Sprawa umieszczenia w Polsce bazy amerykańskiej tarczy antyrakietowej jest już praktycznie przesądzona, ale problemów do omówienia jest bardzo dużo - powiedział prezydent Lech Kaczyński na konferencji prasowej w Washington D.C. po spotkaniu w Oval Office z prezydentem George W. Bush w poniedziałek, 16 lipca br.
Wcześniej 12 lipca br. została przegłosowana w Senacie U.S. poprawka tzw. Senate Amendment 2024 stosunkiem głosów 90-u za, 5-u przeciwnych i 5-u senatorów nie brało udziału w głosowaniu.
Kraje takie jak Francja, Niemcy, Włosi, Hiszpania i Holandia opracują własny antyrakietowy system, który będzie w ramach N.A.T.O. zabezpieczał ich narodowy interes.
Trend szybkiego wzrostu posiadania rakiet balistycznych zmusza świat do rozbudowy systemów antyrakietowych. W 1972 roku dziewięć państw dysponowało rakietami balistycznymi, w roku 1990 liczba państw zwiększyła się do 16-tu a na koniec 2006 roku już 25 państw posiada tego typu rakiety. W okresie od upadku „muru berlińskiego” 1989 roku i ZSRR w 1991 roku liczba państw posiadaczy rakiet balistycznych wzrosła o 9-ęć do dzisiaj.
W grudniu 2001 roku trzy miesiące po 9/11 Prezydent U.S. George W. Bush powiedział Prezydentowi Rosji Vladimirowi Putin, że U.S. nie będzie przestrzegać traktatu ABM Treaty (Anti-Ballistic Missile Treaty) podpisanego w Moskwie 26 maja 1972 roku i ratyfikowanego przez U.S. Senat 3 sierpnia 1972 roku.
Rosja w przeddzień wizyty Lecha Kaczyńskiego ogłosiła zawieszenie swego udziału w traktacie o redukcji broni konwencjonalnej w Europie (CFE). Umożliwia to Rosji umieszczenie dodatkowych rakiet balistycznych w pobliżu granic Polski.
Sprawa „tarczy antyrakietowej” właściwie została już przesądzona przez Prezydenta IV Rzeczypospolitej.
Jakie korzyści z takiego postanowienia Polska otrzyma to jeszcze nie wiemy, bowiem trwają negocjacje?
Zagrożenia, jakie niesie podjęta jednostronna decyzja przez Polskę to sprzeciw wielu krajów europejskich, Chin i silny na razie dyplomatyczny protest Rosji.
Dlaczego dzisiaj wracam do przewałkowanego i starego tematu instalacji elementów tarczy antyrakietowej na terenie Polski i Czech?
Nie zamilkły w Europie i Świecie (Chiny) protesty przeciw instalacji części „missile defense shield” w Europie Wschodniej. Austriacki Minister Obrony przedsięwzięcie U.S. budowy tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej nazwał „prowokacją”, odbębniły to światowe środki przekazu w czwartek 23 bm. Norbert Darabos minister obrony Austrii uważa, że takie działania nadmiernie rozpalają na nowo debatę „Cold War”.
Jak to widzą inni, jak my i jak to ja widzę?
Inni
Inne kraje nie widzą tego głównego zagrożenia ze strony Korei Północnej i Iranu oraz powodu, dla którego ma powstać „missile defense shield”. Wymienione wyżej kraje nie posiadają rakiet o takim dalekim zasięgu do przenoszenia głowic nuklearnych i jeszcze przeminą dziesiątki lat zanim zaprojektują paliwo do rakiet balistycznych. Skuteczność „tarczy antyrakietowej” też jest wątpliwa i na razie nie wykonano takiej ilości testów żeby móc definitywnie stwierdzić 100% niezawodność.
A jak przedstawiają się testy systemów obrony rakietowej. Podaje dane z 10-go lipca br. System - GBI skuteczność 60%, wykonanych testów 10 (zaprzestano), system Aegis - skuteczność 82% wykonanych testów 11, system – THAAD, skuteczność 100%, wykonanych testów 6, system - PAC 3 skuteczność 87%, wykonanych testów 23.
Na koniec września br. agencja MDA (Missile Defense Agency) planuje dokonać trzech testów z wystrzeleniem rakiet balistycznych z interceptors. Ostatni test wykonany 25 maja br. z interceptors rakietą odpalaną z Kaliforni nie doszedł do skutku, bowiem rakieta balistyczna wystrzelona z Alaski spadła do Oceanu Spokojnego.
Od 2001 roku U.S. udało się dokonać 27 pozytywnych testów systemów antyrakietowych Ground-base Midcourse Defense (GMD) zakończonych sukcesem (hit-to-kill midcourse and terminal intercepts), natomiast 7 testów zakończyło się niepowodzeniem.
Na początku lipca tego roku Rosjanie rozpoczęli testy z nowymi balistycznymi rakietami przenoszącymi kilka nuklearnych głowic, jako odpowiedź na instalacje części amerykańskiego „missile defense shield” w Europie Wschodniej. Wydatki wojskowe U.S. w 2008 roku wyniosą $583 mld, co stanowi połowę światowych wojskowych wydatków (lub następnych 14 państw). Rosyjskie wydatki wojskowe to obecnie $85 mld.
Jak wynika z ostatnich badań opinii publicznej wykonanych przez Opinion Research Corporation (dane z 26 lipca, 2007) 84% amerykanów popiera antyrakietowy system obronny, 70% badany respondentów popiera też budowę elementów „missile defense shield” w Polsce i Czechach zabezpieczającego USA przed atakiem z Bliskiego Wschodu.
Wyniki z badań opinii publicznej są załączone na stronie MDAA Missile Defense Advocacy Alliance(missiledefenseadvocacy.org).
My
Podaje dane opublikowane z dnia 24 sierpnia br. ponad połowa Polaków (56%) jest przeciwna umieszczeniu na terenie Polski elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Nieco więcej zaś niż jedna czwarta (28%) opowiada się za ich budową, a 16% ankietowanych nie ma na ten temat zdania - wynika z najnowszego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej.
· Większość respondentów (70%) sądzi, że władze naszego kraju niewystarczająco informują o toczących się negocjacjach (43% ocenia, że "raczej niewystarczająco", a 27%, że "zdecydowanie niewystarczająco"). Usatysfakcjonowana polityką informacyjną w tym zakresie jest jedna piąta (20%) - 2% sądzi, że rząd informuje "zdecydowanie wystarczająco", a 18%, że "raczej wystarczająco". 10% badanych nie ma na ten temat zdania,
· Zdaniem ankietowanych, włączenie się N.A.T.O. do budowy elementów tarczy miałoby pozytywne skutki. Dwie piąte (40%) sądzi, że realizacja tego systemu w ramach N.A.T.O. to lepsza propozycja niż obecna, a 4% uważają, że gorsza. Jedna trzecia badanych (30%) nie dostrzega różnicy. 26% nie ma na ten temat zdania.
Kraje N.A.T.O. nie były zgodne na przyłączenie się do projektu amerykańskiego „missile defense shield”, o czym rząd polski powinien swoich obywateli poinformować.
Francja, Niemcy, Włosi, Hiszpania i Holandia nie poparły wspólnego projektu. http://missiledefenseadvocacy.org/?p=272
· jedna piąta badanych (21%) uważa, że Polska powinna pozwolić na instalację tarczy tylko wtedy, gdy będzie jej towarzyszyła instalacja rakiet "Patriot", natomiast co dziesiąty (10%) - że niezależnie od tego. Ponad dwie piąte ankietowanych (42%) jest zdania, że w Polsce w ogóle nie powinno być elementów tarczy.
Bardzo błędnym myśleniem jest to, że system Patriot -3 (PAC – 3) zapewni Polsce bezpieczeństwo, dwa systemy są zawodne i to nie ma większego znaczenia na przetrwanie kraju, przy dokonaniu zmasowanego ataku na polskie instalacje.
Polska nie jest krajem, na który ktokolwiek będzie wysyłał rakiety w XXI wieku.
Położenie kraju na kuli ziemskiej i „trajektoria” wskazują na przydatność terenu do ulokowania części amerykańskiego „missile defense shield” (nie uwzględniam radaru midcourse X-Band w Czechach, bo to ma całkiem inne znaczenie w tym geograficznym regionie).
W Polsce uważa się, że jak będzie amerykańska baza to ona już zapewni Polsce bezpieczeństwo. W ramach umów N.A.T.O. wojskowi amerykańscy i tak cały czas przebywają na terenie Polski. Jak ja to widzę?Należałoby spytać rząd, jakie to koszta będą związane z tym bezpieczeństwem i przestać liczyć na innych bezinteresowną pomoc, a zacząć liczyć ekonomiczne zyski ze współpracy.
Czy to Stany Zjednoczone, Rosja, Niemcy, czy Francja, każde z tych państw ma na uwadze przede wszystkim swoje interesy?
Space-base interceptors system będzie w pełni zintegrowany z U.S. Strategic Command’s globalną architekturą za 3 do 5 lat. Koszt testów antyrakietowych systemu w przeciągu 3 lat wyniesie ok. $5 mld. Ogólny koszt systemu interceptors do roku 2010 wyniesie $16.4 mld, części europejskiej ok. $4 mld. Pełną zdolność europejskiej „missile defense shield” przewiduje się na 2011-2013 rok.
Ponownie Amerykanom nie udało się wcisnąć „tarczy antyrakietowej” Starej Europie.
Pięć krajów europejskich takich jak Francja, Niemcy, Włosi, Hiszpania i Holandia opracują w ramach N.A.T.O. swój „missile defense shield” widząc w tym przedsięwzięciu dla siebie duże pieniądze i korzyści z wdrażania nowych wojskowych technologii.
Czy Polska będzie musiała dwukrotnie płacić za swoje bezpieczeństwo w Europie?
Amerykanie w Europie posiadają ponad 300 tys. personelu wojskowego m.in. 26 baz wojskowych w Niemczech, 8 w Wielkiej Brytanii, 8 we Włoszech. Obecnie instalują się w 9-iu w Japonii (BMD unowocześniają do jednego AEGIS Weapon System).
Polska jako wierny i oddany koalicjant i historycznie zawsze wieki przyjaciel USA na pewno zasługuje na amerykańską wojskową obecność i to jest wskazane ze względu na geopolityczne położenie kraju.
W kapitalizmie przyjazne i dobre stosunki rządzących poparte są gospodarczymi więzami i zawsze górę biorą korzyści ekonomiczne jako zyski z przyjaźni.
Obecna ekipa rządzi już 2-wa lata i sprzyja polityce amerykańskiej, a nie bardzo może pochwalić się tymi zyskami ekonomicznymi. Korzyści w handlu z USA są minusowe w stosunku do roku 2006 i trend spadkowy w wymianie handlowej (pisałem o tym w art. „Czy warto umierać za USA?”). Stanowi tylko niecałe 2% ogólnej wartości handlu Polski z całym światem.
Jednym z komponentów U.S. Balistic Missile Defense System (BMDS) w Centralnej Europie jest ten silo-based long-range interceptors tzn. tarcza antyrakietowa z docelowo 10-ma interceptors. Wystrzelony interceptors (taki wehikuł) przez U.S. Minuteman III ICBM, który waży tylko ok. 75 kg, ale z prędkością 7 km na sekundę i na wysokości ponad 200 km w przestrzeni ziemskiej przecina tor lotu rakiety balistycznej dokonując eksplozji z głowicą (szczątki po dokonanej eksplozji nie są większe niż na długość 21 cm). Interceptors (exoatmospheric kill vehicle, EKV) planowane do zainstalowania w Polsce będą dwustopniowe (krótszy zasięg i czas na zlikwidowanie rakiety wystrzelonej z Iranu, pierwszy praktyczny test two-stage przewidywany jest na 2010 rok), wariant trzystopniowy jest zainstalowany w USA.
Instalacja 10 interceptors (ground-based) w Polsce zajmie wielkość boiska piłkarskiego, a szczegółowe wymiary to długość 137 m i 37 m szerokość. Lotnisko pod Slupskiem zajmuje 40 hektarów, a ile amerykanie będą potrzebować hektarów na bazę wojskową z instalacją „missile defense shield” w Redzikowie.
Największe korporacje amerykańskie z najlepiej wykwalifikowanymi pracownikami biorące udział Balistic Missile Defense System to m.in.: Boeing Corporation zatrudnia 150,000, Lockheed Martin Corporation 140,000, Northrop Grumman Corporation 120,000, Raytheon Corporation 73,000 pracowników.
Polska odniesie sukces z instalacji części „missile defense shield”, jeżeli dogada się z USA i Rosją:
1. Baza amerykanom zostanie wypożyczona odpłatnie na określoną ilość lat (Polska powinna ponieść koszta przygotowania terenu do bazy)
Pełna kontrola nad bazą ma być powierzona USA, Rosji i częściowo N.A.T.O. (wystrzelone rakiety z Bliskiego Wschodu będą też zagrażać terenowi Rosji, pięć krajów z 26-iu członków N.A.T.O. nie poparło wspólnego projektu, a tylko 9-ęć ma się aktywnie włączyć).
2. Polska będzie częściowo uczestniczyć w corocznych kosztach upgrade - rakiet, interceptors i software (będzie to wydatek ok. $1 mld dogadując się z aktywnymi członkami N.A.T.O.).
"Tarcza antyrakietowa", to budowany przez USA system mający chronić Stany Zjednoczone oraz ich wojska i bazy przed atakami rakiet balistycznych wystrzelonych z Azji i Bliskiego Wschodu. Elementy systemu obrony przeciwrakietowej MD (Missile Defense) zostały ulokowane na Alasce i w Kaliforni, trzecia baza - w Europie Środkowej - miałaby wzmocnić ochronę wschodniego wybrzeża USA i ochraniać część Europy, w tym Polskę (bezpieczeństwo kosztuje).
3. Współpraca i wymiana doświadczeń pomiędzy uczelniami i placówkami naukowymi z USA bezwizowa dla studentów i naukowców z Polski. Bezwizowy ruch dla przedstawicieli biznesów polsko-amerykańskich i członków organizacji humanitarnych.
4. Polska rozpocznie eksploatację złóż ropy naftowej w Iraku w kooperacji z rosyjskim Gazprom Neft(z Polskim udziałem wynoszącymi 51%), a Rosja zniesie embargo na polskie produkty mięsne i roślinne. Bez udziału ekonomicznego Rosji i Europy w Iraku nie ma mowy o stabilizacji a kraje arabskie będą ciągle finansować krwawą „jatkę”.
5. Polska przerwie blokowanie rozmów na temat nowych przepisów handlu UE z Rosją. Dalsze blokowanie nie ma sensu. Szkodzi współpracy UE, a U.S. i tak poniosła porażkę w staraniach na samodzielną eksploatację złóż Shtokman (na Morzu Barentsa). Rosji także w tym roku udało się umocnić wpływy w sektorze paliwowym w obrębie Morza Kaspijskiego.
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy zmienia izolacyjną politykę w stosunku do Iraku, niedawna wizyta w Iraku ministra spraw zagranicznych Bernarda Kouchner. Francja zaangażuje się w szkolenie policjantów irackich. „Mission Accomplished” z 20 marca, 2003 roku bez mandatu Narodów Zjednoczonych Francja, Niemcy i Rosja nie poparły. Były UN Secretary-General Kofi Annan uznał wojnę w Iraku za nielegalną. Amerykanie sami nie będą w stanie usunąć niewygodnego już im Nuri al-Maliki, premiera Iraku i liczą na pomoc z zewnątrz.
Nicolas Sarkozy to najważniejszy strateg w polityce amerykańskiej na najbliższe lata w Europie. Po tym jak francuski Total gigant olejowy podpisał umowę na eksploatację złóż Shtokman, mając 25% udziałów JV (joint venture). Przewiduje się eksploatację na 2013 rok (23.7 Bcm gazu i od 2014 roku dostawy LNG do USA), a złoże to 3.7 bilionów metrów sześciennych gazu naturalnego i 31 milionów ton gazu skondensowanego.
6. Włączenie się do rozmów między Rosją i Niemcami w sprawie ropociągu Druzhba. Rozpoczęcie rozmów z rosyjskimi firmami Transneft i Sovkomflot (druga faza projektu BPS-2) w celu alternatywnych dostaw ropy naftowej do Polski z portu Primorsk.
Unia Europejska 30 procent ropy naftowej importuje z Rosji. Ropociąg Druzhba to 10% ogólnego transportu ropy naftowej do Europy. Im wcześniej zaczniemy myśleć o dostawach surowców dla gospodarki tym mniej stracimy (długoterminowe umowy), bo już zaczęła się walka z czasem o surowce i ich cenę.
Na nowe technologie w sektorze paliwowym nie ma, co liczyć w najbliższych 10 latach.
70% gazu importowanego przez 30 państw europejskich pochodzi z Rosji. Import gazu w Europie do 2030 roku wzrośnie o 150%. Gaz w postaci „liquefied natural gas” (LNG) ma trafiać do polskiego portu w Świnoujściu już w 2010 roku. Planuje się przy pomocy metanowców (statków skroplonego gazu ziemnego do -160 stopni Celciusza) transportować nawet 7,5 mld m sześc. Inwestycja pochłonie ponad miliard złotych, a głównym założeniem budowy gazoportu ma być zmniejszenie uzależnienia się od dostaw gazu z Rosji. Na zmniejszenie uzależnienia od wschodniego sąsiada nie wystarczy budowa gazoportu, ale należy dysponować do transportu swoimi „metanowcami” (koszt statku to ok. $300 mln). Dostawcy gazu LNG są tysiące kilometrów od Polski, a najwięksi eksporterzy (LNG) to: Indonezja, Algieria, Malezja, Katar, Triynidad i Tobago, Nigeria, Australia, Brunei, Oman. Z czasem może okazać się, że gaz ziemny trafiający do Polski morzem, będzie bardzo drogi. Obowiązujące obecnie zasady w handlu (LNG) to zmniejszenie kosztów transportu i najprawdopodobniej gaz rosyjski w postaci (LNG) byłby dostarczany do Polski bez względu na to, od jakiego dostawcy dokonałoby się zakupu. Gazprom buduje ogromny port nad Morzem Bałtyckim w Ust-Luga 155 km na zachód od Saint Petersburg do transportu gazu (LNG).
Najtańszy gaz i najpewniejszy to gaz dostarczany gazociągiem.
Niemcy obecnie importują 40% gazu ziemnego i 30% ropy naftowej z Rosji i odsprzedają Polsce 8% rosyjskiego gazu, a do roku 2025 ich wartość importu gazu z Rosji wzrośnie do 60%.
Rosjanie zainteresowani są ofertą koncernu BP (British Petroleum Company) sprzedaży udziałów firmy produkującej paliwa w Triynidadzie i Tobago (75% produkcji trafia na rynek amerykański). Jeżeli skorzystają z oferty to staną się znaczącym producentem na rynku gazu skroplonego (LNG) na świecie i jednym z największych dostawców do USA.
Nie sadzę żeby import gazu ziemnego za pośrednictwem Rosji zagrażał Niemcom lub USA, a zwiększa tylko wymianę handlową i świadczy o wzroście gospodarczym rozwiniętych krajów.
7. Ułatwienia w tranzycie i turystyce pomiędzy Polską a Rosją. Współpraca i wymiana doświadczeń pomiędzy uczelniami i placówkami naukowymi.
8. Priorytetowa pomoc w handlu i tworzeniu spółek JV na terenie obu krajów Rosji i Polski. Zaprzestać z tą fanatyczną i zaślepioną w amatorstwie polityków polskich rusofobią.
Żeby z czasem nie okazało się, że dzisiejsza Polska postrzegana w Europie jako osioł trojański nie podzieliła losu normalnego osła XXI wieku.
W październiku Rosjanie rozpoczynają kolejną rundę rozmów z Amerykanami w składzie ministra spraw zagranicznych i obrony w sprawie „missile defense shield” bez obecności polskiej delegacji (a później się dziwimy, że za nas podejmują decyzje) – poinformował Boris Malakhov 23 sierpnia, br. zastępca ministra spraw zagranicznych.
Przestać szukać przyjaciół daleko, a wrogów blisko - jak mawiał zmarły prezydent Finlandii Urho Kekkonen.
Gregory Akko – Chairman New Europe Coalition Political Action Committee



Komentarze
Pokaż komentarze (2)