Głos pokolenia 90 Głos pokolenia 90
11460
BLOG

Plan ratunkowy ostatniej szansy dla polskiej demografii.

Głos pokolenia 90 Głos pokolenia 90 Społeczeństwo Obserwuj notkę 42
Polska ma w tym momencie ostatnią szansę na odbicie się od demograficznego dna. Raczej nie ma co liczyć, że sprawę załatwią pieniądze na dzieci czy mieszkania. Polki raczej nie urodzą już więcej niż dwójki dzieci a potrzeby Polski są w tym momencie o wiele większe. Ratunkiem dla polskiej demografii mogą być młode imigrantki wiążące się z samotnymi Polakami, których mamy dzisiaj nadmiar.

Liczba dzieci urodzonych w Polsce regularnie spada od kilku lat. Po krótkiej tendencji wzrostowej po rozdaniu setek miliardów złotych na program 500+ mamy w tym momencie katastrofę demograficzną. Polki nie chcą rodzić dzieci i otwarcie to deklarują [1]. Dla młodych mężczyzn z kolei brakuje już samych kobiet, które wyjechały z ich miejscowości za granicę lub rzadziej do kilku najlepiej rozwijających się spośród największych miast w Polsce. Brak kobiet to dziś ogromny problem społeczny w Polsce, a z drugiej strony jeszcze jakiś potencjał. Gdyby polscy mężczyźni mieli partnerki to w Polsce mogłoby urodzić się wiele dzieci. Ratunkiem dla polskiej demografii powinny więc być przede wszystkim młode kobiety z zagranicy. Pozostaje jednak wiele innych aspektów do poprawy aby długoterminowo odwrócić tendencję wymierania ludności w Polsce. Co więc Polska powinna zrobić?

Diagnoza problemów demograficznych

Naprawę polskiej demografii powinno się rozpocząć od diagnozy wszystkich problemów społecznych, które prowadzą do obecnego stanu rzeczy. Trzeba znaleźć odpowiedź dlaczego Polki przestały rodzić dzieci ale także dlaczego polscy mężczyźni nie zostali ojcami. Trzeba zapytać o zdanie zarówno osoby młode jak i starsze. Bezdzietnych i dzietnych. Trzeba przeanalizować i oszacować dokładnie ile młodych kobiet wyjechało z Polski. Ile młodych kobiet wyjeżdża z poszczególnych powiatów. Dlaczego polscy mężczyźni nie mają tak często partnerek. Czemu kobiety nie chcą mieć dzieci. Tylko szczegółowa i obszerna diagnoza pozwoli na opracowanie skutecznego planu ratunkowego.

Wyrównanie dysproporcji płciowych wśród singli

W Polsce brakuje ponad milion kobiet wśród osób wolnego stanu cywilnego (singli) [2]. Polacy przez lata "tracili" kobiety na rzecz mężczyzn z zagranicy i tracą nadal. Na to oczywiście nie ma innej rady jak zastąpienie tego ubytku kobietami z zagranicy. Skoro Polki mogą się wiązać z mężczyznami zagranicą, to i Polacy mogliby się wiązać z imigrantkami w Polsce. Dysproporcje płciowe są ogromne w wielu powiatach. Tradycyjnie to właśnie na prowincji rodziło się najwięcej dzieci, ta jednak została wydrenowana z młodych kobiet po roku 1990. Dziś samotni młodzi mężczyźni mieszkający w takich miastach jak Starachowice, Jastrzębie Zdrój czy Ostrołęka są w zasadzie bez szans na znalezienie partnerki [3]. Trzeba zacząć więc sprowadzać kobiety z zagranicy lub przynajmniej wspierać polskich mężczyzn w nawiązywaniu międzynarodowych relacji. Wszystkie powiaty z nadwyżką mężczyzn przekraczającą 20% powinny być objęte szczególnym programem mającym na celu wyrównanie tych dysproporcji. Można to zrobić na przykład poprzez wprowadzenie specjalnych wiz i bonów zasiedleniowych dla kobiet z zagranicy, które przyjadą do Polski i osiedlą się w tych miejscowościach.

Sprawiedliwy system emerytalny

Posiadanie potomstwa musi zacząć opłacać się nie tylko państwu ale też samym rodzicom. Dzisiaj system emerytalny jest oparty w pewnym stopniu na licznie pracujących. Z tego względu gdy nie rodzą się dzieci zmniejsza się w przyszłości liczba opłacających składki emerytalne. Dzisiejszy system jest dalece niesprawiedliwy. Ojciec trójki dzieci pracujący ciężko fizycznie w budownictwie przejdzie na emeryturę w wieku 65 lat, a bezdzietna urzędniczka po studiach w wieku 60 lat. Trzeba więc po pierwsze wyrównać wiek emerytalny do 65 r.ż. dla kobiet i mężczyzn, ale dać możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę w  przypadku posiadania co najmniej dwójki dzieci. Za dwójkę dzieci można obniżyć wiek emerytalny o 3 lata zarówno dla kobiety i mężczyzny. Za każde kolejne dziecko byłby to kolejny rok w dół. Można też wprowadzić rozwiązanie, że dla kobiet które zostaną matkami co najmniej szóstki dzieci należeć się będzie emerytura minimalna bezwarunkowo. Dodatkowo za każde urodzone dziecko dodatek do emerytury w wysokości 4%. Przy dwójce dzieci emerytura byłaby więc o 8% wyższa a przy czwórce nawet o 16%. Takie rozwiązanie powinno skłonić Polaków do posiadania potomstwa.

Reforma systemu oświaty

Trzeba zakończyć chorą modę na studiowanie szczególnie wśród młodych Polek. Kobieta, która wybiera się na studia o wiele później decyduje się na potomstwo przez co liczba urodzonych dzieci spada bo zazwyczaj kończy się na jednym lub dwójce dzieci. Kobiet wykształcone w takich miastach jak Warszawa rodzą dzisiaj pierwsze dziecko po trzydziestce co negatywnie wpływa na ich dzietność. Polska sama sobie zaszkodziła stymulując modę na studiowanie w latach 90'. W większości przypadków studia w Polsce to jest strata czasu. Do obliczania prostych formuł w Excelu nie potrzeba tracić 5 lat życia. Większość pracowników biurowych spokojnie dałaby sobie w pracy radę po szkole średniej i odpowiednim szkoleniu zawodowym. Trzeba zredukować liczbę kobiet na studiach o 70%. Pula miejsc na darmowych państwowych uczelniach powinna być niewielka i dotyczyć najzdolniejszych uczniów szkół średnich. Nie potrzebujemy mas z dyplomami tylko elit. 5 lat w życiu młodej kobiety to ogrom czasu. Gdyby Polki nie kończyły edukacji w wieku 25 lat tylko w wieku 20 lat, to zapewne szybciej decydowałyby się na zamążpójście czy urodzenie dziecka. Widać wyraźnie, że w miastach takich jak Warszawa czy Kraków gdzie odsetek kobiet z wykształceniem wyższym jest największy, tam dzieci rodzą się najpóźniej [4]. To szkodzi polskiej demografii ze względu na odsetek młodych kobiet kończących studia, który jest zdecydowanie za wysoki.

Przepisy dotyczące aplikacji randkowych

Tinder i inne portale to dziś ogromne zagrożenie dla polskiej demografii. Aplikacje randkowe stymulują nie dobieranie się przeciętnych ludzi w pary, a hipergamie kobiet. Mechanizm aplikacji randkowych utrudnia a nie ułatwia znalezienie drugiej połówki. Większość mężczyzn nie znajduje nikogo, a kobiety przebierają w facetach i nie wiedzą kogo wybrać. Inną rzeczą jest nietrwałość związków. Kobiety mając świadomość, że w ciągu kilku godzin będą w stanie nawiązać wiele nowych kontaktów z następnymi mężczyznami szybciej zrywają ze swoimi partnerami. Wiele kobiet może też zdradzić swojego partnera po kłótni czy jego nieobecności w domu. Portale randkowe każą płacić za coraz więcej podstawowych funkcji takich jak wysłanie wiadomości. Państwo powinno wprowadzić regulacje dotyczącą funkcjonowania tych portali, tak aby wszyscy mieli takie same szanse nawiązania kontaktu. Jeżeli będzie taka wolna Amerykanka jak do tej pory to korporacje doprowadzą do jeszcze większego spadku dzietności, wzrostu samobójstw czy hipergamii. Ze względu na ich popularność mają dzisiaj ogromny wpływ na naszą demografie. Portale randkowe to dzisiaj po prostu patologia, która zniszczyła relacje damsko-męskie.

Integracja młodych Polaków

Państwo powinno stwarzać jak najwięcej okazji do łączenia się ludzi w pary. W szkołach średnich powinny być organizowane regularne dyskoteki i wycieczki integrujące uczniów wszystkich klas. W ten sposób dojdzie do okazji poznania swoich drugich połówek. Tak samo  uczelnie powinny organizować różne wydarzenia takie jak np. szybkie randki ('speed dating'). Miejskie i gminne ośrodki kultury tak samo mogą organizować różne wydarzenia jak dyskoteki czy koncerty. Im więcej tym lepiej. Tego dzisiaj brakuje młodym Polakom, okazji do integracji.

Ulgi podatkowe dla rodziców

Rodzice dzieci powinni płacić niższe podatki. To skłoniłoby zamożniejszych do posiadania większej liczby dzieci. Dzisiaj w Polsce mamy sytuacje, że nawet osoby zarabiające po 10 tysięcy na ręke mają ledwo jedno dziecko. Gdyby obniżono im podatek za każdego potomka to zamiast 10 tysięcy mieliby 11 tys. i więcej za każde dziecko. Im większa liczba dzieci tym większa ulga. Wtedy za zaoszczędzone pieniądze mogliby wynająć dla dziecka opiekunkę.

Brak przywilejów dla samotnych matek

Musimy zacząć walczyć ze zjawiskiem samotnych matek gdyż ich dzietność wynosi najczęściej jedno dziecko. Samotna matka powinna nie mieć żadnego wsparcia ze strony państwa jeżeli na to nie zasłużyła. Socjal tylko dla wdów i rozwódek, które faktycznie nie miały wyboru niż rozstanie z niebezpiecznym mężem. Reszta kobiet niech ma świadomość, że samotne macierzyństwo się nie opłaca. Bycie żoną i matką musi się opłacać. W historii świata zawsze kobieta samotnie wychowująca dziecko była na gorszej pozycji niż mężatka i do tego trzeba wrócić. Dzisiaj dochodzi do absurdów, że samotne matki mają pierwszeństwa do żłobków i przedszkoli a także dodatkowy socjal. Samotne matki są dziś karmione przez państwo i akceptowane przez społeczeństwo więc ich odsetek szybko rośnie. To nie wróży dobrze polskiej demografii.

Zrównoważona regionalnie gospodarka

Polska musi zacząć rozwijać się równomiernie. Nie może być żadnej Polski A i Polski B. Wszyscy Polacy zasługują na godne życie w swoim państwie bez przymusu migracji. Dzisiaj mamy patologie gdzie w kilku dużych miastach kumulują się często wszystkie znaczące inwestycje, a w wielu powiatach nie ma prawie żadnych. Białystok czy Lublin musi być tak samo ważny jak Wrocław czy Poznań. Zagraniczni inwestorzy inwestują w Polsce tam gdzie wskazują im analitycy. Pora wyjść poza schematy i zachęcić inwestorów a nawet zmusić do inwestycji w regionach z wyższym bezrobociem i mniejszym prestiżem. Skoro jakiś inwestor planuje w Polsce otworzyć fabrykę czy centrum usług biznesowych to nie wybrał Polski ze względu na konkretne miasto tylko jako kraj. Możemy więc pokierować zagranicznych kapitalistów do inwestowania tam gdzie będzie to korzystniejsze także i dla Polski. Dzisiaj kolejne inwestycje na Dolnym Śląsku nie będą przynosiły takich korzyści dla kraju niż gdyby były zlokalizowane gdzieś na Kujawach czy Mazurach. Problemem Polski jest brak perspektyw na prowincji. Duże miasta takie jak Częstochowa, Bytom czy Radom nie mają dziś miejsc pracy. Przez to wyjeżdżają stamtąd młodzi ludzie. Trzeba ten proces odwrócić i nawet samo państwo powinno przenieść na przykład siedzibę jakiegoś ministerstwa z Warszawy do Radomia, z Warszawy do Kielc, z Warszawy do Częstochowy itd. Nieruchomości w Warszawie spokojnie będzie można sprzedać z zyskiem a budowa nowoczesnej siedziby poza stolicą szybko się zwróci z korzyścią dla tych miejscowości i społeczeństwa.

Głos mężczyzn w polityce demograficznej

Polscy mężczyźni muszą się liczyć w polityce demograficznej tak samo jak kobiety. Problemy mężczyzn powinny być tak samo brane pod uwagę jak problemy kobiet. Państwo powinno przeprowadzić sensowną ankietę wśród młodych Polaków i pochylić się nad ich problemami. Skoro coraz wyraźniejsza grupa polskich mężczyzn alarmuje, że nie potrafi znaleźć partnerki, to trzeba im jakoś pomóc. Zdecydowanie lepiej będzie gdy zostaną ojcami niż starymi kawalerami wymagającymi na starość opieki, którą będą musieli otrzymać od państwa.

Ukrócenie spekulacji na rynku nieruchomości

Trzeba zakończyć ze spekulacjami na rynku nieruchomości. Młodzi ludzie nie mogą być ofiarami ludzkiej chciwości w tak istotnym aspekcie życia. Trzeba ukrócić wykupywanie mieszkań pod wynajem na rynku wtórnym. Jeżeli ktoś chce sobie żyć z wynajmu to niech zbuduje sobie hotel. Przestańmy traktować nieruchomości jako lokatę kapitału. Młodych Polaków nie stać dziś na mieszkania bo nie są w stanie ich kupić przy obecnych cenach. Tą spirale nakręcono wiele lat temu i ciągnie się ona w nieskończoność pomimo niżu demograficznego. Powinno wprowadzić się limity na zakup nieruchomości mieszkalnych, tak aby jedna osoba nie była właścicielem kilkudziesięciu mieszkań w jednym mieście. Pustostany także powinny być opodatkowane. Wynajem oczywiście musi być opłacalny. Dzisiejsze prawo pozwala na wiele patologii, które zniechęcają do wynajmu mieszkań. Każdy kto nie płaci powinien wylecieć na bruk. Wtedy przy odpowiednich przepisach chroniących uczciwych najemców i lokatorów można wprowadzać dodatkowe opłaty za pustostan.

Wsparcie dla Polski powiatowej

Utrzymanie szkół i wielu innych obiektów, z których korzystają dzieci i młodzież kosztuje. Potem te osoby wyjeżdżają za granice lub do innych miejscowości, a gminy które w nich inwestowały są na tym stratne. Powinien więc zostać wprowadzony dodatkowy podatek w wysokości 1% dla osób, które nie rozliczają się w swoich rodzinnych miejscowościach. Tak zwane powiatowe dla tych wszystkich, którzy nie mieszkają w miejscowości gdzie się wychowali. To powinno zrekompensować polskim samorządom ubytek młodych mieszkańców wysysanych przez duże miasta. Taka symboliczna opłata może dużo zmienić w budżetach samorządów, a to pozwoli im na przykład zainwestować w uzbrojenie działek w strefach ekonomicznych czy budowę dróg.

Przemyślana polityka migracyjna

Jeżeli chcemy poprzez imigrację poprawić demografię, to musimy prowadzić zrównoważoną politykę migracyjną. Liczba kobiet i mężczyzn powinna odpowiadać potrzebom demograficznym Polski a po osiągnięciu tych potrzeb być wyrównana. Dzisiaj Polska powinna sprowadzać więcej kobiet niż mężczyzn, jeżeli chcemy jeszcze jakiekolwiek dzieci. Imigranci nie mogą pochodzić z krajów skrajnie różnych kulturowo. Polska powinna sprowadzać ludzi z krajów chrześcijańskich, gdzie kobiety nie będą miały problemu z wejściem w relacje z polskim mężczyzną. W ten sposób Polacy znajdą wreszcie partnerki, a kobiety urodzą dzieci, które będą w pełni zintegrowane ze społeczeństwem. Trzeba więc wprowadzić system punktowy dla imigrantów i oceniać ich wiek, płeć czy kulturę pod względem najbardziej korzystnym dla polskiego społeczeństwa. Polska powinna zachęcać do imigracji kobiety i mężczyzn z krajów chrześcijańskich uwzględniając także ich stan cywilny. W ten sposób można szybko naprawić polską demografię i wyrównać chociażby dysproporcje płciowe w polskim społeczeństwie.


Ucywilizowanie polskiego rynku pracy

Dość umów śmieciowych na polskim rynku pracy, taki powinien być dzisiaj główny cel. Polacy nie mogą pracować w niepewności. Pracodawcy dzisiaj zatrudniają i zwalniają jak im się podoba a człowiek to nie jest przecież przedmiot, którym można pomiatać. Kobiety nie powinny bać się zajścia w ciąże. Każdy Polak powinien pracować na umowie o pracę jeżeli jego czynności zawodowe trwają dłużej niż 4 godziny dziennie. Każdy pracujący musi odprowadzać składki jeżeli robią to inni. Trzeba także karać wszystkich nieuczciwych pracodawców zatrudniających na czarno, niewypłacających pensji w terminie, oszukującym na wypłatach, ściemniającym na rozmowach o pracę. Same ogłoszenia o pracę powinny być już w zasadzie treścią potencjalnej umowy. Wysokość pensji, tryb pracy, liczba godzin, miejsce zatrudnienia, pełny zakres obowiązków, potencjalne klauzule do podpisania to wszystko powinno się znajdować w treści ogłoszeń o pracę. Najlepiej gdyby istniał obowiązek rejestracji każdej oferty pracy w urzędach pracy, oczywiście bez obowiązku korzystania z ich procesów rekrutacyjnych. Mogą to robić same portale ogłoszeniowe. Najwyższy czas zakończyć to co ma miejsce teraz. Idąc w Polsce do pracy często człowiek nie ma pojęcia co go czeka. Jawność treści w ogłoszeniach o pracę pozwoli także młodym Polakom lepiej podjąć decyzję o drodze kariery zawodowej. Wiele osób traci lata swojego życia aby odnaleźć się na dzikim polskim rynku pracy, a to negatywnie wpływa na ustatkowanie się młodych osób, zakładanie rodzin i posiadanie potomstwa.

Kulturowa kontrofensywa

Ostatnim punktem a być może najistotniejszym jest kultura. Dzisiaj kobiety nie chcą rodzić dzieci bo to nie jest po prostu "sexy". Trzeba zacząć promować małżeństwo i macierzyństwo tak jak promuje się przygodny seks czy rozwiązłość w mediach. Dziś kobiety niepracujące i będące żonami swoich mężów są obrażane przez społeczeństwo. Polska musi promować tradycyjny model rodziny wielkości co najmniej 2+3. Dwójka rodziców i minimum trójka dzieci. W serialach tylko taki model rodziny powinien być pokazywany, nawet jeżeli odbiega dziś od polskiego 2+1. Piętnować należy rozwiązłość seksualną kobiet czy niechęć do posiadania dzieci, którą coraz więcej Polek otwarcie głosi. Bycie żoną i matką musi być po prostu sexy. To będzie najtrudniejszy element do osiągnięcia bo nawet gdy naprawimy demografie ciężkim wysiłkiem, to bez kultury kobiety zawsze wrócą do tego stanu jaki nazywamy cywilizacją śmierci.



Źródła:

[1] https://glos.pl/cbos-68-proc-polek-w-wieku-18-45-lat-nie-planuje-miec-dzieci
[2] https://www.salon24.pl/u/glos-pokolenia-90/1289336,rynek-matrymonialny-w-polsce-analiza-i-charakterystyka
[3] https://www.salon24.pl/u/glos-pokolenia-90/1287676,czy-to-koniec-dla-przecietnych-mezczyzn-fatalny-rynek-matrymonialny-na-prowincji
[4] https://www.salon24.pl/u/glos-pokolenia-90/1286438,polki-rodza-coraz-pozniej-w-warszawie-juz-30-ciaz-jest-geriatrycznych

Pokolenie lat 90' przez Polskę stracone. Połowa na emigracji, połowa w kraju ale bez szans na własne mieszkanie czy dom. Stłumieni przez liczniejsze starsze pokolenia nie mamy za wiele do powiedzenia w społeczeństwie. Będziemy jednymi z ostatnich którzy w znakomitej większości urodzili się jako rodowici Polacy. Nie liczcie jednak że będzie jak wcześniej. W większości nie założymy rodzin i nie będziemy mieli dzieci. Warunki życia w tym kraju nam na to nie pozwalają. Zastąpią nas po prostu w przyszłości inne narody, a my i nasze problemy będziemy tylko wspomnieniem.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo