Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Romuald Kałwa Romuald Kałwa
331
BLOG

On naprawdę się w niej zakochał - miłosny horror Piotra Korczarowskiego

Romuald Kałwa Romuald Kałwa Rozmaitości Obserwuj notkę 59
To jakaś masakra! Jak można zrobić coś takiego samemu sobie?! W życiu nie widziałem takiej schizy. Nie interesowałem się tym za bardzo, bo myślałem, że ten związek to jakaś ustawka, ale Piotr Korczarowski naprawdę zakochał się w Mariannie Schreiber!

Trzeba przyznać, Mariannia Schreiber to piękna kobieta. Poza tym z szacunku dla Czyjegoś uczucia powinno się być delikatnym. Trzeba jednak przestrzec innych, by sami sobie nie zrobili takiej krzywdy.

Generalnie Marianna Schreiber zrobiła z Piotra Korczarowskiego to, co Krzysztof Stanowski zrobił z Jasia Kapeli (każe tak do siebie mówić, ponieważ jest podobny do Rowana Atkinsona, sławnego z roli "Jasia Fasoli") w "Kanale Sportowym", gdy zrobił z niego miazgę, dzięki czemu Stanowski stał się gwiazdą internetu.

Przepraszam, ale Marianna Schreiber zrobiła z Piotra Korczarowskiego szmatę. Co za wstyd dla szanującego się i względnie znanego faceta.... Jej sygnały, że się nim brzydzi, były oczywiste, a Piotr w ogóle nie reagował. Ale było widać, że cierpi. Ile on dla niej stracił... Piotr Korczarowski nie potrafi odczytywać prawdziwych sygnałów zainteresowania, może jest zbyt wybredny, a może ma taki niezdrowy fetysz.

Albo naprawdę się zakochał i funkcjonuje teraz niczym zombi, jakby coś odebrało mu rozsądek i świadomość. Może gdyby dla dobra Piotra wcześniej go ubezwłasnowolniono, nie doszłoby do takiej kompromitacji. Oglądanie poniższego filmu wzbudza pewien niepokój, ponieważ mam wrażenie, że wszyscy tam, łącznie z Marianną, świadomie chcieli zrobić mu krzywdę.

Tymczasem Marianna zyskała kolejne potwierdzenie swojej wartości, np., że w miarę „ustawiony” facet będzie potrafił dla niej wszystko stracić i będzie godził się na publiczne poniżanie. To nie było planowane, po prostu tak wyszło.

Ta kobieta ma sadystyczne skłonności, i to nie przesada tak ją oceniać, bo, jak to zauważył już Jezus Chrystus, ludzi poznaje się po czynach. Pani Marianna cały czas kontrolowała sytuację i wiedziała, co robi. Może miała mieszane uczucia do Piotra, ale prawdopodobnie przez cały czas w czuła do niego obrzydzenie, jako mężczyzny, a w konsekwencji pogardę. Wiedziała, że robi mu krzywdę. Tak, „to zła kobieta była...”. Skąd ta ocena? Bo mogła to w każdym momencie radykalnie zakończyć, od momentu, kiedy poczuła, że nic z tego nie będzie. Cały czas sprawdzała, na ile w stosunku do Piotra, może sobie pozwolić. W końcu przestała swoją pogardę do Piotra kontrolować i straciła hamulce.

Piotr miał być dla niej tylko przyjacielem, tymczasem nie chciał się odczepić. Nie zrozumiał, że to miał być tylko teatr. Tymczasem poszedł za daleko. Marianna mogła pomyśleć: „Co on w ogóle sobie myślał, że niby ja miałabym być z nim?”. Ta znajomość mogłaby być dla niego szansą, gdyby rozumiał zasady gry. A On dla Niej, pokazywał się w miejscach i sytuacjach, żenujących, poniżających dla godności ludzkiej (patrz. zdjęcie główne). Zamiast pokazywać się w wydarzeniach, imprezach, które opłacałyby się dla każdej strony, np. przegrał walkę z transwestytą.

Po prostu są kobiety, z którymi nikt nie powinien się wiązać. No chyba, że jesteś masochistą. Są to aktorki, piosenkarki, tancerki, modelki, celebrytki, groupies, prostytutki, modelki. Takie panie się..., wiadomo o co, ale bez przesady. No chyba, że ktoś ma naturę cuck'a, ale to już zupełnie inna historia.

Piotrowi Korczarowskiemu życzę, aby obudził się z tego złego snu. Powodzenia i zdrowia!

Film ku przestrodze: /https://www.youtube.com/watch?v=N2C7kssyOnI 


Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (59)

Inne tematy w dziale Rozmaitości