Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
119 obserwujących
1445 notek
1823k odsłony
539 odsłon

Technologia a polityka

Wykop Skomentuj12
Technologia czyni jałowymi wiele sporów, dyskusji, dylematów i programów politycznych czy gospodarczych.
Znam takie przypadki, gdy technologia uczyni pewne głośne spory polityczne bezzasadnymi:
  1. Dyskusja na temat tego jaki system kreacji waluty jest najlepszy. Ten dyskurs stanie się jałowy gdy rozpowszechni się: kryptowaluta. Takie waluty spowodują, że dominujące dziś państwowe monopole walutowe upadną.
  2. Czy demokracja bezpośrednia ma sens? Ten problem przestanie być rozważany, gdy metody szyfrowania tak się rozwiną, że wszyscy będą mogli przegłosować wszystko w głosowaniu przez Internet. Wtedy po prostu współczesne państwo upadnie.
  3. Dyskurs o aborcji. Czy moralnym jest zabić swoje dziecko, czy nie? - ten dylemat będzie pewnie jeszcze długo dyskutowany, ale problem czy zakazać aborcji, czy nie, stanie się jałowy - już taki się staje, bo istnieją całkiem legalne pigułki na wrzody, które można kupić w każdej aptece, które wywołują prawie pewne poronienie. Więc nawet, jeśli zakażemy ludziom zabijać swoje dzieci, to będą to mogli robić w sposób całkowicie niewykrywalny.
  4. Prawa autorskie. Łatwość kopiowania i przesyłania dowolnych treści w zasadzie już spowodowała to, że prawa autorskie przestają mieć sens. Piractwa nie da się zatrzymać.
  5. Drukarki 3D. Już niedługo dyskurs na temat legalności posiadania broni palnej też stanie się całkowicie jałowy. Dziś się spieramy na temat tego czy broń palna powinna być legalna, czy też powinno być na nią jakieś specjalne pozwolenie i jak to wszystko regulować. Te rozważania stracą sens, gdy rozpowszechnią się drukarki 3D i każdy niewielkim kosztem będzie mógł sobie w domu drukować pistolety i karabiny.
Ale najciekawszy jest ogólny wpływ Internetu na politykę. Głównie chodzi o anonimowość w Internecie. I wcale nie chodzi mi o anonimowe hejterstwo i notoryczne przysrywanie w komentarzach internetowych politykom i politycznym komentatorom.
Możliwości anonimowego działania i anonimowego płacenia w Internecie są nie do zatrzymania, nie do opanowania. Tego na pewno żadne państwo i prawo nie spacyfikuje. Czy chcemy, czy nie, wszelka władza wkrótce straci kontrolę nad obywatelami.
Popatrzcie na ten przykład:
Otóż w 1995 roku Jim Bell napisał tekst: "Assassination Politics". Zaprezentował w nim wizję możliwości anonimowego zlecania zabójstw polityków. Kilka lat później w Polsce opisał to znany polski libertarianin Jacek Sierpiński w "Najwyższym Czasie" i "Gazecie An Arche": POLITYKA ZAMACHÓW - FANTAZJA CZY PROROCTWO?. Polecam przeczytanie całości i cytuję fragment:
„Jakie mogą być polityczne skutki zorganizowania takiego przedsięwzięcia? Zdaniem p. Bella, "nie byłoby już dłużej wybieranych ludzi, którzy (...) opodatkowują nas na śmierć, kontrolują nas na śmierć, (...) wysyłają wynajętych zabójców, gdy sprzeciwiamy się ich życzeniom". Bycie politykiem w dzisiejszym rozumieniu tego słowa przestanie być opłacalne. System, jak się wytworzy, będzie jeśli nie całkowicie anarchistyczny, to co najwyżej minarchistyczny ("państwo minimalne"), ponieważ "żadna duża struktura rządowa nie będzie mogła przetrwać w obecnej formie". Być może przestanie być potrzebna armia, bo za "przewidzenie śmierci" zagranicznych polityków będzie można wyznaczyć nagrodę tak samo, jak w przypadku polityków rodzimych. "Rozważcie, jak mogłaby zmienić się historia, jeśli można byłoby "sprzątnąć" Lenina, Stalina, Hitlera, Mussoliniego, Kim Ir Sena, Ho Szi Mina, Chomeiniego, Saddama Husajna, Muammara Kadafiego i różnych innych, w razie potrzeby wraz z ich ewentualnymi następcami, kosztem paru milionów dolarów, a nie miliardów dolarów i milionów zabitych stanowiących koszta wojen" - pisze autor "Polityki zamachów".”
Dziś te wizje się ziszczają. Otóż Jim Bell przez wiele lat siedział w więzieniu między innymi za stalking wobec agentów federalnych. Są o tym wzmianki w jego biogramie w Wikipedii: Jim Bell. Wyszedł na wolność w 2012 roku. No i pojawił się nowy serwis w Internecie, który opisany jest tu: Rynek zabójców, czyli ile w sieci jest warta głowa polityka. Znów polecam całość i cytuję fragment:
„Co powstanie z połączenia konceptu internetowej zbiórki środków, płatności w bitcoinach, anonimowej strony w sieci TOR i niechęci do polityków? Odpowiedzią jest Assassination Market, gdzie można zrzucić się na nagrodę dla mordercy. Anonimowy użytkownik sieci stworzył serwis, w którym każdy internauta może dołożyć swoją cegiełkę do puli środków, która będzie wypłacona mordercy wskazanego polityka. Serwis umożliwia także mordercom zgłoszenie się po nagrodę.”
Ten serwis pewnie zostanie zamknięty. Ale jeśli raz powstał pomysł i został zrealizowany, to jego kontynuacja jest nieunikniona. Będą powstawały dalsze podobne serwisy. A politycy będą ograniczać i zwalczać Internet. Będzie coraz więcej ustaw regulujących Sieć, a w niej wolność i anonimowość będzie się rozwijać sto razy szybciej.
Widać, że rozwój ludzkości poprzez przemoc państwa jest skazana na zagładę, bo przemoc rodzi przemoc. Możemy to zwalczyć tylko przez rozwój kultury i cywilizacji. Tworzenie totalnych państw jest acywilizacyjne. Tu to tłumaczę: Zwierzęca natura i ludzka kultura.
 
Grzegorz GPS Świderski

Ciąg dalszy -> Technologia pokona państwo

następna notka -> Nauczyciele to komuchy!

 

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale