewaka Lulę??? Litości.
Czyli z prostej matematyki wynika, że Bolsonaro powinien otrzymać co najmniej 50% głosów w drugiej turze. A otrzymał zdecydowanie mniej. Jak to się stało i dlaczego? Może się dowiemy, może młodszy Bolsonaro za kwestionowanie takich dziwnych wyników wyborów i różnych machinacji , też pójdzie do mamra, co jest normą w państwach komunistycznych.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)