Patryk Jaki zaparkował na zakazie. Spojrzał na znak i poszedł do telewizji

Redakcja Redakcja PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 90
Czwartkowy poranek, ulica Corazziego w Warszawie, kilka minut po dziewiątej. Z czarnego Volvo S90 wysiada Patryk Jaki, spogląda na telefon, po chwili podnosi wzrok na znak zakazu zatrzymywania się i spokojnie odchodzi w kierunku budynku Telewizji Republika. Czytelnicy Salon24 sfotografowali wszystko. Kilkanaście minut później europoseł Prawa i Sprawiedliwości był już na antenie.

Volvo europosła na zakazanej stronie ulicy

Ulica Antoniego Corazziego to wąska ulica w centrum Warszawy, niemal schowana między blokami mieszkalnymi, sklepami, Placem Bankowym i siedzibą Telewizji Republika. Ruch jest tu regularnie utrudniony, a nielegalne parkowanie po zakazanej stronie jezdni potrafi skutecznie zablokować przejazd. Czarne Volvo S90 stanęło właśnie po tej zakazanej stronie, bezpośrednio pod znakiem B-36.

Co oznacza znak B-36? Policja tłumaczy

Co oznacza ten znak? Policja nie pozostawia złudzeń. Jak przypominają funkcjonariusze, znak B-36 „Zakaz zatrzymywania się" oznacza całkowite wyłączenie tego odcinka z możliwości zatrzymania się. Obowiązuje przez całą dobę i informuje, że w tym miejscu nie wolno zatrzymać pojazdu nawet na chwilę. Stosuje się go w miejscach, gdzie zatrzymany pojazd powodowałby utrudnienia lub uniemożliwienie ruchu innych uczestników drogi. W warunkach wąskiej ulicy Corazziego, gdzie każdy nieprawidłowo zaparkowany samochód ogranicza i tak już ciasny przejazd, znaczenie tego zakazu jest szczególnie wyraźne.


image

Krótko mówiąc, nie chodzi o to, że europoseł zaparkował „trochę nie tam". Chodzi o jeden z najbardziej rygorystycznych zakazów drogowych w polskim prawie o ruchu drogowym. Policja przypomina, że kierujący niestosujący się do zakazu B-36 mogą narazić się na mandat w wysokości 100 zł oraz 1 punkt karny.

Wiedział. Spojrzał i poszedł

O godz. 9:08 czytelnicy zaalarmowali redakcję. Zdjęcia, które przesłali, dokumentują całą sytuację krok po kroku. Widać wysiadającego z auta mężczyznę, moment gdy wzrok pada na telefon, chwilę zatrzymania przy znaku i odejście w kierunku studia telewizyjnego. Świadkowie zdarzenia nie mają wątpliwości: kierowca zobaczył znak i świadomie zignorował zakaz.

image

Dwadzieścia cztery minuty później, o 9:32, europoseł Patryk Jaki był już na antenie Telewizji Republika. „W Polsce prawo nie jest już do niczego potrzebne, to znaczy pała i uchwała”, mówił chwilę potem na antenie Republiki europoseł, krytykując stan polskiej prawdorządności.

image

120 tysięcy złotych. Tyle warte jest to Volvo

Volvo S90 z 2018 roku o wartości około 120 tysięcy złotych. Dokładnie taki samochód Patryk Jaki ujawnił w swoim oświadczeniu majątkowym.

Warto odnotować, że zaparkowane niezgodnie z przepisami Volvo europosła nie było jedynym pojazdem stojącym w niedozwolonym miejscu. Na zdjęciach widać, że problem z parkowaniem na ulicy Corazziego jest tego dnia szerszy. Ale Patryk Jaki, w przeciwieństwie do anonimowych kierowców, jest politykiem środowiska, które przez lata budowało swój wizerunek na haśle równego traktowania wobec prawa.

Red.



Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj90 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (90)

Inne tematy w dziale Polityka