W Europie występują dwa rodzaje państw: monokulturowe i wielo kulturowe. Przykłady tych pierwszych to Austria, Portugalia, Polska, Czechy. Są to kraje katolickie (oprócz Czeskiej Republiki). Wszystkie cechują się wysokim współczynnikiem rodzimego narodu w strukturze społeczeństwa – ponad 90%. Tylko Polska zmieniła znacząco strukturę graniczną i narodowościową od konferencji w Wersalu. Kraje te nie mają problemów ze zwalczaniem się wzajemnie Kościołów, czy ingerencją pogan w życie państwa na chrześcijańskim kontynencie. Państwa te zachowują swoją strukturę i nie zamykają się na inne. Czechy i Polska są niezbyt popularne wśród „kolorowych emigrantów”, w Austrii ten proces nasila się. Przeciw ekspansji Turcji na Europę opowiada się tam FPö ( Wolnościowa Partia Austrii).
Druga grupa to przede wszystkim Francja, Niemcy, Hiszpania, Belgia, Bośnia i Herzegowina, oraz kraje bałtyckie – Litwa, Łotwa, Estonia
Francja jest państwem rozsadzanym przez imigrantów z krajów arabskich i azjatyckich. Największym problemem społecznym jest zamykanie ich w gettach, które się cały czas powiększają. Imigranci przybywający do Francji i Federalnej Republiki Niemiec podążają tam za socjalem. Opieka państwa i bankrutujący system świadczeń komunalnych motywuje ich do lenistwa i nieróbstwa. Młody człowiek, który dostaje na rękę kilkaset euro zasiłku nie jest umotywowany do podjęcia legalnej pracy. Woli za to coś ukraść, dokonać rozboju, czy łamać prawo. To nie jest wina człowieka, tylko systemu. Tak buduje się socjalistyczną Europę. Na nieróbstwie. Zupełnie inaczej postępowały USA. Tam władze lokalne nadawały ziemię. Nic nie obiecywały, nic nie zapewniały. Ten system motywował imigrantów do działania i ryzyka. Dzięki temu wykształciła się mentalność purytańska.
Czynnikiem, który wyróżnia następne kraje wielo kulturowe jest obecność więcej niż jednego narodu rdzennego na terytoriach danego państwa. System hiszpański jest oparty na zdecentralizowanym państwie – autonomiach. Coraz częściej słyszy się o rosnących nastrojach secesyjnych wśród Katalończyków. Przez ostatnie parę lat parlament kataloński zwiększył sobie autonomię gospodarczą. W Barcelonie czuć ten lokalny patriotyzm. Na meczach FC Barcelony wywiesza się flagi katalońskie, budynki komunalne są oflagowane nimi. Bardziej radykalna sytuacja rozwija się w kraju Basków. Tam ETA jako ugrupowanie radykalne próbuje wprowadzić niepodległość nie do końca legalnymi sposobami poprzez zastraszanie mieszkańców Hiszpanii zamachami terrorystycznymi. Belgia jest podzielona na trzy regiony: Walonię, Flandrię i Brukselę (dwujęzyczna i dwunarodowa). Walonów jest 58%, Flamandów 32%. Reszta to Niemcy, Francuzi, Polacy i Arabowie. Konflikt partii narodowych jest dostrzegalny w tym kraju dosyć często. Chwała monarsze Belgijskiemu. Jest on człowiekiem spajającym kraj. Dlatego nie dochodzi do secesji. Bośnia i Herzegowina to kraj zniszczony przez wojnę w latach 90. XX wieku. Konstytucja z 1995 jako konsensus między Chorwatami, Serbami, a muzułmanami została podpisana w bazie Camp Davis w USA. Kraj dzieli się na 2 federacyjne republiki: Muzułmańsko-Chorwacką i Serbską. Głowa państwa to kolegialny urząd. Składa się z Serba, Bośniaka i Chorwata. Problem narodowościowy w egzekutywie załatwiono w sposób klarowny.
Kraje byłego Związku Sowieckiego łączy problem mniejszości rosyjskiej. W Estonii Rosjanie nie mają prawa głosu, mimo że stanowią 25% społeczeństwa. Dlaczego się tak dzieje? Estończycy wiedzą, że pójście na kompromis oznacza utratę suwerenności wobec Rosji. Spełniłoby się przysłowie „Dajesz dłoń, a biorą Ci rękę”. Czynnik nacjonalizmu i interesu narodowego trzyma tą republikę w niepodległości. Roszczenia swoich praw siłą i protesty to nawoływanie do socjalistycznych zabezpieczeń. Z tego wynika, że Rosjanie głosowaliby raczej na lewicę. Dzięki temu, że nie mają prawa głosu prawica estońska pod wodzą premiera Marta Laara stworzyła jeden z najszybciej rozwijających się krajów w Europie. Łotysze problem rozwiązali podobnie. Na Litwie sytuacja jest bardziej klarowna dla mniejszości narodowych, ponieważ one tworzą rząd, samorządy. Silna Akcja Wyborcza Polaków Na Litwie i inne polskie ugrupowania podtrzymują kulturę w tym rejonie. W Wilnie otwarto filię Uniwersytetu Podlaskiego z Białegostoku. Na Litwie jest też wielu Rosjan. Wilno jest miastem szczególnie wielo kulturowym. Mieszają się tam 3 języki. Kością niezgody pomiędzy Polakami, a Litwinami jest pisownia nazwisk i brak reprywatyzacji polskich ziem. Jednak Litwa niewątpliwie jest krajem, gdzie mniejszości narodowe mogą cieszyć największą autonomią.
Reasumując Europa jako kontynent multikulturowy cała iskrzy od nacjonalizmu i poczucia narodowego. Podstawą tego są mniejszości narodowe, które mobilizują narody rdzenne do zachowania swej ciągłości państwowej. Działa przez to mechanizm obrony państwowości – patriotyzm. Jest to trudna postawa w dzisiejszej Europie zinternacjonalizowanej Europie. Pobudzi to wszystkich do myślenia nad sensem walki na rzecz Europy ojczyzn i wolnych narodów, Europy suwerennej i konserwatywnej. Życie w społeczeństwie wielonarodowym jest trudne. Wystarczy iskra, żeby wybuchł pożar. Europa musi uniknąć tego zbliżającego się ognia. Trzeba zachować swoją tożsamość, tradycję i kulturę i pielęgnować historię. Wtedy zachowuje się siłę narodu.


Komentarze
Pokaż komentarze