a uczestnicy brutalnie pobici i wtrąceni do więzień?
Miejmy nadzieję, że reżim Tuska zachowa się zgodnie z oczekiwaniami demonstrantów i potwierdzi, że żyją oni w zniewolonej, antydemokratycznej, krwawej katowni.
Kto się nie załapał w 1981 załapie się w 2014 i będzie usatysfakcjonowany oraz szczęśliwy. A jak wiemy państwo powinno mieć na względzie szczęście swoich obywateli.
Tak więc, drodzy pisowscy partyzanci - spisujcie testamenty, żegnajcie się z rodzinami, szykujcie koktajle Mołotowa, proce, dzidy, kulki z łożysk. Nie zapomnijcie o rurkach i ryżu.
Będziemy sławić wasze bohaterstwo w pieśniach i stawiać wam pomniki.
Do zobaczenia 14 grudnia - w Wolnej Polsce
Dziś Warszawa, jutro Kowno, pojutrze Madagaskar
Sam bym pojechał, ale się boję o życie.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)