Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
128 obserwujących
1592 notki
2023k odsłony
1779 odsłon

Liberalizm, socjalizm - dwie utopie...

Wykop Skomentuj54

Ja jestem skrajnym liberałem, czyli libertarianinem [1], i dlatego opowiadam się za: wolnym handlem, wolnością gospodarczą, wolnością słowa, tym, że dążenie do zysku jest dobre, nowymi technologiami, intelektualnym i materialnym rozkwitem, własnością prywatną, zasadami cywilizacji łacińskiej, nowatorstwem, kreatywnością, ludzką godnością, szczęściem i miłością.

Czy skrajni socjaliści, czyli komuniści, mówili to samo? Czy liberalizm albo libertarianizm to są takie same utopie jak socjalizm albo komunizm? Wielu tak twierdzi. Mylą się. To są diametralnie różne utopie [2]. (Uwaga dla ewentualnych polemistów: tak, uważam liberalizm i libertarianizm za utopie!).

Liberalizm to utopia dążąca w stronę dobra, a socjalizm to antyutopia dążąca w stronę zła – te skrajności są nieosiągalne praktycznie, ale nieosiągalność nie czyni je wcale podobnymi, czy nawet tożsamymi. Liberalizm to dobra utopia, a socjalizm to zła antyutopia.

W ogóle dobro to też utopia a zło to antyutopia - jeszcze nikomu nie udało się w praktyce zrealizować na tym świecie dobra czy zła w czystej postaci i nikomu się najprawdopodobniej nigdy nie uda.

Ale jakiś cel mieć trzeba, nieprawdaż? I nie jest wszystko jedno, do którego z tych dwóch skrajnych, póki co nieosiągalnych, celów się dąży.

Libertarianizm to utopia, która dąży do wyeliminowania terytorialnego monopolu na przemoc. Przemocy wyeliminować się nie da, więc aparaty przemocy będą musiały zawsze być. Tego libertarianie nie chcą eliminować. Firmy militarne, detektywistyczne czy ochroniarskie zawsze będą potrzebne i pożyteczne. 

Ale są liberałowie zwani minarchistami, którzy ten monopol na przemoc są w stanie zaakceptować. Niemniej dla wszystkich liberałów, w tym libertarian, anarchokapitalistów, minarchistów i wszelkich wolnościowców nie do zaakceptowania jest to, by terytorialnie monopolistyczny aparat przemocy oprócz tego, że świadczy usługi militarne, detektywistyczne i ochroniarskie, świadczył również szereg innych usług, takich jak usługi edukacyjne, zdrowotne, ubezpieczeniowe, pocztowe, rozrywkowe, mieszkaniowe itp…i by to było finansowane z podatków.  Każdą z tych branż powinna zajmować się niezależna, prywatna firma.

Takie poglądy to utopia, bo prawie wszystkie współczesne państwa jednocześnie zajmują się świadczeniem usług dotyczących bezpieczeństwa jak i wielu innych usług z wielu branż i finansują to ze środków zabranych przemocą. Uznanie, że te powszechnie stosowane praktyki są błędne, to utopia. Bo coś, co jest powszechne, jest trudne do zmiany, a to, co jest trudne, jest utopijne.

A socjalizm czy komunizm to antyutopie, które akceptują istnienie terytorialnego monopolu na przemoc i dążą do tego, by taki aparat przemocy zajmował się jak największą liczbą branż, w tym edukacją, zdrowiem, przemysłem, ubezpieczeniami, bankowością itd… To jest antyutopia, bo mimo, że to jest stosowane w praktyce, to to nie działa, nie sprawdza się, prowadzi do biedy, korupcji, problemów społecznych i ogólnej degeneracji społeczeństwa. Dowodem na to są upadłe ZSRR, PRL czy NRD albo współcześnie Korea Północna, która doprowadziła swoich obywateli do skrajnej nędzy.

Większość uważa, że dobre i słuszne, ale jednocześnie możliwe i praktyczne, jest to co pomiędzy liberalizmem a komunizmem, coś pośredniego, jakaś trzecia droga, a te obie skrajności to takie same utopie. Utożsamiają liberalizm z atomizacją, a socjalizm z kolektywizacją [3] - i uznają, że dobre jest tylko coś pomiędzy. Uważają oni, że na wolnym rynku wielkie korporacje i tak zmonopolizują wszystkie branże, tak jak monopolizuje je komunistyczne państwo. Oczywiście mylą się.

Ta trzecia droga [4], to miałby być monopolistyczny aparat przemocy, który zajmowałby się wszystkimi dziedzinami życia, ale oprócz tego, że świadczyłby wszelkie usługi, które byłyby finansowane z podatków, to te usługi mogłyby też świadczyć podmioty prywatne. To już utopia lub antyutopia nie jest, bo to praktyka powszechnie stosowana. To istnieje.

No i co z tego, że to jest realnie, jeśli to jest złe i nie działa? Ten kompromis jest zgniły - ta prawda, która leży pośrodku, to półprawda - ta trzecia droga jest destrukcyjna, powoduje powolny upadek cywilizacji. W Polsce właśnie realizujemy tę trzecią drogę, realizujemy ideały socjaldemokratyczne [5]. I to się nie sprawdza, to nie działa, nie pasuje do naszych wolnościowych tradycji, jest niemoralne, jest szkodliwe, prowadzi do bankructwa. Tylko będzie to dłużej upadać niż komunizm PRL-owski. Realizujemy antyutopię kompromisową - i to, że jest realna w niczym nie powoduje tego, że jest lepsza od dobrej utopii, do której powinniśmy dążyć.



następna notka -> Cudzołożenie króla

Wykop Skomentuj54
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale