Politycy od lat obiecują reformy sądownictwa, ale efekty są mizerne. Kolejne rządy, zamiast realnie usprawniać system, wolą go kontrolować, obsadzając stanowiska swoimi nominatami. A co z nami, zwykłymi obywatelami? Czy mamy być tylko biernymi obserwatorami tego spektaklu?
Sędziowie Pokoju – Twój Głos w Sądzie
Czas powiedzieć „dość”! Instytucja sędziów pokoju, znana z wielu krajów, to realna szansa na oddanie głosu społeczeństwu w sprawach wymiaru sprawiedliwości. Wybierani w drodze powszechnych wyborów, sędziowie pokoju byliby bliżej ludzi, rozumiejąc ich codzienne problemy i spory. Rozpatrywaliby drobne sprawy cywilne i wykroczenia, odciążając przeciążone sądy i przyspieszając procesy.
Ale czy establishment na to pozwoli? Wątpliwe. Władza lubi kontrolę, a oddanie jej części w ręce obywateli to dla wielu polityków scenariusz nie do przyjęcia. Będą straszyć chaosem, brakiem kompetencji, populizmem. Będą bronić „niezawisłości” sędziów, która w praktyce często oznacza bezkarność i oderwanie od rzeczywistości.
A my zapytajmy: kto lepiej zrozumie spór sąsiedzki o miedzę – sędzia z doktoratem, który nigdy nie mieszkał w bloku, czy zwykły Kowalski, wybrany przez lokalną społeczność? Kto sprawniej rozstrzygnie sprawę o niezapłacony rachunek – prawnik z korporacji, czy przedsiębiorca, który sam boryka się z problemami finansowymi?
Czas na odważne decyzje! Czas na realną zmianę! Czas na sędziów pokoju, wybieranych przez obywateli!
„Demokracja to rządy ludu, przez lud i dla ludu. Pod warunkiem, że lud wie, co dla niego najlepsze, a władza mu to podpowie.”
Oprac. typografi redaktora Gniadka


Komentarze
Pokaż komentarze (4)