Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile wynosi łączne zadłużenie branży motoryzacyjnej w 2025 roku
- Które segmenty rynku automotive mają największe zaległości
- Dlaczego aż 70 proc. dłużników to jednoosobowe działalności gospodarcze
- W których województwach działa najwięcej zadłużonych firm
446,6 mln zł długu w sektorze automotive. Rynek wyhamował
W 2025 r. branża motoryzacyjna otrzymała serię ciosów: spadający popyt na pojazdy z klasycznymi napędami, rosnące koszty związane z zaostrzaniem norm ekologicznych, zahamowanie zamówień flotowych oraz silną konkurencję ze strony azjatyckich dostawców, która wywołała presję cenową. W efekcie wiele firm ograniczyło pracę zmianową i rozpoczęło zwolnienia grupowe. Według szacunków Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego od 2024 r. do września 2025 r. redukcje objęły ok. 10–15 tys. osób.
Wprawdzie w ciągu ostatniego roku zadłużenie sektora spadło o 11 mln zł i wynosi obecnie 446,6 mln zł, ale – jak wskazują eksperci – to efekt spowolnienia. Rynek się zatrzymał, a wraz z nim tempo narastania długów. Dane Krajowy Rejestr Długów pokazują, że zaległości ma 12,3 tys. firm: dealerów aut, serwisów samochodowych oraz sprzedawców i producentów części oraz akcesoriów.
Wzrost widoczny jest w średnim zadłużeniu przypadającym na jedną firmę. Obecnie wynosi ono 36,3 tys. zł – o 3 tys. zł więcej niż rok wcześniej. Najmocniej zadłużeni są sprzedawcy aut (179,9 mln zł), serwisy i warsztaty samochodowe (157,9 mln zł) oraz dostawcy części i akcesoriów (73,6 mln zł). Mniejszą skalę przeterminowanych zobowiązań notują producenci części (24,2 mln zł) oraz producenci pojazdów (10,8 mln zł).
Warsztaty i JDG pod największą presją finansową
Aż 70 proc. dłużników motoryzacyjnych to jednoosobowe działalności gospodarcze. 8,6 tys. takich firm ma do spłaty łącznie 255,7 mln zł, co daje średnio 29,7 tys. zł na przedsiębiorstwo. Dla niewielkiego warsztatu czy sklepu motoryzacyjnego taka kwota może decydować o utrzymaniu płynności finansowej.
Dokładnie 6,1 tys. zadłużonych podmiotów to warsztaty i serwisy samochodowe – więcej niż w jakiejkolwiek innej gałęzi sektora motoryzacyjnego.
– Większość warsztatów w Polsce to jednoosobowe działalności gospodarcze, często funkcjonujące lokalnie, bez zaplecza finansowego czy inwestycyjnego. Ich model biznesowy, oprócz bieżącej obsługi klientów indywidualnych, opiera się w znacznej mierze na relacjach B2B z takimi firmami jak ubezpieczyciele, zarządcy flot czy leasingodawcy, które zlecają naprawy, ale regulują należności dopiero po dłuższym czasie. W praktyce oznacza to, że warsztaty najpierw muszą samodzielnie kupić części i wykonać usługę, a na zapłatę czekają często tygodniami. Dla mikrofirm to ogromne obciążenie – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Firmy częściej sprawdzają kontrahentów. Spada wiarygodność płatnicza
O rosnącej niepewności w branży może świadczyć wzmożona potrzeba weryfikacji kontrahentów.
– W ubiegłym roku liczba raportów gospodarczych pobieranych z KRD o klientach i kontrahentach przez dealerów samochodów osobowych i ciężarowych oraz dystrybutorów części wzrosła o ponad połowę – ze 106 tys. w 2024 roku do niemal 162 tys. w 2025 roku. To wyraźny sygnał, że firmy coraz ostrożniej podchodzą do sprzedaży z odroczonym terminem płatności i częściej stawiają na prewencję – mówi Adam Łącki.
Spada także wiarygodność płatnicza firm. W grudniu 2024 r. 86 proc. podmiotów motoryzacyjnych posiadało jedną z trzech najwyższych kategorii wiarygodności płatniczej (A, B lub C). Po 12 miesiącach odsetek ten zmniejszył się do 79 proc. Jednocześnie wzrósł udział firm z umiarkowanym i wysokim ryzykiem transakcyjnym – z 14 proc. do 20 proc.
Mazowsze z największym długiem. Lider ma 7,3 mln zł zobowiązań
Największymi wierzycielami branży motoryzacyjnej są podmioty z sektora finansowego – fundusze sekurytyzacyjne, banki, leasingodawcy i ubezpieczyciele. Łączna kwota zobowiązań wobec nich przekracza 337,5 mln zł. Firmy automotive zalegają także 32,7 mln zł wobec firm handlowych, 16,6 mln zł wobec telekomów, 11,3 mln zł wobec dostawców energii oraz 7,5 mln zł wobec sprzedawców paliw.
Najwięcej zadłużonych firm działa w województwie mazowieckim – 2,5 tys. podmiotów z łącznym długiem przekraczającym 117,9 mln zł. Tam również funkcjonuje rekordzista: przedsiębiorca produkujący części i akcesoria do pojazdów, który ma do oddania bankowi 7,3 mln zł.
Kolejne miejsca zajmują województwo śląskie (1,5 tys. firm i 50 mln zł długu) oraz wielkopolskie (1,3 tys. firm i 44,7 mln zł zobowiązań). Najniższe zaległości notują przedsiębiorcy z województwa opolskiego – 225 podmiotów i 5,8 mln zł długu, podlaskiego – 231 firm z 6,5 mln zł zaległości oraz lubuskiego – 345 przedsiębiorstw z 9 mln zł nieuregulowanych zobowiązań.
na zdjęciu: pracownik warsztatu sprawdzający silnik w samochodzie. Zdjęcie ilustracyjne. fot. Andrea Piacquadio, Pexels
Tomasz Wypych







Komentarze
Pokaż komentarze (3)