Wojciech Racz Wojciech Racz
379
BLOG

Kolejne rodzaje tradycjonalistów.

Wojciech Racz Wojciech Racz Społeczeństwo Obserwuj notkę 0
Zaczerpnięte z blogu Młot na Posoborowie i komentarzy pod nim. Dociągnięte do dwudziestu rodzaju Tradsów. Na razie. W komentarzach można pisać kolejne. Najlepsze zostaną opublikowane w kolejnym odcinku.

12. Trads-działacz
Żyjesz Tradycją, dla Tradycji i ... z Tradycji. Organizujesz spotkania i pokazy filmów, wydajesz gazetki, broszury oraz książki. Efekt jest zawsze ten sam: klapa finansowa. Masz poobrażanych byłych sponsorów i drukarzy od Szczecina po Przemyśl, ale nie przemyślisz dotychczasowych porażek. Zawsze winni są inni. Jeśli wciąż wiążesz koniec z końcem, to tylko dlatego, że ciągle spotykasz nowe dobre dusze, które nic o tobie jeszcze nie słyszały i z przyjemnością wesprą stówką akcję, którą aktualnie prowadzisz. A dokąd siebie w ten sposób zaprowadzisz?
13. Trads-lefebrysta. 
Nie czytasz nic poza "Zawsze wiernymi", nie uczestniczysz w liturgiach poza kaplicami(garażami) Bractwa św. Piusa X. Wiesz wszystko, co potrzebujesz o katolicyzmie, bo twoje życie duchowe jest w dobrych rękach. Nie przyjmujesz księdza z parafii chodzącego po kolędzie, bo nie dostałeś zgody na uczestniczenie w dialogu międzyreligijnym.  Popierasz bezwarunkowo wszystkie hipotezy teologiczne FSSPX takie jak rasizm eucharystyczny, obligatoryjna niegodność NOMu, a nawet Indultu. Bardziej nie lubisz księży z IBP, niż zatwardziałych modernistów i liberałów. Uznajesz wyższą konieczność jako argument, który zawsze wygrywa, zarówno w dyskusji o ważność małżeństw zawieranych bez jurysdykcji biskupa czy proboszcza, jak i konsekracji biskupich zarówno tych przeszłych, jak i przyszłych. Obrażasz kardynałów Burke'a, Mullera i Saraha, a nawet biskupa Schneidera, który jest pozytywnie nastawiony do misji FSSPX. Powierzasz Bractwu edukację swoich dzieci już od żłobka. Starasz się by przebywało wyłącznie wśród dzieci innych wiernych Bractwa, którzy są twoimi znajomi i przyjaciółmi. I bardzo się dziwisz, czemu tuż po maturze twoje dzieci przestają z tobą jeździć na coniedzielną Mszę do kaplicy.
14. Trads-konspirator. 
Msza Trydencka interesuje cię tyle... o ile. Najważniejsze rzeczy dzieją się przed.....a zwłaszcza po niej. Spiskowcy schodzą się już pół godziny wcześniej i zbijają w grupkę - mini-rój wtajemniczonych. Dołączasz do nich z wyuczoną nonszalancją. Mruknięcia, chrząknięcia, mlaśnięcia, wymowne uniesienia brwi, serwus i od razu łapka do kieszeni...- znasz te znaki rozpoznawcze bardzo dobrze. Żaden bigot, przypałowiec a przede wszystkim świeżak nie ma wstępu do tego hermetycznego klubu. Pielgrzymkowa wpinka-kapsel z JPII, różaniec "z krzyżem papieskim" i używanie zwrotu "...a papież Franciszek powiedział..." natychmiast zdradzą intruza-profana, który odbije się od niewidzialnej ściany waszego tajnego sprzysiężenia jak moherowa kulka. Ty i twoi wspólnicy wyglądacie z daleka jak typowi stacze krawężnikowi przestępujący z nogi na nogę i stukający się barkami co jakiś czas. Lecz rzut uchem po raz drugi i trzeci rozwiewa całkowicie to mylne pierwsze wrażenie. Konspirę czas zacząć. Żaden biskup, kanonik, proboszcz czy wikary nie oprze się rentgenowskim promieniom twojej przenikliwości podbudowanej insajderską wiedzą życzliwych gumowych uszek i własnonożnym rekonesansem. Ploteczki, obyczajówka, worek, korek i rozporek, kto z kim, gdzie i kiedy? U kogo gitary, u kogo klaskanie, gdzie ministrantki? Kto pod kogo podpięty, kto na wylocie, kto ma raka, a kto może mieć? - to jest prawdziwe życie, to są fakty,... TO JEST PRAWDA, którą ty posiadasz i nie zawahasz się jej użyć w obronie Tradycji i Kościoła Świetęgo......i nie pomogą żadne programy antyspamowe na watykańskich serwerach. Kuria Rzymska musi się dowiedzieć, że wikary X z parafii Y rozkłada łapy jak samolot przy Ojcze Nasz......nie ma zmiłuj.
15.Trads-nastojaszczyj.
Całe swoje tradsowskie życie byłeś w błędzie i jedyne co cię pociesza to fakt, że w takim samym błędzie był twój ojciec, dziadek, pradziadek, prapradziadek.... Wszyscy oni się mylili, wszyscy oni nie mieli racji. Masz ją teraz ty i nie wypuścisz jej z rąk aż po życia kres. Na darmo spaliłeś hektolitry benzyny jeżdżąc setki kilometrów na Tridentiny, na darmo nauczyłeś się na pamięć całego mszalika i modlitewników ściągniętych z ultramontes, na darmo były te zarwane noce spędzone na internetowych flejmach z Robertem Bellarminem w tle. Po co było to wieloletnie rozbieranie na kawałki encyklik, bulli, konstytucji, adhortacji? Po co było to nocne rozklejanie plakatów z wandejskim serduszkiem informujących o spotkaniu z jakimś pseudo-xiędzem z Niemiec? Papież Pius XII wcale nie był ostatnim katolickim papieżem. Tym ostatnim był....Leon III....Stolica Piotrowa jest nieobsadzona od 816 roku. Za pół roku stuknie równo dwanaście wieków sede vacante. Teraz już WIESZ....i wiesz jak mało czasu zostało. Na wolnej-polsce napisali, że Chabad-Lubawicze już wystrugali Antychrysta pod Dniepropietrowskiem i już aby patrzeć jak to wszystko runie. Na szczęście ocalejesz. Brałeś chrzest i resztę PRAWDZIWYCH sakramentów na Athos i choćby sergiańska sekta Czasów Końca pochowała na poświęconej ziemi stu Kiszczaków, ty się nie ugniesz. Jesteś już na właściwej drodze......drodze do starowierców bezpopowców znad Jeniseju. Tam doczekasz Paruzji.
16. Trads-playboy - Przestałeś wierzyć w Boga jeszcze w liceum. Do Tridentiny przygotowujesz się już w sobotę prasując śnieżnobiałą koszulę z 5,5-centymetrowym kołnierzem mediolańskim zapinanym na dwa guziczki, którą dostałeś od mamy na swoje 37 urodziny. W niedzielny poranek nie tracisz ani chwili. Golisz się na mokro przy użyciu brzytwy. Ubierasz garnitur starannie rozpinając po jednym guziczku na rękawach, aby było widać, że jest szyty bespoke. Zakładasz czarne oxfordy na skórzanej podeszwie. Jeszcze tylko dwa maźnięcia w szyję z darmowej 1-ml próbki Yves Saint Laurent Kouros i jesteś gotów do wyjścia. Całujesz mamę na pożegnanie i wyjeżdżasz. Parkujesz swojego ropniaka kilka ulic wcześniej. Przed opuszczeniem auta poprawiasz starannie w lusterku wstecznym swoją fryzurę "na faszystę". W kościele zawsze stoisz. Nigdy się nie spowiadasz, ani nie przystępujesz do Komunii. Uznajesz tylko zwłoszczoną łacinę kurialną. Twoje 'czelis', 'sanktificzetur' i 'renium' niosą się głośnym echem po nawach. Wszystko recytujesz z pamięci. Liber precum is for wimps. Wychodzisz jako jeden z pierwszych i od razu zapalasz papierosa, ktorego trzymasz zawsze kciukiem i palcem wskazującym. Oparty o ścianę kościoła łypiesz na wychodzące samotne Tradletki, które próbujesz zagadywać. W przypadku niepowodzenia wracasz do domu na rosół i schabowe. Po południu oglądasz po raz 4287 'Chłopców z Ferajny' i po raz 5765 'Ojca Chrzestnego'.
17. Trads-cosplayer.  
Od samego początku czułeś, że coś nie tak ze ścieżką Tradycji. Kapłani w Bractwie zaciągają mocno po niemiecku. W Rzymie ten Niemiec w białym......to nie tak miało być. A co z rolą Słowian w zbawieniu świata? Niczego tak nie potrzeba ludziom jak katolicko-narodowo-bizantyjsko-wszechsłowiański Kościół Polski i Całej Słowiańszczyzny. Nie zastanawiasz się długo. Strój chóralny kompletujesz po kawałku zamawiając części w różnych sklepach internetowych. Jeszcze tylko jakiś pseudonim konspiracyjny coby się nikt nie domyślił, np.: Mszczuj, Gorazd, albo Tradomił. Potem szybka sakra od kolegów Papieża Michała i można działać na serio. Czasy kiedyś byłeś nieopierzonym Robinem odprawiającym na domówkach Tridentiny dla garstki kolegów wspominasz z sentymentem. Dziś jesteś multirytualistycznym Batmanem Tradycji Wschodu i Zachodu. Działasz o każdej porze dnia i nocy. Namaszczasz, grzebiesz, bierzmujesz, chrzcisz......czujesz, że bliski jest już level gdy będziesz współkonsekrował kolejnego Avengersa Katakumbowej Tradycji Orientalnej Reakcji.
18. Trads-teoretyk
O Tridentinie wiesz niemal wszystko, choć nigdy na niej nie byłeś, bo mieszkasz w małej miejscowości oddalonej o 70km od najbliższego miejsca gdzie jest odprawiana. Znasz na pamięć cały modlitewnik ściągnięty słabym łączem z ultramontes, ale gdybyś miał odmówić to samo po polsku, dałbyś radę jedynie z Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario i 10 przykazań. Do parafii na NOM przestałeś chodzić dawno temu. Jesteś przecież ostatnim żyjącym katolikiem w promieniu 70km, poza tym i tak są czasy ostateczne, więc nie wiadomo kiedy nagle zapadną trzy dni ciemności. Lepiej w niedzielę ściągnąć coś nowego z ultramontes. Kościół umiera...ale powoli, musisz być sam z Bogiem, a modlitwa (oczywiście po łacinie) jest jedynym inteligentnym czynem, a ty jesteś bardzo inteligentny...inaczej nie byłbyś ostatnim prawdziwym katolikiem w promieniu 70km
19. Trads-liberał. 
Uważasz, że niskie podatki i brak państwowych ubezpieczeń są podstawowym dogmatem wiary katolickiej, a osoby o jakkolwiek innym spojrzeniu klasyfikujesz jako "socjalistów". Godni są miana co najwyżej "pobożnych socjalistów", bo nie są przecież heretykami. Uważasz, że wielokrotne i uporczywe cudzołóstwo oraz jawnie deklarowane herezje Janusza Korwin-Mikkego stanowią drobne grzeszki wobec wieczności w Niebiesiech... oraz oczywiście jego misji głoszenia najważniejszego dogmatu wiary katolickiej, acz tajnego na tyle, że nie ma o nim mowy w żadnym dokumencie traktującym o nieomylnej Nauce Kościoła. Jesteś zasadniczym zwolennikiem nie nadawania PESELu dzieciom(choć sam ich nie masz). A także budowania przydomowych studni, elektrowni i oczywiście konspiracyjnych kaplic w piwnicy. Nie jesteś do końca pewien, od jakiego progu podatkowego zaczyna się herezja, dlatego dla pewności zachowania Skarbu Wiary przypisujesz ją każdemu, kto nie głosuje na Korwina lub Grzegorza Brauna.
20.Trads-modernista. Nie przeszkadza jemu pisać równocześnie dla Tygodnika Powszechnego, KAI-u, i Christianitas. Zainteresowanie Tradycją to jego listek figowy. Mentalnie mógłby pracować także w Gazecie Wyborczej jako ekspert od nauki moralnej Kościoła, którą wykrzywia ze względu na własne niedociągnięcia. Raz na ruski rok wrzuci relację z Mszy trydenckiej, albo opisze jak wielkim złem są nadużycia w Tradycji. Dla niego NOM może po polsku byle versus Deum (np Wawel) albo żeby przynajmniej krzyż stal pośrodku mensy ołtarzowej jak już musi być v.populum.

Polak z urodzenia, katolik z wyboru, inżynier z wykształcenia. Kawaler, jak na razie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo