Kolejny atak Adama Michnika w Ciemnogród. Jak donosi ONET http://wiadomosci.onet.pl/1875581,11,item.html tym razem na IPN. Dlaczego? Cóż w naszym kraju jest ponoć wolność słowa. Z jednej strony mamy
Artykuł 51 ust. 4. Każdy ma prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą.
Jednakże sprawa Ozjasza Szechtera jest powszechnie znana w środowiskach historycznych, ale przemilczana z wiadomych powodów: ałtorytety nie podlegają sądom moralnym i historycznym. Nasza Konstytucja zawiera wiele paradoksów i zaprzeczeń artykułów przez inne. Exemlum:
Artykuł 54 Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
Tylko, że w naszym kraju poglądy wyssane z Ciemnogrodu są zakazane. W praktyce sądów nie jest ważne prawo, ale atak na ałtorytet. Z drugiej strony Michnik chce od IPN 50 tys. zł. Panie Michnik! Potencjalną grzywnę zapłacą Polacy, a nie IPN.


Komentarze
Pokaż komentarze