Projekt: Romuald Kałwa
Projekt: Romuald Kałwa
Romuald Kałwa Romuald Kałwa
117
BLOG

Rozpoczął się koniec projektu Zjednoczonej Prawicy - Kaczyński musi odejść

Romuald Kałwa Romuald Kałwa Polityka Obserwuj notkę 14
Zbliżają się ostatnie wybory parlamentarne Jarosława Kaczyńskiego. Zbliża się też koniec jego działalności politycznej. Oznacza to Koniec Zjednoczonej Prawicy oraz Prawa i Sprawiedliwości jakich znamy. * Morawiecki naśladuje nowego premiera Węgier, ale mu się nie uda. Ma za duży negatywny elektorat.

Gdybym miał do wyboru, kto będzie najlepszym premierem prawicy, wybrałbym Przemysława Czarnka lub... Dominika Tarczyńskiego.

Matuzalem Jarosław Kaczyński to postać pełna zasług, ale mało podróżuje po Polsce, praktycznie nie pojawia się, nawet w przyjaznych mediach, a otoczony jest swego rodzaju kordonem sanitarnym. Choć odniósł wielki sukces, to nie rozumie że czasy się zmieniają, a bezmyślni nie są tak bezmyślni jak kiedyś. Wygląda to, jakby Kaczyński tracił kontakt z rzeczywistością, nie rozumiejąc, że czas furerów - wodzów, którzy mają zawsze rację - jak Donald Tusk i on sam – się kończy.

PiS – a bardziej cała Zjednoczona Prawica, może zyskać na różnorodności. Tymczasem członkowie PiS są coraz bardziej podobni do siebie, jak gang braci Daltonów z komiksów o Lucky Luke’u. W dodatku PiS nie ma nowych, atrakcyjnych twarzy.

Głównym problemem i zapowiedzią początku końca Prawa i Sprawiedliwości jest radykalnie spadające poparcie polityczne. PiS wypada słabo w sondażach a jego poparcie społeczne wynosi 24%. To za mało, aby autorytatywnie stawiać członków partii po kątach i mówić im, co mają robić. Wódz robi błędy i nie rozumie zmieniającego się świata.

Morawiecki nie jest moim faworytem, ale rozumiem jego intencje. Jego ruch to ucieczka do przodu. To stawianie na różnorodność. Jarosław Kaczyński działania polityczne Morawieckiego uważa za zdradę. Rozumiem ten punkt widzenia, ale Prezes nie jest już tak dobrym strategiem, jak dawniej i nie ma takiej siły przywódczej jak 10 lat temu. To już nie ten sam Kaczyński.

Działania Morawieckiego nie będą sukcesem, bo ma wiele na sumieniu a ludzie pamiętają jego winy. Prawicowi wyborcy to nie wyborcy PO o pamięci złotej rybki. Rozbicie polityczne oznaczać będzie, że nowa partia Morawieckiego będzie miała z stronnictwem Kaczyńskich znacznie mniej głosów, niż gdyby startowali razem.

W dodatku politycy PiS działają, jakby byli zagubienie i nie wiedzieli co mają robić. To oczywiście wina wodza, którego nadto się  boją. Gdy Tusk nimi pomiata, używają takiej retoryki, jak niesławny premier. Tymczasem powinni wyjść ponadto i stworzyć nową jakość.

Przykładowo po katastrofie smoleńskiej, politycy PiS i wspierający ich działacze, publicyści, często i głośno pojawiali się w terenie. Nawet w najmniejszych „dziurach” na spotkania z nimi przychodziły tłumy. W ten sposób budowano lokalnych liderów opinii.

Ale PiS zrobił kilka rzeczy, których nie można mu wybaczyć, stąd jego wyborcy uciekają do obu Konfederacji, a szczególnie do Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

Słabość Zjednoczonej Prawicy = siła obu Konfederacji

Jako wyborcy nie potrafimy wybaczyć rządowi Zjednoczonej Prawicy terroru pandemicznego. Radykalni zwolennicy mogą ze złości tupać nóżkami, ale to nie zwiększy poparcia dla obozu politycznego Kaczyńskiego. Więcej pokory a dostaniecie przebaczenie. 

Otóż tak, jak mówił Rafał Ziemkiewicz, PiS powinien przyznać się do błędu. Morawiecki jest tu „umoczony”, jak szefowie włoskiej mafii. I ta milcząca zgoda na „Zielony Ład” i kamienie milowe z KPO.  To dla wielu z nas było za dużo. UE potraktowała Morawieckiego jako wiernego sługę, ale takich się nie szanuje. Tymczasem nie wierzę w naiwność Morawieckiego. Faktycznie zachował się, jakby Niemcy mieli na niego "haki".

Dlatego też Morawiecki ma opinię u wielu prawicowych wyborców „wilka w owczej skórze”. Zresztą, Kaczyński sam go wypromował. Lepszym premierem była Beata Szydło.

Można tak długo wymieniać, ale czas boskości i świetlistość osoby Kaczyńskiego się skończyła. Jarosław Kaczyński nie ma ani zdrowia, ani siły. Niczym pozytywnym i świeżym już jest nie epatuje. W przestrzeni medialnej jego praktycznie nie ma.

Ponadto Morawiecki z Ziobro się nienawidzą. Nie wyobrażam sobie, że mogą być w jednej partii.

Na koniec

Jako prawicowi wyborcy nie jesteśmy w stanie wybaczyć zgodę na banderyzację Polski, usługiwanie Ukrainie, gdy Ukraińcy mieli więcej przywilejów niż Polacy, a gdy popełniali przestępstwa, ukrywano za PiS ich dane. i e nazywania nas, potomków Kresowiaków, ruskimi onucami, gdy poruszaliśmy temat banderyzmu na Ukrainie. Nie wybaczymy Wam tego!

Nie wybaczymy służalczości wobec Izraela i USA. To koniec. Tak! Właśnie rozpoczął się totalny koniec projektu Zjednoczonej Prawicy.

Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka