Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
129 obserwujących
1616 notek
2055k odsłon
587 odsłon

Niewidzialna ręka wolnej polityki

Wykop Skomentuj7
Państwa względem siebie żyją na wolnym rynku, a stosunki między nimi regulują tylko dobrowolnie zawarte umowy międzynarodowe, a nie jakieś odgórnie ustanowione jednolite prawo narzucone siłą. A więc państwa między sobą żyją w świecie postulowanym przez libertarian. Na globalnym poziomie polityki obecny świat jest libertariański – działa nie tylko niewidzialna ręka wolnego rynku ale też niewidzialna ręka wolnej polityki. Zniszczy to utworzenie rządu światowego.
Co to jest wolny rynek [1] już na blogu jakiś czas temu pisałem. Wolny rynek jest w istotny sposób związany z przemocą - w takim sensie, że przemoc go niszczy, że działania siłowe stosujące przymus ograniczają wolny rynek. Czyli wolny rynek jest silnie ujemnie skorelowany z przemocą - im więcej przemocy tym rynek jest bardziej ograniczony. Obecny rynek w Polsce jest ograniczony, bo panuje u nas ustrój socjaldemokratyczny [2], który w oparciu o przemoc państwa wiele spraw reguluje, koncesjonuje, dotuje, opodatkowuje, licencjonuje i kontroluje.
Aby zmaksymalizować wolność na rynku, a zatem zapewnić jak największą swobodę gospodarczą, należy ograniczyć do minimum przemoc jaką ludzie wobec siebie inicjują. By to zrobić należy ustanowić jakieś aparaty przemocy, które będą przemoc stosować by rozwiązywać konflikty między ludźmi na rynku – takie konflikty, które mogłyby prowadzić do stosowania siły między tymi skonfliktowanymi podmiotami – aparaty te będą przemocą eliminować przemoc. Gdy taki aparat przemocy ma monopol na stosowanie siły na danym obszarze to nazywamy go państwem [3].
Całkowicie ze stosunków międzyludzkich przemocy wyeliminować się nie da - państwo może eliminować przemoc stosowaną między obywatelami państwa, ale musi samo tą przemoc stosować wobec nich i w stosunkach międzynarodowych, czyli w stosunkach z innymi państwami. Tylko na szczęście w praktyce głównie stosuje się groźbę użycia przemocy - samą przemoc stosuje się sporadycznie.
Nie ma wolnego rynku w dziedzinie, która jest silnie uwarunkowana politycznie i militarnie, a więc jest silnie związana z przemocą. Nie ma wolnego rynku w branży, która pozostawiona bez interwencji danego państwa mogłaby spowodować, że inne państwo ingerując w tą branżę przejmie to państwo. Na przykład nie ma wolnego rynku w sprawach militarnych.
Ale jest wolna polityka! Nadal działa niewidzialna ręka wolnej polityki. Państwa względem siebie żyją na wolnym rynku stosując przemoc, a stosunki między nimi regulują tylko dobrowolnie zawarte umowy międzynarodowe, a nie jakieś odgórnie ustanowione prawo. A więc państwa między sobą żyją w libertarianizmie. I to jest dobre. Póki co aparaty przemocy są trochę rozproszone [4], bo jest wiele państw.
Państwo to przemoc, przemoc to siła, siła to armia, armia to ludzie i sprzęt, sprzęt to zasoby i energia. Państwo zajmuje się zasobami naturalnymi i źródłami energii, bo od tego między innymi zależy jego byt. Ale to nie znaczy, że niewidzialna ręka wolnego rynku nie działa - między państwami działa analogicznie jak między firmami nieuwarunkowanymi politycznie. Państwa, które lepiej potrafią gospodarować zasobami naturalnymi i źródłami energii, albo mają lepsze uwarunkowania geopolityczne by z tego korzystać, stają się po prostu lepsze i wygrywają konkurencję państwową tworząc imperia.
Wolny rynek działa podobnie w gospodarce jak i w polityce - konkurencję wygrywają firmy, które mają lepszą infrastrukturę (stworzoną lub odziedziczoną) i lepiej nią zarządzają - co powoduje, że mają więcej klientów. Tak działa niewidzialna ręka wolnego rynku. Polega to na tym, że aby firmy działały sprawnie, i lepsze pokonywały gorsze, nie są potrzebne jakieś nadrzędne przepisy definiujące co to jest lepsza firma, a co gorsza i powodujące ograniczenia prawne tym gorszym i wspieranie tych lepszych.
Dokładnie tak samo jest z państwami - nie jest potrzebny żaden rząd światowy by określać, które państwo jest lepsze, a które gorsze, który by wspierał te lepsze i szykanował gorsze - wystarczy niewidzialna ręka wolnej polityki. Tak jak ludziom, i zakładanym przez nich firmom, potrzebna jest wolność, tak państwom potrzebna jest suwerenność.
Nasza cywilizacja łacińska [5] silnie oparta jest o pojęcia wolności [6] i suwerenności. To dzięki tym pojęciom zdobywamy, kolonizujemy i cywilizujemy świat - nie jako jedno imperium, ale jako wiele prywatnych przedsięwzięć i suwerennych państw. To dzięki podstawom naszej cywilizacji, głównie dzięki konkurencji, nastąpił największy w historii świata postęp technologiczny, który wykorzystują też inne cywilizacje.
Niestety nasza cywilizacja upada, bo upadają fundamenty, na których ją zbudowaliśmy - upada wolność i suwerenność. Poszczególne państwa naszej cywilizacji rozwijają u siebie socjalizm, czyli system niewolniczy, ograniczają wolność, co ogranicza konkurencję i różnorodność. Ale i stosunki między państwami się zmieniają - suwerenność zanika na rzecz organizacji międzynarodowych, które dążą do utworzenia światowej władzy centralnej.
Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale