Afera korupcyjna z posłem Królem zatacza coraz szersze kręgi. Zamieszany muzyk

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 21
Znany śląski muzyk Roman W., występujący pod pseudonimem Mietall Waluś, miał być pośrednikiem między posłem KO Wojciechem Królem a podmiotem ubiegającym się o ponad 27 mln zł unijnego dofinansowania – ujawnia Niezależna. Według portalu muzyk miał uczestniczyć w rozmowach dotyczących prowizji za pozytywne rozpatrzenie wniosku, a część pieniędzy zatrzymać dla siebie. Roman W. współpracował również z Polskim Radiem Katowice. Sejm niedawno uchylił immunitet Królowi, ale nie zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie parlamentarzysty KO.

Prokuratura Europejska chciała aresztu dla Króla 

Według informacji Niezależnej nazwisko Romana W. pojawia się w materiałach Prokuratury Europejskiej (EPPO), która prowadzi postępowanie dotyczące podejrzeń korupcji i nadużyć związanych z wykorzystaniem środków unijnych. W gronie podejrzewanych jest Wojciech Król, poseł KO i przewodniczący Rady Mediów Narodowych. 

Sprawa dotyczy m.in. spółki Silesia Invest i projektu „Stara Huta”. Firma miała ubiegać się o ponad 27 mln zł dofinansowania. Po odrzuceniu wniosku miała pojawić się propozycja doprowadzenia do jego pozytywnego rozpatrzenia w zamian za prowizję wynoszącą 5 proc. wartości wniosku. Według Prokuratury Europejskiej, istnieje ryzyko matactwa i wpływania na świadków, więc wnioskowała o zatrzymanie i areszt posła Króla.  


"Mietall" Waluś miał być pośrednikiem. W tle 350 tys. euro

Według Niezależnej Roman W. miał pełnić rolę pośrednika między podmiotem ubiegającym się o pieniądze a posłem Koalicji Obywatelskiej Wojciechem Królem. Z ustaleń przytaczanych przez portal wynika, że po zatwierdzeniu wyboru spółki Królowi miało zostać przekazane 350 tys. euro. Roman W. miał z tej kwoty zatrzymać dla siebie 20 tys. euro. 

Roman W. to "Mietall” Waluś -muzyk rockowy z Mysłowic, wokalista, gitarzysta i kompozytor. Najbardziej kojarzony jest jako lider zespołu Negatyw, ale działał też w projektach Penny Lane i Warsaw Bombs. Współpracował też scenicznie z Arturem Rojkiem. W latach 90. muzycy założyli zespół Lenny Valentino - W 2001 roku grupa wydała kultową dziś płytę :Uwaga! Jedzie tramwaj”, na której znalazły się takie hity, jak „Chłopiec z plasteliny” i „Dom nauki wrażeń”.

Dowody dotyczące roli muzyka mają znajdować się w materiałach Prokuratury Europejskiej. Roman W. został zatrzymany w kwietniu 2026 roku, a następnie miał zostać tymczasowo aresztowany.

Niezależna opisuje również wątek dotyczący zachowania Wojciecha Króla już po zatrzymaniu muzyka. Prokuratura Europejska miała uznać za próbę bezprawnego wpływania na postępowanie działania posła polegające na naciskaniu na bliskich Romana W., aby udzielili pełnomocnictwa wskazanemu przez niego adwokatowi.

Roman W. współpracował z mediami publicznymi

Portal ujawnił również, że Roman W. współpracował z Polskim Radiem Katowice. Informację potwierdziła Niezależnej likwidator i redaktor naczelna rozgłośni Ewelina Kosałka-Passia. Muzyk miał zawarte dwie umowy cywilnoprawne. Pierwsza obowiązywała od września do grudnia 2025 roku, natomiast druga od stycznia do czerwca 2026 roku.

Roman W. przygotowywał dla rozgłośni cotygodniową, 45-minutową audycję. Druga umowa została jednak rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym 19 maja 2026 roku. Oficjalnym powodem miało być niedostarczenie w terminie materiałów przeznaczonych do emisji. Z ustaleń Niezależnej wynika, że muzyk miał wcześniej korzystać również z politycznych wpływów Wojciecha Króla.

Wojciech Król bez immunitetu i aresztu 

Wojciech Król jest posłem Koalicji Obywatelskiej, a od grudnia 2024 roku pełni funkcję przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. Jego nazwisko pojawia się w śledztwie Prokuratury Europejskiej dotyczącym podejrzeń korupcji i oszustw związanych z projektami finansowanymi ze środków Unii Europejskiej.

W lipcu Sejm zgodził się na uchylenie immunitetu posłowi KO. Izba nie wyraziła jednak zgody na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Śledczy badają okoliczności przyznawania unijnych pieniędzy oraz potencjalne mechanizmy korupcyjne. Jednym z badanych wątków ma być właśnie sprawa projektu „Stara Huta” i ponad 27 mln zł dofinansowania, o które ubiegała się spółka Silesia Invest.

W tym kontekście śledczy mają badać również rolę Romana W. i jego relacje z Wojciechem Królem. Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Europejską pozostaje w toku. Król nie przyznaje się do winy i uważa, że Prokuratura Europejska nie jest uprawniona do zajmowania się sprawą. Media donosiły, że poseł liczył na interwencję w swojej sprawie u Waldemara Żurka, ministra sprawiedliwości.   


Fot. Poseł i szef RMN Wojciech Król z KO/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj21 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo