Głos pokolenia 90 Głos pokolenia 90
4285
BLOG

Polki o wiele rzadziej wracają z zagranicy niż Polacy

Głos pokolenia 90 Głos pokolenia 90 Emigracja Obserwuj temat Obserwuj notkę 19
Chociaż w pierwszych latach po wejściu do UE wsród nowej fali emigrantów może nie dominująco ale wyraźnie przeważali polscy mężczyźni, to Polki szybko wyrównały a obecnie nawet nieco przeważają wśród osób przebywających zagranicą. Wyraźnie natomiast widać że do kraju z emigracji wraca o wiele więcej mężczyzn. Nie jest to dobre dla polskiej demografii.

Liczba Polaków w Wielkiej Brytanii która rosła nieprzerwanie od lat zaczęła spadać tuż po pamiętnym referendum w 2016 roku, kiedy to Brytyjczycy zdecydowali o opuszczeniu Unii Europejskiej. Wielu Polaków zaczęło wtedy rozmyślać nad powrotem do ojczyzny lub przeniesieniu się do innego państwa. Bardzo wielu Polaków w ostatnich latach powróciło do Polski z emigracji. Nie jest to może liczba znacząca, ale jednak udało się zatrzymać tendencje wyjazdów z Polski. Przede wszystkim dla wiele emigrantów wystarczyła często sama informacja od rodziny czy znajomych że gdyby wrócili to udałoby im się znaleźć pracę. To był ogromny impuls dla tej części emigrantów którzy pewnie nigdy niewyjechaliby zagranicę gdyby w Polsce była praca. Dzisiaj oczywiście praca jest ale za to ceny rosną w zawrotnym tempie i ciężko powiedzieć czy skala powrotów nie wyhamuje. Całkiem prawdopodobne że tak. Najczęściej wracają polskie rodziny z dziećmi, młode bezdzietne małżeństwa, pary narzeczonych i kawalerowie. Polki o wiele rzadziej decydują się na powrót do kraju jeżeli nie mają polskiego partnera.

image

Różnica jest wyraźna. W styczniu 2021 r. w Wielkiej Brytanii Polki stanowiły już ponad 55% polskich emigrantów. Było ich o blisko 76 tysięcy więcej niż mężczyzn. Na 100 polskich emigrantów w UK przypada więc około 125 emigrantek. Co jest powodem więc tak znacznej dysproporcji kiedy powszechnie wiadomo że to mężczyźni po Brexicie są szczególnie potrzebni na brytyjskim rynku pracy. Tak samo dziwne jest że to wykształcone polskie kobiety masowo nie wracają do kraju po wyraźnej poprawie na rynku pracy dla absolwentów studiów. Tam pracują na prostych stanowiskach na produkcji czy magazynach. W Polsce po podszlifowaniu języka na Wyspach często udaje się znaleźć dobrą pracę. W Wielkiej Brytanii polskie dyplomy są dla pracodawców zazwyczaj obojętne.

image

Polki jednak nie tyle co zatrzymał brytyjski rynek pracy co w dużej mierze brytyjski rynek matrymonialny. Liczba dzieci Polek i cudzoziemców na Wyspach wynosi już około 40% wszystkich urodzeń polskich kobiet. Biorąc pod uwagę że znaczna część par Polek i Polaków wyjechała na Wyspy razem, to można być niemal pewnym że w przypadku Polek które wyjechały jako singielki obecnie większość ma już partnera innej narodowości. Polki o wiele łatwiej adaptują się na zagranicznych rynkach matrymonialnych niż Polacy. To oczywiście związane jest z uwarunkowaniami społeczno-ekonomicznymi polskiego społeczeństwa. Polacy nie są atrakcyjni dla Brytyjek kiedy są imigrantami z biednego postkomunistycznego kraju oraz słabo mówią po angielsku. W przypadku Polek dla brytyjskich mężczyzn to nie ma znaczenia. Oczywiście Brytyjczycy to nie jedyna opcja na Wyspach są też ludzie z całego świata. Dlatego Polki licznie wiążą się także z imigrantami z Afryki czy Azji. Polacy o wiele rzadziej a z muzułmankami niemal wcale. Polacy nie mają wpływu na swoje kobiety z kim będą się wiązały, kiedy inne kultury i nacje często utrudniają mieszane małżeństwa swoim rodaczkom. To powoduje właśnie ogromne dysproporcje wśród Polek i Polaków zagranicą.



W roku 2021 Polki urodziły w Wielkiej Brytanii łącznie 13373 dzieci z czego tylko 8261 miało polskiego ojca. Odsetek ten spada od samego początku po wielkiej fali emigracji w 2004 roku. Dzisiaj to nieco ponad 60%, już w 2010 roku było to tylko 75%. Polacy natomiast zostali ojcami 9458 dzieci, a cudzoziemki były matkami tylko 1197. Czyli Polacy nadal w znacznej większości (87%) byli z Polkami [1]. Już w okolicach 2010 roku na portalach randkowych widoczna była spora grupa polskich mężczyzn żyjących za granicą ale poszukujących partnerek w Polsce. Wiele Polek wyjechało na Wyspy za pomocą Polaków którzy je tu zapraszali, pomagali w rejestracji w urzędach, znalezieniu pracy i często nawet utrzymywali finansowo przez pierwsze miesiące pobytu. Wiele takich związków zakończyło się małżeństwem a jeszcze więcej rozpadło się po czasie. Polacy jednak można powiedzieć wydeptali Polkom ścieżke w pierwszych latach masowej emigracji a także kryzysu ekonomicznego po 2008 roku. Dzisiaj wracają do kraju z pieniędzmi ale bez kobiet. Być może wielu uda się znaleźć partnerki w Polsce i będzie im się żyło skromniej ale szczęśliwiej niż na Wyspach. Wielu niepomogą nawet pieniądze bo zarobiony "robol" to dalej "robol" w kraju gdzie 70% kobiet obecnie zostaje absolwentkami uczelni wyższych. Ponadto w Polsce czeka na nich już konkurencja z zagranicy. Wielu emigrantów wyjeżdżało z kraju jeszcze jednolitego narodowo 10-15 lat temu. Dzisiaj Polska to już kraj imigrantów wśród których dominują mężczyźni z zagranicy. Dlatego jak zawsze trzeba zwrócić uwagę jak wielki potencjał rozrodczy polskich mężczyzn jest marnowany w sytuacji zaburzonej struktury demograficznej.

image

image

Liczba związków Polek i obcokrajowców od zawsze kilkukrotnie przewyższała liczbowo związki Polaków i cudzozoiemek. Całkowita liczba samych małżeństw mieszanych Polaków zagranicą dotyczy już ponad miliona osób [2]. Obecnie w Polsce żyje 5,2 mln kawalerów i tylko 4,1 mln panien [3]. Znikło więc nad Wisłą ponad milion kobiet. Rząd ten czy kolejny inny będzie musiał zmierzyć się z tym problemem bo prędzej czy później trzeba będzie wyrównać de dysproporocje. Inaczej dzietność w kraju nie wzrośnie a każde następne pokolenie będzie obarczone demograficznie nadwyżką bezdzietnych emerytów w tym przypadku starych kawalerów. Pytanie jest czy działanie podjęte zostaną teraz aby znalazły się partnerki dla polskich mężczyzn, którzy jak wspomniani emigranci mogą mieć warunki bytowe do założenia rodziny, czy ktoś na poważnie zajmie się tym problemem za 20 lat kiedy populację trzeba będzie już budować na nowo w oparciu o nie tylko kobiety ale też mężczyzn z zagranicy. Samotni Polacy którzy mają dzisiaj po 25-35 lat wtedy będą już za starzy.


Źródła statystyczne:

[1] https://www.ons.gov.uk/peoplepopulationandcommunity/

[2] Marcin Gierczyk, Dagmara Dobosz - Functioning of Polish Women in Binational Relationships—An Outline of the Issue against the Background of Migration in the Interpreted Paradigm


[3] https://www.polskawliczbach.pl/#stan-cywilny-mieszkancow

Pokolenie lat 90' przez Polskę stracone. Połowa na emigracji, połowa w kraju ale bez szans na własne mieszkanie czy dom. Stłumieni przez liczniejsze starsze pokolenia nie mamy za wiele do powiedzenia w społeczeństwie. Będziemy jednymi z ostatnich którzy w znakomitej większości urodzili się jako rodowici Polacy. Nie liczcie jednak że będzie jak wcześniej. W większości nie założymy rodzin i nie będziemy mieli dzieci. Warunki życia w tym kraju nam na to nie pozwalają. Zastąpią nas po prostu w przyszłości inne narody, a my i nasze problemy będziemy tylko wspomnieniem.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo