Goralliberty Goralliberty
324
BLOG

Generał Augusto Ugarde Pinochet

Goralliberty Goralliberty Polityka Obserwuj notkę 17
W grudniu 2006 roku świat obiegła wiadomość o śmierci generała Pinocheta. Zainteresowałem się tą postacią ze względu na duże rozbieżności, jakie przy tej okazji zauważyłem w ocenach komentatorów. W telewizji mówiono o jego krwawej przeszłości, o morderstwach, zamachu stanu, o ofiarach niewinnych. Oczywiście media w Europie ogarnięte są przez lewicę. Każdy skrajny prawicowiec 
typu Pinocheta i Franco staje się automatycznie wyklęty ze społeczeństwa

Generał Augusto Pinochet jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci XX wieku. Składają się na tę opinię jego dobre czyny: reformy gospodarcze Chile i uratowanie kraju przed komunizmem oraz te, do których współczesni opiniotwórcy zaliczają rzekomy nieludzki sposób rozprawienia się z opozycją.

W latach 60. i 70. minionego wieku Związek Sowiecki przejmował wpływy w różnych częściach świata: Wietnamie, Kambodży, Nikaragui, Salwadorze, Panamie. Na Kubie rządził Fidel Castro a KGB umieszczało w różnych ruchach lewicowych i pacyfistycznych swoich agentów. Tworzyło też bojówki partyzanckie pod znakiem czerwonej gwiazdy.
W Chile na prezydenta republiki wybrał parlament Salwadore Alliende. Poparli go stronnicy sprawiedliwości społecznej, czy jak kto woli chadecy i 
komuniści do spółki z socjalistami. W 1973 roku otrzymał Międzynarodową Nagrodę Leninowską. Przyjaźnił się z Breżniewem, a w Polsce nawet tygodnik Polityka ufundował nagrodę jego imienia. Stał się symbolem rewolucji w Ameryce Południowej.

Alliende szybko zaczął wprowadzać swoje reformy: znacjonalizował wszystkie bogactwa naturalne, odebrał majątki chłopom, zagarnął amerykańskie kopalnie. Znane są przypadki morderstw właścicieli sklepów lub ziemi za pomoc kapitalistycznym wyzyskiwaczom. Koncerny amerykańskie opuściły Chile. Bezprawie wywłaszczeniowe doprowadziło do upadku wielu firm i gospodarstw. Zaczęło brakować podstawowych artykułów potrzebnych do życia. Bezrobocie z 5% wzrosło do 40%, inflacja w 1973 roku zbliżyła się do poziomu 750%.

W latach 70 w Chile panowała beznadzieja. Gospodarka upadła Ludzie nie mieli za co żyć, w kraju kwitł bandytyzm, bezprawie, strach przed czerwonymi bojówkami. Grupy te szkolone były przez rząd, zbrojone przemytem z Kuby. Ich zadaniem było krwawo rozprawiać się z prawicowymi mediami, organizacjami, Kościołem.

Oto opis kraju po 3 letnich rządach komunistów.
W pierwszym roku urzędowania komunistów sytuacja nie byłą jeszcze tragiczna. Spadło bezrobocie, ale to był jedynie efekt nacjonalizacji przemysłu i powstanie tzw. "sztucznego zatrudnienia", które było widoczne po prywatyzacjach także w Polsce, gdy ludzie tracili pracę. Przez 3 lata jego panowania z Chile wycofało się lub wydalono większość zagranicznych inwestorów. Alliende nakazał znacjonalizować prawie wszystkie złoża odkrywkowe szczególnie miedzi i złota, a także zakłady przemysłowe. Kraj stał u zapaści gospodarczej. Zwykli ludzie nie mieli środków na życie. Powoli zaczęła majaczyć groźba klęski głodowej. Prezydent wprowadził akcję darmowe mleko w szkole.
Komentując to mogę przywołać słowa Miltona Friedmana ”Nie ma darmowych obiadów”. Profesor mówi o tym, że za wszystko ktoś musi zapłacić. Wyklucza przy tym socjalizm i potwierdza tezę, że nie ma darmowej służby zdrowia, oraz oświaty i innych „darmowych” podarków rządzących.
Alliende, natomiast korzystał z pomocy finansowej DGI (wywiadu kubańskiego) i zbroił swoje bojówki za te pieniądze. Miał już nawet około 30000 broni palnej, czyli więcej niż armia chilijska. Miał on też poparcie przyjaciół spod czerwonej gwiazdy, sierpa i młota. Chile stały się nagle krajem przypominającym te z Układu Warszawskiego. Utworzono tam gospodarstwa kolektywne na wzór europejskich kołchozów i sowchozów, czy PGR-ów. Równocześnie komuniści zabrali Chilijczykom ich własną ziemię.
Wiadomo, iż rolnik na własnym polu wyprodukuje więcej niż w kolektywnym gospodarstwie. Regułę potwierdzają Chiny za rządów Mao. Parę miesięcy po zdobyciu władzy zabrano ziemię rolnikom. Co się działo później? Klęska głodowa. W 1933 w ZSRR pozwolono rolnikom uprawiać ogródki przydomowe. Stanowiły one tylko 3% powierzchni rolniczej, a generowały 20% całej żywności.
Wróćmy jednak do republiki Chile.
W 1972 i 1973 w tym kraju inflacja sięgała 750%. Zmniejszała się siła nabywcza ludności, a co za tym idzie pogorszenie sytuacji materialnej ludzi. Półki w sklepach świeciły pustkami. Co gorsza na światowych rynkach dwukrotnie spadła cena miedzi- głównego składniku chilijskiej gospodarki. Można śmiało stwierdzić, że kraj był w dużo gorszej sytuacji niż Polska w stanie wojennym. Lewicowe bojówki z polecenia komunistów dokonywały zamachów na dawną burżuazję, właścicieli fabryk, oraz obszarników.
CIA pomogła ponoć finansowo w zorganizowaniu oddziałów wojska chilijskiego. Z sytuacji polityczno-gospodarczej w Chile zadowolona była tylko nieliczna część elit i członków ruchów socjalistyczno komunistycznych. Z 14 milionowego narodu zaczęto tworzyć wzorzec dla innych. Był to początek rewolucji komunistycznej w Ameryce Południowej. Naród nie mógł jednak znieść tak drastycznie pogorszonej sytuacji życiowej. Rozpoczęły się strajki i marsze przeciwko rządowi Alliende. W kwietniu 1973 roku bojówki komunistów otworzyły ogień do strajkujących górników, a protestującym kierowcom odebrano pojazdy. Manifestowali swoje niezadowolenie studenci, robotnicy. Rząd wprowadził stan wojenny. Parlament widząc, że komuniści bezprawnie ograniczają wolność obywateli, odwołał z funkcji prezydenta Salvadore Alliende.

Trybunał Konstytucyjny wraz z parlamentem oddał pełnię władzy w ręce wojska.

Od tego czasu opinia publiczna na całym świecie informowana była, że był to pucz wojskowy. Owszem legalne przejęcie rządów, ale na wyraźne wezwanie władzy ustawodawczej.
Drugim człowiekiem na świecie, który stanął na wysokości zadania i uratował kraj przed zapaścią gospodarczą, klęskami głodowymi, oraz tym, co najgorsze na tym świecie: KOMUNIZMEM, był generał Augusto Pinochet.

Urodził się on w 1915 roku.
Karierę wojskową rozpoczął w 1945. W 1948 roku wstąpił do Akademii Wojskowej w Santiago, w której w 1963 został dyrektorem.
W 1970 został Generałem dywizji, a w 1972 głównodowodzącym armii.
22 Sierpnia 1973 parlament kontrolowany przez częśc nawróconych chadeków i konserwatystów wydał prośbę przejęcia kontroli nad państwem przez armię skierowaną wprost do Augusto Pinocheta („Deklaracja upadku demokracji w Chile”).

Stało się to 11.09.1973.
Myśliwce chilijskie Hawker Hunter zbombardowały pałac prezydenta, a sam Alliende popełnił samobójstwo przy użyciu karabinu AK-47 podarowanym przez przyjaciela z Kuby.
Podczas puczu zginęło ok. 2 tysiące ludzi po obu stronach. Kolejne tysiąc uznano za zaginione.
Pinochet zarządził akcję wyniszczenia komunistów i lewaków chilijskich. Zamienił stadion narodowy na więzienie, w którym zamknął ok. 140 tysięcy tych, co niszczyli i destabilizowali kraj przez ostatnie lata.
W czasie 20 lat rządów generała wykonano 2 tysiące wyroków kary śmierci. Rządzący obóz uzasadniał swoje postępowanie wyjątkowością sytuacji i tym, że z komunistami trzeba było ostro postępować.

Drugi aspekt przy omawianiu sytuacji w Chile z lat 70 XXwieku to reformy gospodarcze.
W 1974 generał wydał oświadczenie "zamienienia Chile z kraju proletariuszy w kraj wolnych przedsiębiorców". Kogo zatrudnił do pomocy? Największych speców od ekonomii wolnorynkowej w historii. Dokładniej mówiąc byli to profesorowie Uniwersytetu w Chicago, tzw. ”szkoła chicagowska”. Ich przywódcą był Milton Friedman, późniejszy laureat nagrody Nobla z 1976 za teorię monetarną i reformy w Chile. Innym ważnym ogniwem Gary Becker. To, co ci ludzie stworzyli w Chile nazywano później sukcesem wolności jednostki nad kolektywizmem społecznym.

W ciągu kilku lat przeprowadzono niemal całkowitą reprywatyzację majątku, częściowo znacjonalizowanego przez Alliende, likwidację istniejących jeszcze przed czasami Alliende monopoli państwowych, zniesiono płacę minimalną, zakazano działania związkom zawodowym, obniżono podatki, w największym stopniu dla osób najzamożniejszych, oraz przeprowadzono gruntowną reformę systemu bankowego i emerytalnego. Najważniejsza reforma to przede wszystkim zlikwidowanie przymusu ubezpieczania się. W Chile pojawiło się od razu jak grzyby po deszu 21 otwartych funduszy emerytalnych i ubezpieczeniowych.
Kraj zaczął się dynamicznie rozwijać. Napływał zagraniczny kapitał i rosły możliwości inwestycyjne samych Chilijczyków. W latach 80 średni wzrost PKB wyniósł 7%. Dziś wynosi ponad 11500 USD na mieszkańca.

Jednak przypominam sobie często słowa śp. ks. Adolfa Chojnackiego, przyjaciela mojej rodziny: „Komuna nigdy nie umiera, ciągle się odradza pod różnymi postaciami, nie daruje sukcesu w walce z nią”. Światowe lewactwo zaczęło na wielką skalę uwypuklać tylko to, co było złe w walce z komuną w Chile. Uruchomiło akcję na wielką skalę. Chciano ośmieszyć reformy Pinocheta i całą juntę. Rozsiano plotki o handlu kokainą przez generała, sprzedawaniu uzbrojenia do krajów wyklętych przez publicystów, czy przestępstwa podatkowe. Te tezy przyjęły się w mediach i ogólnych ocenach wydarzeń chilijskich.
Z Pinocheta zrobiono ludobójcę, krwawego dyktatora. Nasz naród wie, czym jest komunizm. My Polacy poznaliśmy smak stanu wojennego. Mieliśmy własną antykomunistyczną rewolucję-„Solidarność”, która nie spełniła swego zadania. Komuniści i ich agenci dalej mają wpływ na życie polityczne i gospodarcze. Owszem, jesteśmy z tego wszyscy dumni, że nasza wojna z komuną była czysta, bezkrwawa, nikt nie zginął z rąk działaczy „Solidarności”. Jednak metodą pokojową nie zabiliśmy komunizmu. Ciągle straszą nas jakieś demony przeszłości, teczki, agenci, powiązania mafijne w gospodarce i polityce, prowokacje. Do całkowitego pokonania komunizmu nie wystarczą rozwiązania demokratyczne. Tu trzeba walczyc ostro.

Pinochet jest właśnie tą osobą, której jako jedynej udało się obalić w tym czasie komunizm. Wielu ludzi mówi, że był to diabeł. A ja zadaję sobie dziś pytanie:: Ile osób zginęłoby za czasów rządów Alliende poprzez egzekucje polityczne, jak i też poprzez klęskę głodową? Lewicowy sposób patrzenia na świat tak otumanił polityków i ludzi w Europie, że doszło już do sytuacji, w której większe laury oddaje się komuniście Alliende niż prawicowemu generałowi, który walczył o byt i wolność swojego narodu, który nie pozwolił rozprzestrzenić się czerwonej zarazie w swojej ojczyźnie.

W Polsce, przed wojną, podobną formę rządów sprawował obóz Piłsudskiego. Były to rządy autorytarne, ale praktycznie bezkrwawe, oprócz incydentów w więzieniu w Brześciu nad Bugiem i zamknięciu 1/3 opozycji przed wyborami. Sanacja wyznawała jednak w ekonomii keynesizm i interwencjonizm. Pinochet wolnorynkową gospodarkę liberalną.

Według mnie Pinochet nie był dyktatorem. Uratował swój kraje przed falą zbrodniczej myśli Marksa i Lenina.
Generał Pinochet ustąpił z zajmowanej funkcji w 1988 po wotum nieufności danemu mu przez referendum narodowe. W historii nie było innego podobnego przypadku, by ktoś, kto siłą zdobył władzę dobrowolnie ją oddał. Wcześniejsze w 1978 i 1984 miały wynik pozytywny. Tak narodzie! Ludzie akceptowali generała. Wielcy piewcy demokracji 
muszą w tej chwili pochylic głowę nad Pinochetem. Wygrał on jako silna jednostka i jako popularny w narodzie przywódca.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka