Prawdopodobnie nie będzie miał wyjścia. Unijny termin na osiągnięcie tego feministycznego celu minął 30 czerwca 2026 roku, polskie przepisy wdrażające te zasady (ustawa przyjęta przez Sejm w lipcu 2026 r.) dają firmom czas na dostosowanie struktur, nakładając na nie surowe obowiązki rekrutacyjne i sprawozdawcze pod groźbą kar finansowych ze strony KNF! Mamy więc do czynienia z czystym despotyzmem.
Kary finansowe mają wynosić nawet 500 tys. zł. To chore. Odgórne sterowanie zarządami spółek może przynieść katastrofalne skutki dla przedsiębiorstw. Będzie liczyć się płeć, a nie prawdziwe kwalifikacje i doświadczenie. Owszem, na razie będzie to dotyczyć tylko notowanych na giełdzie spółek publicznych.
Warto zadać pytanie, dlaczego ta dyrektywa dotyczy tylko dobrze opłacanych stanowisk niewymagających większego wysiłku. Dlaczego ta dyrektywa nie dotyczy kopalń, budów, czy robót drogowych?
Mam wrażenie, że ta dyrektywa służy mydleniu oczu kobietom i podniesieniu ich ambicji, aby były silne i niezależne, tzn. nie zakładały rodzin.
Nie oszukujmy się. Piersi i pupa oraz znajomości będą wystarczyły tu za kwalifikacje. Dyplom MBA to nie studia doktoranckie. Tak, czy inaczej, wiek emerytalny bezdzietnym kobietom należy wydłużyć do 65. roku życia.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)