11 sierpnia dziennik Österreich opublikował artykuł Das Duell der Rechten . Tekst jest analizą poglądów i wizerunku dwóch liderów partii prawicowych: BZÖ – Joerga Heidnera i FPÖ – Heinza Strache. Dane w tekście oparte są na sondach ulicznych. Jak Austriacy postrzegają prawicowych kandydatów?
Na pytanie „Kogo wybralibyście, gdybyście mieli wybierać pomiędzy Heidnerem, a Strache?” 33% osób opowiedziało się za liderem FPÖ, natomiast 26% za twórcą BZÖ. Następnie ankietowani odpowiadali na 8 pytań. Polityk, który wygrywał pytanie dostawał 1 punkt. Za co Austriacy cenią Strache? Jest sympatyczny (1 p.), wiarygodny (1 p.), zadba o bezpieczeństwo socjalne (1 p.), zasługuje na dobre poparcie we Wspólnocie Europejskiej (1 p.) i zapewni obniżenie podatków. Co widzą Austriacy w Heidnerze? Dobrze pokieruje rządem (1 p.), ma dobre pomysły (1 p.), zapewni miejsca pracy (1 p.).
Z tej ankiety można wywnioskować, że Strache swoją kampanię stylizuje na Barack’u Obamie i Donaldzie Tusku. Dba, widocznie, o PR i o popularność. W dzisiejszych czasach zdobywa się ją jedynie poprzez nieporuszanie trudnych tematów i tworzenie wrażenia sympatycznego wokół swojej osoby. Na przykład jadąc ten kraj można zauważyć plakaty „FPÖ zadba o bezpieczeństwo socjalne”. Jednak jeśli Austriacy twierdzą, że Strache szybciej przeprowadzi reformę podatków, to widać, że ma jakiś plan do rządzenia. Konstytucja austriacka daje mu większe pole do rządzenia, niż polskiemu premierowi. FPÖ to jedna z ostatnich czysto prawicowych i liberalnych partii w Europie. Z drugiej strony mamy Heidnera, za którym przemawia to, że ma w rękawie same konkrety. Jako kandydat na kanclerza jest doświadczony. Wywołał kilka lat temu burzę w unijnych „elitach”. Znany jest z tego, że zarówno jak Strache, jest politykiem antyunijnym, przeciwnikiem islamizacji Europy i popiera kapitalizm. Jak już wyżej stwierdziłem: ma konkretne poglądy i ich nie zmienia.
W Polsce mamy do czynienia z dwoma dużymi partiami, które uważają się za prawicowe. W Austrii natomiast na odwrót. Są dwie partie o mniejszym poparciu niż ludowcy i socjaliści, ale odwołują się do poglądów prawicowych. Gazeta podsumowuje wyniki ankiety w ten sposób Strache jest fajniejszy, Heidner ma lepsze idee.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)