Jest możliwe, że w Królewcu jest jakaś stacja wysyłająca zakłócenia sygnałów nawigacyjnych, ale jej zasięg zależy od wysokości wieży, na której jest antena. Nawigację satelitarną samolotów można tak zakłócić na duże odległości, ale odbiorniki naziemnie, czy nawodne, tylko w małym promieniu zależnym od wysokości. Ewentualnie zakłócenia mogą być wysyłane z samolotów, balonów, czy dronów. Jednak ich skutkiem będzie zawsze uniemożliwienie wyliczenia pozycji przez odbiornik, a nie wyliczenie pozycji błędnej. Do oszukania trzeba cały czas na bieżąco znać prawdziwą pozycję oszukiwanego odbiornika i przeliczać sygnał, którym się go oszukuje, przewidując jego ruchy.
Dlatego nie wierzcie w to, że wasz samochodowy GPS źle wyliczy pozycję, bo ktoś oszukuje sygnał. Może źle wyliczyć z powodów błędów wewnętrznych, złych algorytmów, jakiegoś wirusa, czy uszkodzeń sprzętowych, ale nie z powodu ingerencji kogoś z zewnątrz w odbierany sygnał.
PS. Notki powiązane:
- https://www.salon24.pl/u/gps65/1349858,ignorancja-gps
- https://www.salon24.pl/u/gps65/1239176,czy-gps-sie-myli
- https://www.salon24.pl/u/gps65/294664,twierdzenia-o-oszukiwaniu-gps-a
Tagi: gps65, nawigacja, GPS, spoofing, meaconing


Komentarze
Pokaż komentarze (2)