Jedno, jedno mnie ciekawi: skoro ta religia taka straszna, rozsadnik ciemnoty i główny zniewalacz, skoro lud sam się do tej niewoli pcha (w Polsce: ponad 90% ludzi, bo nie mam na myśli tylko KRK - czy inne wyznania to lepsze?), czyli innymi słowy stryczek sobie na szyję kręci - to jak w takiej sytuacji popierać demokrację? No jak można?
Wiem, nie wszyscy wojujący ateiści to szczerzy demokraci. Ale wielu jednak tak. Radbym posłuchać odpowiedzi.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)