Mało kto wierzył w rozpad ZSRR. A tymczasem sankcje gospodarcze, wyścig zbrojeń i wojna w Afganistanie ich dobiły. Teraz warunki są gorsze dla Rosji — jest słabsza od ZSRR, wojna na Ukrainie bardziej kosztowna, a sankcje bardziej dotkliwe. Rosja nie wytrzyma dłużej niż 3 lata.
Rosja ma ponad 50 razy większą powierzchnię od Polski, prawie 4 razy więcej ludności, wielokroć więcej zasobów naturalnych, a tylko 2,5 raza większy PKB. A jak Polska ma beznadziejną gospodarkę, wszyscy dobrze wiemy. Więc Rosja to kolos na glinianych nogach. Więc prawidłowo eksperci liczą, że nie przetrwa następnych 3 lat wyniszczającej wojny. ZSRR, który się rozpadł, miał ponad 70 razy większą powierzchnię niż Polska, ponad 7 razy więcej ludności i ponad 12 razy większy PKB i jeszcze wielokroć więcej zasobów naturalnych.
Zachód opanowała ruska propaganda. Zasadniczo wszelka lewica i cały lewicowy marsz przez instytucje na zachodzie, w tym u nas, skutkujący tym, że dziś większość uczelni, mediów i partii opanowała idiotyczna polityczna poprawność, to skutek ruskiej agentury. Stany się jeszcze trzymają i mogą Rosję zlikwidować tylko dlatego, że ta agentura jeszcze nie omamiła wszystkich Amerykanów, połowa z nich się jeszcze trzyma. Więc trzeba się spieszyć i doprowadzić Rosję do rozpadu — mamy na to 3 lata. Gdy się nie uda, gdy wojna na Ukrainie się szybko skończy, to Rosja ma szansę się odbudować, wzmocnić agenturę, wspomóc lewicę i zniszczyć Zachód.
Tylko na co rozpadnie się Rosja? Podzielmy sobie skórę na niedźwiedziu:
- Republiki na Kaukazie Północnym, takie jak Czeczenia, Dagestan, Inguszetia, mogłyby dążyć do całkowitej suwerenności, biorąc pod uwagę ich długą historię konfliktów i niezadowolenia wobec władz centralnych w Moskwie.
- Tatarstan i Baszkiria, znajdujące się w dorzeczu Wołgi, posiadają silne regionalne tożsamości i historyczne aspiracje niepodległościowe.
- Syberia może chcieć większej samodzielności, zwłaszcza w kontekście bogactw naturalnych jej regionów i historycznego poczucia odrębności od europejskiej części Rosji. Chiny by w tym bardzo pomogły.
- Karelia, granicząca z Finlandią, mogłaby również dążyć do większej autonomii lub nawet dołączenia do Finlandii, biorąc pod uwagę kulturowe i historyczne powiązania z tym krajem.
- Królewiec i jego eksklawa może znaleźć się w unikalnej sytuacji geopolitycznej z uwagi na swoje oddalenie od reszty Rosji i bliskość do krajów Unii Europejskiej
- Krym raczej wolałby niepodległość niż powrót do Ukrainy.
- Donieck i Ługańsk Rosja przejęła, ale już mają tradycję samozwańczych republik ludowych i chętnie ją wskrzeszą.
- Czukotka już jest okręgiem autonomicznym i bliżej ma na Alaskę niż do Moskwy. Chętnie więc sobie niepodległość wezmą.
- Rosja ma inne okręgi autonomiczne zwane krajami, takie jak Kraj Kamczacki, Zabajkalski czy Krasnojarski — aż się prosi, by stały się suwerenne, od autonomii to mały krok.
- Sama Moskwa jest bardzo odrębna od reszty Rosji, posiada unikatową administracyjną strukturę i już jest oddzielnym podmiotem federalnym, więc w takim stanie bardzo będzie opłacało stać się im Wolnym Miastem, by nie utrzymywać biednych darmozjadów dookoła.
Ma się Rosja na co rozpadać. Niech się nawet rozpada jak Jugosławia, a nie jak ZSRR. Im bardziej się tam powybijają i poniszczą, tym lepiej dla świata. Gdy te wszystkie regiony obiecają, że oddadzą zgromadzoną tam broń jądrową, to wszystkie kraje świata z wielką ochotą uznają ich niepodległość i ich gospodarczo wspomogą. Nikomu nie będzie się opłacało toczyć wojny z tak rozdrobnioną Rosją.
Tu bardzo ciekawy filmik o tym, że są podstawy sądzić, że Baszkortostan w chwili słabości Rosji będzie o niepodległość walczył:
PS. Notki powiązane:
- Jak uratować Rosję? https://www.salon24.pl/u/gps65/1213209
- Dobicie Rosji to polska racja stanu! https://www.salon24.pl/u/gps65/1228746
- Co ma się rozpaść nie zaginie: https://www.salon24.pl/u/gps65/1236788
Tagi: gps65, Rosja, wojna, rozpad, polityka



Komentarze
Pokaż komentarze (12)