5 obserwujących
126 notek
84k odsłony
  429   0

Korona($)wirus – szczepionkowy pangeszeft.

"Pandemia" korona($)wirusa nie jest pierwszą pandemią w XXI wieku, jednak... jest pierwszą "pandemią" - nie tylko w XXI wieku, ale w całej historii ludzkości - którą udało się do końca, w pełni wykreować (stworzyć/wytworzyć) i rozdmuchać na cały świat!
(Więcej: "Nabici w korona(Ś)wirusa"
 https://naszeblogi.pl/57584-nabici-w-koronaswirusa )

W 2009 roku (jak twierdzi nauka)  zmutował  - podobno pod wpływem wirusa "świńskiej grypy" -  jeden z wirusów (H1N1) "tradycyjnej" grypy, obecnej pewnie "od zawsze" wraz z człowiekiem, tworząc nowy szczep grypy "ludzkiej" A/H1N1.
Ze względu na "czynnik sprawczy" jego powstania, choroba wywoływana przez ten nowy szczep grypy została nazwana "świńską grypą".
Od tego momentu wirus "świńskiej grypy" krąży wśród ludzi, jako jeden z "elementów" w całej "puli" bakterii i wirusów wywołujących – szczególnie w okresie od jesieni do wiosny na naszej półkuli – różnego typu przeziębienia, grypy, "stany grypopodobne", a także ostre, czy nawet ciężkie, "zespoły niewydolności oddechowej".

Wirus "świńskiej grypy" obecnie nie jest bardziej "groźny" niż wirus "tradycyjnej" grypy.
(Dowód: https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C32524%2Cswinska-grypa-nie-jest-bardziej-niebezpieczna-od-zwyklej-grypy.html )
A tu artykuł z 2016 roku,  bardzo "na czasie" w związku z "pandemią" koronawirusa, na którego przecież 80-90% ludzi  "choruje" bezobjawowo (sic!!!):
https://www.gdansk.pl/wiadomosci/mozesz-nawet-nie-wiedziec-ze-przechodzisz-swinska-grype,a,49506 )
Paradoks polega na tym, że pomimo istnienia – już prawie od dekady -  "twardych" danych na temat wirusa "świńskiej grypy", pokazujących, że nie jest on bardziej "zjadliwy" niż inne wirusy grypy, to prawdę o tym głosi publicznie niewielu naukowców.  

 Wirus "świńskiej grypy" – według propagandy z 2009/2010  roku, i późniejszej, światowego "głównego ścieku" - miał zabić setki tysięcy, pół MILIONA,  a "nawet więcej" ludzi!!!
Taki obraz np. tutaj: https://www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,najwieksze-epidemie-ostatnich-lat--koronawirus--sars--ptasia-grypa--ebola,artykul,15776010.html
I tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pandemia
A tutaj liczba "dokładna" 284 500 zgonów, mająca sugerować, że jest to "fakt": https://www.medicover.pl/o-zdrowiu/historia-pandemii-na-swiecie-koronawirus-sars-cov-2-na-tle-innych-pandemii,6788,n,168
(Warto zwrócić uwagę, kto kolportuje nadal te brednie!!!)

W rzeczywistości jednak, według danych dostępnych już od wielu lat, wirus ten spowodował w czasie pseudopandemii z 2009/2010 roku (11 czerwiec 2009 r. - 10 sierpnia 2010 roku) ogółem na całym świecie śmierć około 18,5 tysięcy ludzi .
(Ogółem co roku  na świecie umiera, z bardzo wielu przyczyn: starość, choroby krążenia, rak, choroby płuc itd. około 50 – 60 milionów ludzi, w tym do kilkuset tysięcy osób na "zwykłą" grypę i powikłania pogrypowe ).
(https://www.doz.pl/czytelnia/a1233-Swinska_grypa_-_pytania_i_odpowiedzi )
Liczbę  18,5 tysiąca osób zmarłych na świńską grypę w czasie pseudopandemii z 2009/2010  roku podała nawet  - niekompetentna i skompromitowana -  
( https://instytutsprawobywatelskich.pl/paulina-polak-nowe-formy-korupcji/ )
(Dowód z wiosny 2019 roku w tekście: https://naszeblogi.pl/55620-maseczki-kontra-koronawirus-klamali-klamia-i-beda-klamac )
Światowa Organizacja Zdrowia, czyli WHO:
(https://www.who.int/csr/don/2010_08_06/en/)

Rzecz w tym, że nawet te dane mogą być mocno zawyżone, ponieważ nie wiemy:
ilu spośród tych zmarłych rzeczywiście zmarło tylko i wyłącznie z powodu zakażenia w/w wirusem;
ilu z tych zmarłych cierpiało na inne choroby, a wirus był tylko dodatkowym obciążeniem organizmu przyśpieszającym śmierć;
a ilu z tych zmarłych miało tak zaawansowane choroby, że zakażenie wirusem "świńskiej grypy" nie miało istotnego wpływu na ich los.

Takie są fakty,  jednak w powszechnym przekazie "głównego ścieku" -  propagandy: (nie)rządów, mediów i "naukawców" -  ale także "niedouków"  (w tym tych z tytułami,  wśród ktorych jest coraz więcej takich, którzy... nie potrafią bez większych błędów napisać składnie kilka zdań)  oraz zwykłych głu...li ("inteligentnych inaczej"), nadal dominuje obraz wykreowany w czasie "pandemii" z 2009/2010 roku.
Przykład: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pandemia_grypy_A/H1N1
Robi wrażenie??!
Te mapki, wykresy, wszechświatowy "pochód" wirusa...

Ten obraz w 2009 - 2010 roku światowe (zachodnie) media na okrągło "wbijały ludziom do głów" i "trąbiły" o wirusie groźniejszym od grypy hiszpanki, która przecież, podobno, zabiła 50 milionów, a może nawet 100 milionów ludzi!
(Choć nikt nie badał przyczyny zgonów tych osób i nikt nie badał – nawet jeśli przyjmiemy, że byli zakażeni grypą hiszpanką – na co jeszcze chorowali. Już sama skala rozbieżności w szacunkach pokazuje, że wszelkie dane n/t grypy hiszpanki są wzięte z sufitu).
W tych mediach "na okrągło" brylowali "naukowcy" – tak bardzo, bardzo "mądrzy" i tak bardzo, bardzo "naukowi" w swym przekazie; warto byłoby teraz sprawdzić, ilu z nich było po prostu "inteligentnych inaczej", a ilu brało KASĘ od koncernów farmaceutycznych!!!
(To samo koniecznie powinno się sprawdzić także teraz, kiedy panuje "pandemia" korona($)wirusa)

WHO uwiarygodniła i dodatkowo podsyciła obraz kreowany przez media, formalnie ogłaszając "pandemię" (11 czerwca 2009 roku), nakręcając tym samym masową histerię strachu, a (nie)rządy rozpoczęły zmasowaną kampanię pro-szczepionkową.   
Państwa zamówiły dziesiątki milionów szczepionek (chyba jednak więcej), zaszczepiono dziesiątki milionów osób, koncerny farmaceutyczne zarobiły "furę" KASY!
(https://www.politykazdrowotna.com/56144,ah1n1-a-covid-19 )
Miały ochotę na dużo więcej, ale... szczepienia, które miały być bezpieczne   - o czym zapewniały koncerny farmaceutyczne, (nie)rządy, "naukowcy" i o czym trąbiły światowe media – okazały się jednak nie do końca bezpieczne.

Koncerny farmaceutyczne zrobiły super interes – jednorazowo zbiły ogromną kasę, ale osiągnęły też cel dużo ważniejszy: poszerzyły sobie rynek (szczepień), trwale zwiększając swój zysk.
Odszkodowania za powikłania, uniemożliwiające normalne funkcjonowanie (normalne życie) ludziom, idące w setki tysięcy, a nawet miliony Euro dla jednej osoby, płacą poszczególne państwa, czyli... obywatele (podatnicy) tych państw, na przykład Szwecja -  https://www.dw.com/pl/szwecja-p%C5%82aci-odszkodowania-ofiarom-szczepionki-przeciwko-%C5%9Bwi%C5%84skiej-grypie/a-19257185
Ale o tym także nie usłyszycie w przekazie "głównego ścieku".

Koncerny farmaceutyczne, jak każda kapitalistyczna firma, dążą do ciągłego powiększania rynku zbytu, do powiększania przychodów i maksymalizacji zysku.
Czasy "zwykłego" kolonializmu skończyły się - neokolonią stał się cały świat.
Odbiorcami "świecidełek" są teraz nawet obywatele (czy na pewno obywatele?) tych państw, w których mają swe siedziby koncerny; w tym USA, gdzie tych wszechświatowych koncernów jest najwięcej.

Jednym z "narzędzi", umożliwiających firmom – ale przede wszystkim wielkim koncernom - osiąganie ich celów, jest "kapitał ludzki".
Kto wie, ile osób zatrudnia firma Pfizer w Polsce?
Zadałem to pytanie wielu osobom i uzyskiwałem odpowiedź typu: "wcale?", "kilkanaście", "tak do setki"...
Błąd – Pfizer Polska w 2017 roku zatrudniał 486 pracowników i współpracowników
( https://www.pfizer.com.pl/raportCSR ), w tym 228 osób "w terenie" i 258 osób w biurze.
(Jeśli informacja ta zniknie na w/w stronie, mogę podesłać plik pdf).

Ktoś, kto sięgnie do pliku pdf dostępnego pod tym linkiem będzie pod wrażeniem, jak to firmy farmaceutyczne troszczą się o "społeczną odpowiedzialność biznesu", jak troszczą się o dobro pacjenta... itp, itd.
Gdzie indziej na stronie tej firmy ten ktoś znajdzie informacje, jak firma ta pomaga farmaceutom... itp, itd.
Kreowanie takiego wizerunku jest jedną z metod "budowania klimatu" i tworzenia sieci wpływu,  w tym zależności, służących powyżej wskazanemu celowi nadrzędnemu: maksymalizacji przychodów i zysków.
Bo od tego zależą:
kurs akcji firmy;
posady w zarządzie (zarządach firmy: w centrali i w oddziałach) i na niższych szczeblach;
wynagrodzenie (z reguły wielomilionowe) w zarządzie i nie najgorsze poniżej.
Takie działania - formalnie zapewne zgodne z obecnie istniejącymi przepisami, ale czy w ostatecznym rozrachunku naprawdę służące nam obywatelom??? – stają się teraz dla firm farmaceutycznych tym ważniejsze, że opinia publiczna staje się coraz bardziej wrażliwa na "tradycyjne działania" tych firm służące "zdobywaniu rynku".

Jeśli tylko trochę "poszperamy" w internecie, to przekonamy się, jak wiele firm farmaceutycznych:
było "na bakier" z prawem;
wprowadzało w błąd instytucje dopuszczające medykamenty do obrotu;
wprowadzało do sprzedaży produkty, które okazywały się groźne dla zdrowia i życia pacjentów.
Oto przykłady tylko z ostatnich lat tych kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych, które zostały udowodnione i które czasem zakończyły się nałożeniem kar.
I. (Pfizer) Testy na dzieciach - podanie nieprzebadanego (niesprawdzonego) leku 200 dzieciom w Afryce (Nigerii); "11 z nich zmarło po zażyciu leku, a pozostałe 181 straciło słuch i wzrok, dotknął je paraliż bądź nieodwracalne zmiany w mózgu":
-  https://wiadomosci.wp.pl/producent-viagry-zaplaci-gigantyczne-odszkodowania-6082124001387649a
- http://afryka.org/pfizer-nielegalnie-testowal-leki-na-nigeryjskich-dzieciach/
Ugoda – zaledwie 75 milionów dolarów kary dla koncernu.
Sprawcy bezkarni.
II. (Pfizer) Fałszywy marketing leku Dextrol, który dał koncernowi gigantyczne zyski; koncern przekupywał lekarzy, którzy w dużych dawkach przepisywali ten lek - zatwierdzony jako lek na schorzenie dróg moczowych kobiet – jako lek... na przerost prostaty u mężczyzn!!!
Oczywiście, sowicie premiował też tych swych pracowników, którzy w ten sposób promowali lek i pozbawiał premii tych, którzy nie godzili się na udział w tym procederze.
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/medyczny;gigant;zaplaci;rekordowe;odszkodowanie,143,0,953999.html   
Kara – 14,5 miliardów dolarów.
III.   (Pfizer) Podobne praktyki koncern stosował także w odniesieniu do leków: Bextra, Zoloft, Geodon, antybiotyku Zyvox, leku przeciw epilepsji Lyrica i innych; więcej o tym, na przykład, tutaj: https://www.prawyglos.com/artyku%C5%81y/kryminalna-strona-pfizera-recydywista-i-notoryczny-przestepca
I tutaj: https://pulsmedycyny.pl/kara-za-wycieczki-dla-lekarzy-882729
I tutaj:https://pubmedinfo.org/2016/03/31/pfizer-2009-rekordowa-kara-dla-koncernu-farmaceutycznego-pfizer/?fbclid=IwAR2VY_bLwTy-0TUVUkscARrBobbE_9O7JClWxmRbWq6CwSAi8H9GXnKCupA
Ugoda – 2.3 miliardów dolarów kary.
IV. (Pfizer/Wyet) Promowanie leku Rapamune, mającego zapobiegać odrzuceniu przeszczepu nerek, jako skutecznego przy przeszczepie innych organów, choć...  amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków FDA nie wydała takiej zgody!
  https://www.rp.pl/artykul/1034670-Pfizer-zaplaci-491-mld-dolarow-kary.html
Kara  - 491 milionów dolarów.
V. (Pfizer) Korumpowanie lekarzy i członków administracji publicznej m.in. w Bułgarii, Rosji, we Włoszech, w Chinach, Chorwacji, Czechach, Serbii i Kazachstanie.
-  https://forsal.pl/artykuly/719771,chiny-korupcja-w-sluzbie-zdrowia-glaxo-gsk.html,komentarze-najstarsze,1
- https://forsal.pl/artykuly/638923,koncern-farmaceutyczny-pfizer-znow-zaplaci-kare-za-lapowki.html
- https://www.rp.pl/artykul/923593-Amerykanie-korumpowali-w-12-krajach.html

Poniżej linki do tekstów opisujących przestępcze działania innych koncernów.
VI. https://www.forbes.pl/wiadomosci/koncern-farmaceutyczny-zaplaci-3-mld-dolarow-kary/5z1en0k
VII. (Glaxo Smith Kline) https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/719757,afera-korupcyjna-w-chinskim-oddziale-glaxosmithkline.html                                        
VIII. ( Takeda Pharmaceutical) https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/koncerny-farmaceutyczne-ukryly-prawde-o-leku/vm7p9fh
IX. (AstraZeneca) https://www.rynekzdrowia.pl/Farmacja/Gigantyczne-odszkodowania-nie-zachwieja-koncernem,100661,6.html
X. 1. (Johnson@Johnson)  https://www.rynekaptek.pl/prawo/usa-koncern-zaplaci-gigantyczne-odszkodowanie-za-kryzys-opioidowy,33520.html
2.  https://www.politykazdrowotna.com/63228,spor-sadowy-ws-opioidow-stany-zadaja-264-mld-usd-odszkodowania
XI. (Merck) https://www.politykazdrowotna.com/63228,spor-sadowy-ws-opioidow-stany-zadaja-264-mld-usd-odszkodowania
XII. (Merck) http://biznes.onet.pl/wiadomosci/swiat/rekordowe-kary-i-odszkodowania-znanych-korporacji/4e9y0
XIII. https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kolejny;skandal;korupcyjny;wstrzasnal;chinami,180,0,1361588.html

Świetnym materiałem, ilustrującym faktyczne nastawienie wielu firm farmaceutycznych do swych klientów (odbiorów finalnych – pacjentów), jest postępowanie firmy Pfizer w sprawie poszkodowanych dzieci w Afryce, opisane w artykule wskazanym już wcześniej: Producent Viagry zapłaci gigantyczne odszkodowania? - WP Wiadomości  
Warto ten tekst przeczytać: dokładnie i do końca – powinien wyleczyć z głupoty każdego, kto wierzy koncernom farmaceutycznym.

Na podstawie powyżej wskazanych kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych, ale także na podstawie materiałów z pozwów zbiorowych w USA, można zauważyć, że wiele z tych koncernów postępuje według następującego schematu.
1) Konstruuje produkt i jak najszybciej – jak to tylko jest możliwe - oraz jak najszerzej, stara się wprowadzić go na rynek; ewentualne "skutki uboczne" (utrata życia lub zdrowia pacjentów) są skalkulowanym ryzykiem,  które, ewentualnie, zostaną opłacone ze zdobytych w międzyczasie zysków.
2) Jeśli pojawią się "skutki uboczne" to koncern twierdzi, że to nie ich produkt, ale zupełnie inne czynniki, są powodem tych "skutków".
3) Jeśli nie uda się koncernowi wybronić, wszelkimi możliwymi metodami, przed dowodami na związek ich produktu ze "skutkami ubocznymi", to koncern rozpoczyna proceduralną batalię, uniemożliwiającą lub znacznie utrudniającą jego ofiarom dochodzenie sprawiedliwości i odszkodowania.
4) Jeśli nie uda się zablokować działań sądowych i/lub administracyjnych, mogących skutkować odpowiedzialnością koncernu, to koncern stara się o ugodę; ze względu na to, że sprawy toczą się zazwyczaj w ich macierzystym kraju (kraju ich siedziby), z reguły władze publiczne przystają na ugodę.
5) W ostatecznym rozrachunku koncern - co najwyżej - płaci jakąś karę, która zazwyczaj stanowi znikomy ułamek jego przychodów, a nierzadko kara jest niższa niż przychód z wadliwego produktu.
6) Władze koncernu, a także pracownicy odpowiedzialni za wprowadzenie wadliwego produktu, nie ponoszą żadnej kary.

Obecnie w mediach w Polsce trwa dyskusja o tym, czy koncerny farmaceutyczne poniosą odpowiedzialność za swe szczepionki na COVID-9, jeśli pojawią się skutki uboczne, nie wskazane w ulotkach.
Oczywiście, w ramach wszechobecnej goebbelsowskiej propagandy nawołującej do szczepień, pojawiły się "autorytety"  medyczne i prawne, twierdzące, że koncerny taką odpowiedzialność ponoszą.
Te twierdzenia mają taką samą wartość, jak zapewnienia Urbana (rzecznika Jaruzelskiego) na konferencji prasowej kilka dni po wybuchu elektrowni atomowej w Czarnobylu, że... żadnego wybuchu nie było (słyszałem "na własne uszy").

Komisja Europejska utajniła szczegóły swych umów z koncernami w zakresie odpowiedzialności za produkt.
I tyle wiemy pewnego.
Jednak sam fakt utajnienia przed obywatelami UE tak podstawowych informacji przez organ, który powinien działać w interesie i dla dobra tych obywateli,  jest już bardzo mocną wskazówką dla każdego, kto ewentualnie rozważa zaszczepienie się.

Na podstawie dostępnych danych (i ich braku) można próbować skonstruować stan prawny w tej kwestii, który jest – formalnie - bardzo skomplikowany, o czym możemy poczytać tutaj:
https://www.prawo.pl/zdrowie/kto-ponosi-odpowiedzialnosc-za-skutki-uboczne-szczepionki,505505.html

Rzecz w tym, że te wszelkie dywagacje faktycznie niewiele znaczą, ponieważ jeśliby koncerny farmaceutyczne nawet przyjęły na siebie (co jest mało prawdopodobne w obecnym stanie rzeczy) część lub całość odpowiedzialności za "skutki uboczne" swych szczepionek, to kluczowe są następujące kwestie:
A) jaki sąd jest właściwy do rozpatrywania pozwu;
B) jakie prawo jest właściwe w tej sprawie.

Życzę "końskiego zdrowia" każdemu poszkodowanemu z Polski i życzę mu majątku wynoszącego "grube miliony", gdyby trzeba było sądzić się z danym koncernem farmaceutycznym w USA; ale i tak najprawdopodobniej okazałoby się to: za mało i na nic.
Sprawa ciągnąca się latami, sztab prawników po stronie koncernu, sztuczki proceduralne wykorzystywane do ostatnich granic przez koncern, koszty przelotów i zakwaterowania, adwokaci mający prawo występować w USA ... itd. itd.
Czy któryś z pseudoautorytetów wypowiadających się w "głównym ścieku", choćby zająknął się na ten temat?
Ewentualny poszkodowany z Polski będzie w identycznej sytuacji, jak ofiary testów (i ich rodziny) firmy Pfizer w Nigerii , które:
przez wiele lat musiały udowadniać, że są ofiarami (koncern najpierw się wszystkiego wypierał, a potem twierdził, że działał "legalnie");
przez wiele lat musiały walczyć, aby ich sprawa w ogóle mogła być rozpatrywana w Stanach; dopiero szerokie nagłośnienie w mediach,w tym w amerykańskich, przełamało blokadę;
ostatecznie, po 14 latach od zdarzenia, koncern "łaskawie" zgodził się na ugodę (pod presją opinii publicznej).  

Do 2004 roku na rynku był szeroko rozprowadzany (w 80 krajach) lek przeciwzapalny Vioxx, który – jak się ostatecznie okazało – miał silne "skutki uboczne", skutkujące też zawałami serca.
Nie wiadomo dokładnie, ile było ofiar jego stosowania na całym świecie, ale były to dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy osób, w tym osoby z Polski.
W USA koncern Merck zawarł ugodę na 4, 85 miliarda dolarów.  http://biznes.onet.pl/wiadomosci/swiat/rekordowe-kary-i-odszkodowania-znanych-korporacji/4e9y0

W Polsce głośno było o pozwach indywidualnych, wnoszonych przez  polskich poszkodowanych przez ten wadliwy produkt, ale nie udało mi się znaleźć informacji, czy chociaż jeden z nich był ostatecznie rozpatrywany i czy chociaż jeden zakończył się pozytywnie dla powoda.
Natomiast próba złożenia pozwu zbiorowego w USA przez skarżących spoza USA, zakończyła się tak:
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/usa;sad;oddala;pozew;przeciwko;producentowi;leku,78,0,203598.html
I tak samo byłoby w przypadku ewentualnego dochodzenia od firmy Pfizer odszkodowania za "skutki uboczne" jego nieprzebadanej właściwie szczepionki.

Pseudo-pandemia z 2009 roku została sztucznie wykreowana przez WHO w bardzo prymitywny, ale jednocześnie w bardzo skuteczny sposób: w 2009 roku, na miesiąc przed ogłoszeniem pseudopandemii "świńskiej grypy", WHO, tak po prostu, zmieniła definicję pandemii, wykreślając z  tej definicji wymóg wysokiej śmiertelności.
To pozwoliło WHO ogłosić "pandemię", gdy w skali całego świata było kilkaset ofiar A/H1N1 (świńskiej grypy)!!!
Przy tym cały czas należy doadtkowo pamiętać, że te statystki potwierdzają jedynie, że osoby zmarłe były zakażone wirusem "świńskiej grypy", ale brak jest danych, czy osoby te miały inne choroby i jakie.

I pytanie retoryczne: czy WHO zmieniła definicję pandemii dla dobra ludzi, czy z innych przyczyn?
O tym "kto stał" za decyzjami WHO, możemy poczytać sobie choćby tutaj:
1 .https://instytutsprawobywatelskich.pl/gorski-prowokuje-pandemia-udawana-pieniadze-prawdziwe/
2. ( https://instytutsprawobywatelskich.pl/paulina-polak-nowe-formy-korupcji/ )

Według nowej, obowiązującej definicji "pandemia" to: (gr. pan „wszyscy”, demos „lud”) – nazwa epidemii o szczególnie dużych rozmiarach, na dużym obszarze, obejmującej kraje, a nawet kontynenty".
Wydawałoby się, że definicja ta jest "neutralna", ale  przyjęte przez WHO "wskaźniki" (do ogłoszenia) "pandemii", w sposób zdecydowany tę neutralność zmieniają.
Te wskaźniki to:
niska śmiertelność zakażonych osób;
wysoka zaraźliwość (Ro>>1);
długi okres zaraźliwości, w tym zaraźliwość w okresie bezobjawowego przebiegu choroby;
brak naturalnej odporności populacji (biologiczny czynnik chorobotwórczy lub jego szczep niewystępujący od dawna lub nigdy przedtem);
choroba nie niszczy swoich nosicieli. Niegroźne objawy sprzyjają zlekceważeniu choroby.
Zestawienie z: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pandemia
Ale też tutaj: https://www.medonet.pl/zdrowie,epidemia---na-czym-polega--czym-sie-rozni-epidemia-od-pandemii-,artykul,1726522.html
(Art. z 2018 roku – proszę zwrócić uwagę na podaną liczbę ofiar świńskiej grypy: 12 799 !)

Wirus A/H1N1, w czasie pseudo-pandemii "świńskiej grypy" z 2009/2010 roku, faktycznie spowodował  po wielokroć mniejszą liczbę zgonów, niż z reguły rokrocznie powoduje "zwykła grypa".
(Np. http://grypa-metropoliapoznan.pl/grypa-w-statystykach/ )

Co więcej, setki milionów - a może i więcej - osób, które zakaziły się tym wirusem, według badań medycznych, zdobyły "mocną" odporność także na inne odmiany grypy.
1.https://news.uchicago.edu/story/h1n1-pandemic-points-vaccine-strategy-multiple-flu-strains
2.https://www.bbc.com/news/health-12152500
A tu artykuł po polsku na ten temat:  Świńska grypa podnosi odporność (medonet.pl)
(Proszę zwrócić uwagę na podaną w tym artykule liczbę zakażonych na "świńską grypę" - 60 milionów na całym świecie - i porównać z liczbą zakażonych tylko w USA wskazaną powyżej w art. pod 1.)

Bardzo, bardzo wiele osób spośród zakażonych wirusem A/H1N1 nawet nie wiedziało i pewnie nadal nie wie, że miało z nim kontakt (link do art. podany wcześniej w tym tekście).
Ba, ale .... – według nowego "wynalazku" medycznych "autorytetów" "naukowych" – "chorowali" oni "bezobjawowo!!!
Tak jak ma to teraz miejsce w przypadku korona($)wirusa SARS-CoV–2!

Przekręt (szwindel) z "pandemią" z 2009/2010 roku udał się tylko częściowo, więc kiedy pojawił się koronawirus SARS-CoV–2 zastosowano, oprócz wcześniej wypróbowanych już metod, wskazanych powyżej w związku ze "świńską grypą", metody, których wtedy nie można było jeszcze zastosować na taką skalę ze względów "technologicznych".

Oczywiście, wykreowano od razu spiralę strachu przed zagrożeniem, które miało być dużo większe, niż grypa hiszpanka.
I zaczęto testować wszystkich podejrzanych o kontakt z koronawirusem.
WHO ogłosiła "pandemię".
Itp., itd.
Wykreowano korona($)wirusa, czyli zjawisko wszechobecne w mediach, w  przekazie  rządów - szczególnie państw z zachodniego kręgu kulturowego – no i w przekazie "naukowców"; a także zjawisko obecne w psychice i w wyobrażeniach miliardów ludzi na całym świecie!
Zjawisko mające niewiele wspólnego z faktycznym zagrożeniem przez koronawirusa SARS-CoV-2.  
Jak to zrobiono? To proste.

WHO zmieniła ponad dekadę temu definicję "pandemii" -  teraz zaserwowano nową definicję choroby wirusowej: chorym jest ten, kto ma pozytywny wynik testu.
Nie ma znaczenia, że czuje się on świetnie, że nie ma on żadnych objawów, że w przyszłości będzie dużo bardziej uodporniony na kolejne zakażenia itd...
Nie – on jest "chory"!
On "choruje bezobjawowo"!

Pytanie - ile osób zachorowało na COVID-19 (chorobę wywołaną koronawirusem
SARS-CoV-2) w Polsce, od początku "pandemii"???

Oto odpowiedź Rządowego centrum Bezpieczeństwa:
"Według stanu na 31 grudnia, zarejestrowano 1 294 878 przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarły 28 554 osoby, 1 036 138 wyzdrowiało. Aktualna liczba chorych to 230 186. Liczba zajętych łóżek z powodu COVID-19 wynosi 16 970, a zajętych respiratorów 1 607. 164 847 osób poddano kwarantannie, a 6 991 objęto nadzorem epidemiologicznym. Przebadano 7 203 973 próbki."
(  https://rcb.gov.pl/raport-dobowy-covid-19/ )

Liczba chorych na SARS-CoV-2 nie jest podana, ale...
a) wyzdrowiało 1 milion 36 tysięcy 138 osób; znaczy, że wcześniej byli "chorzy";
b) "choruje" 230 tysięcy 186 osób (ale "tylko" 16 970 osób jest w szpitalu);
c) zmarło 28 554 osoby.

I wszystko jasne – jeśli dodamy te liczby to mamy 1 298 878 osób: tyle, ile było pozytywnych wyników testowania, a więc "chory" = "pozytywnie przetestowany".
(Na marginesie, czy ktoś bada – kontroluje - wyniki tych testów?
1. https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/200509862-Tanzania-Testy-na-koronawirusa-wycofane-Daly-wynik-dodatni-u-kozy.html
2. . https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/tanzania-kraj-bez-koronawirusa-ambasador-krzysztof-buzalski-o-tym-jak-to-mozliwe/h4y1x3m )

Oczywiście, jest to totalna bzdura.
Faktycznie zakażonych koronawirusem było/jest pewnie już około połowy populacji Polski.
Udowodniłem to tutaj: https://naszeblogi.pl/57584-nabici-w-koronaswirusa

Rząd skrzętnie ukrywa jednak:
a) wszystkie dostępne dane (fragmentaryczne, co prawda), które pokazują, że liczba osób, które przeszły koronawirusa, jest wielokrotnie wyższa niż sam podaje; przykład – badania w Szczecinie: po ukazaniu się cząstkowych danych, niewygodnych dla rządu, zapanowała cisza (brak dalszych publikacji wyników).
b) dane dotyczące liczby osób hospitalizowanych z powodu koronawirusa; jest to z  kolei liczba wielokrotnie niższa niż liczba "chorych" serwowana przez rząd;
c) dane dotyczące łącznej liczby zmarłych na Covid-19, bez chorób współistniejących.
Rzecz jasna, liczba ta: oscylująca  między 4 – 5 tys. osób, będzie i tak liczbą zawyżoną, ponieważ nie będzie obejmować osób, którzy nie zostali właściwie zdiagnozowani, choćby z powodu przejścia służby zdrowia z "tryb zdalny"; w tej liczbie będzie więc też, być może bardzo duża, liczba osób, które faktycznie  zmarły na niezdiagnozowane tzw. "choroby współistniejące".

O co w tym wszystkim chodzi?
Odpowiem pytaniem:
A) jeżeli byłyby wykonywane systematycznie badania przesiewowe na odpowiedniej grupie badawczej, które pokazałyby wprost wszystkim, że rozprzestrzenianie się koronawirusa  jest wielokrotnie szybsze i większe, niż podają rządowe "statystyki";
B) jeżeli – zamiast goebelsowskiej propagandy strachu – powszechnie udostępniane byłyby dane pokazujące zagrożenie koronawirusem w poszczególnych grupach wiekowych: bliskie zeru w grupie osób do 30 lat i niewiele większe w grupie 30 -50 lat, oraz rosnące wraz z wiekiem (i związanymi z wiekiem chorobami);
C) jeżeli przeprowadzano by dokładne badania, na co rzeczywiście zmarli zakażeni koronawirusem (w internecie krąży przekaz, że motocyklista, który zginął w wyniku brawurowej jazdy, także zmarł na COVID-19, bo... miał pozytywny wynik testu):
to jak rząd miałby uzasadnić:
A) własne nieprzygotowanie do tej sytuacji i spartaczenie wszystkiego, co można było spartaczyć?
1. https://naszeblogi.pl/55620-maseczki-kontra-koronawirus-klamali-klamia-i-beda-klamac
2. https://naszeblogi.pl/55700-rzad-spartolil-wszystko-co-bylo-mozliwe-do-spartolenia
3. https://naszeblogi.pl/55745-konstytucja-swistek-papieru
B) zdewastowanie polskiej gospodarki i zniszczenie dziesiątek tysięcy polskich firm (ciekawe, jaki "kapitał" będzie je przejmował?)?
C) śmierć kilkudziesięciu tysięcy osób (kilkukrotnie więcej niż wynosi – według rządowych statystyk – liczba osób zmarłych z powodu COVID-19), z powodu zamknięcia służby zdrowia, w tym z powodu zamknięcia wielu oddziałów pulmmunologicznych (bo przekształcono je na "covidowe")?  
1 https://www.money.pl/gospodarka/koronawirus-w-polsce-listopad-okazal-sie-re. kordowy-pod-wzgledem-liczby-zgonow-6585392541760256a.html
2. https://tvn24.pl/polska/zgony-w-polsce-14-wrzesnia-13-grudnia-2020-roku-ponad-50-tysiecy-wiecej-zmarlych-niz-w-ostatnich-latach-analiza-4779635
D) no i jak wcisnąć "narodowi" – który według zaleceń propagandzistów powinien być "odpowiedzialny" – nieprzebadaną i niesprawdzoną  "szczepionkę", za którą nikt nie chce być odpowiedzialny???
(Analiza oficjalnych danych tej "szczepionki"  tutaj: https://www.youtube.com/watch?fbclid=IwAR0X8cVimQtsiR2PQaT6isWLdCynEzO_fyjIXAlDYG2BVPcArf_VbqNSFso&v=Hew7QEe3trY&feature=youtu.be )

Powyżej (wcześniej) podane zostały linki do najgłośniejszych spraw związanych z koncernami farmaceutycznymi, gdzie medykamenty (np. Vioxx) spowodowały śmierć lub utratę zdrowia bardzo wielu ludzi.
A przecież wszystkie te produkty, zanim dopuszczono je do obrotu:
a)  zostały podobno przez dany koncern odpowiednio przebadane;
b) odpowiednie instytucje państwowe, zanim dopuściły dany produkt do obrotu, rzekomo także przeprowadziły jego badania.   
Dlaczego "rzekomo" – ano "rzekomo", bo te instytucje, tak jak w przypadku szczepionek na COVID-19, faktycznie nie prowadzą żadnych własnych badań klinicznych, ale bazują na danych dostarczonych im przez dany koncern.
Natomiast w przypadku "szczepionki"na COVID-19 koncerny farmaceutyczne w załączonych ulotkach nawet nie ukrywają, że produkt ten nie został właściwie przebadany.

Jednego możemy być pewni:
a)  o ile – według dotychczasowej propagandy "głównego ścieku"  -  chorym na "kowidozę" jest każdy, kto ma pozytywny wynik testu, a każdy zmarły z takim wynikiem testu, jest ofiarą "Covida", nawet jeśli umarł na: zawał, raka,...
b) to po "zaszczepieniu" każdy, kto będzie miał powikłania lub kto umrze – według tej propagandy - będzie ofiarą "chorób współistniejących", zażywania innych leków itp, itd.
Już mamy tego przykłady "ze świata": https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/europa/news-szwecja-85-latek-zmarl-dzien-po-zaszczepieniu-na-covid-19,nId,4957790
No bo przecież przed podaniem tej "szczepionki", ktoś tego pacjenta badał i uznał, że  pacjent ten jest w tak dobrej formie, że tę "szczepionkę" mozna mu zaserwować!?

Powstają pytania:
A)  Jak to jest, że rząd  - wyjątkowo nieudolny w monitorowaniu i zwalczaniu koronawirusa - jednocześnie jest wyjątkowo zmotywowany (podobnie jak wielu "naukowców" i media "głównego ścieku") w lobbowaniu na rzecz niesprawdzonego produktu ZACHODNICH KONCERNÓW?
B) Dlaczego nie wspiera polskich naukowców prowadzących badania nad rodzimą szczepionką, kiedy jednocześnie przyznał (bez żadnych zobowiązań na rzecz państwa) grube miliony dla spółek rodziny byłego Ministra Zdrowia?
(https://portal.abczdrowie.pl/polska-szczepionka-na-koronawirusa-rzad-odrzucil-wniosek-o-dofinansowanie-badan-wideo)
C) Dlaczego od miesięcy sabotuje możliwość leczenia chorych na COVID-19 przy pomocy amantydyny, w tym poprzez formalny zakaz jej stosowania w tej chorobie?
(https://bezprawnik.pl/viregyt-k-zakaz-sprzedazy-leku/)
 
Amantadyna jest lekiem przebadanym i sprawdzonym, także w leczeniu wirusów (grypa), znane są więc jej "skutkie uboczne".
W przypadku, kiedy wielu chorych umiera na COVID-19 – według RCB już około 30 tysięcy osób – to dlaczego nie podać im amantadyny?  Przecież co najwyżej nie zadziała!

A jeśli okazałoby się (a można to było sprawdzić już kilka miesięcy temu), że amantadyna jednak leczy koronawirusa???
1. https://www.ekspedyt.org/2020/12/14/wiceminister-sprawiedliwosci-wyleczony-zakazana-amantadyna/?fbclid=IwAR3MM6P4mYhYHLDQFGoLlbQDJdQxGTFkOyNLvdE87XHzbN8FxUZf5QAQ-sI&cn-reloaded=1
2. https://www.politykazdrowotna.com/67633,mz-wprowadza-reglamentacje-leku-viregyt-k
No właśnie!!!
I "tu jest pies pogrzebany"!.

Zadajmy sobie pytanie, czy gdyby rząd i "naukowcy" wtórujący rządowi, byli wprost na prowizji u ZACHODNICH koncernów, to czy mogliby zrobić coś więcej dla  promowania i dystrybuowania produktu tych koncernów?
Więcej, niż zrobili dotychczas?

Tak! Mogą wprowadzić jeszcze - pod groźbą policyjnej pałki lub wykluczenia z dostępu do udziału w "życiu publicznym" -  przymus szczepień!

Czy są do tego zdolni?
Odpowiedź będzie pośrednia:
1. https://naszeblogi.pl/47571-czy-w-polsce-.rzadzi-mafia (20.06.2014 r. )
2. https://naszeblogi.pl/64869-wojna-mafii  (18.12.2016 r.)
3. https://naszeblogi.pl/49237-morawiecki-premierem-wojna-chazarow-z-szabes-gojami (14.01.2018 r.)

I na koniec: czy szczepionki są dobre, czy złe?

W internecie można znaleźć sporo „wypowiedzi” krytykujących zasadność szczepień w ogóle.
Niektóre są tak durne, że ośmieszają samych aktorów. Wcale jednak bym się nie zdziwił, gdyby wiele z tych idiotyzmów powstawało z inspiracji koncernów farmaceutycznych, ponieważ nie ma lepszej metody niż:
a)  wykreować sobie fikcyjnych debilnych przeciwników;
b) stworzyć z nich pewien „wór” (zbiór), np. „wór antyszczpionkowców;
c) następnie dokonywać, wraz ze współpracującymi mediami, stygmatyzacji wszystkich, którzy ośmielają wypowiadać się krytycznie, czy to o działalności koncernów, czy o ich produktach, poprzez wrzucanie ich do takiego „wora”, np. „wora antyszczepionkowców”.

W rzeczywistości ze  szczepionkami jest podobnie, jak z antybiotykami.
Antybiotyki pozwoliły opanować wiele chorób bakteryjnych, jednak poprzez nieprzemyślane - masowe i często zbędne - ich stosowanie, mamy dzisiaj taką sytuację, że bakterie uodporniły się na wiele z nich; potrzebujemy więc coraz nowszych antybiotyków, ale, niestety, z reguły coraz bardziej obciążających dla organizmu.

Sytuacja jest jeszcze groźniejsza – realna jest sytuacja, że w ramach tego „wyścigu zbrojeń”: mutacji bakteryjnych i kolejnych antybiotyków, w którymś momencie powstanie super-bakteria, na którą nie będzie już nic działać i w efekcie – która spowoduje faktyczną wszechświatową pandemię.

Nie trzeba chyba szczegółowo pisać, że masowe stosowanie antybiotyków,  było efektem
„szerokich” i długotrwałych działań „promocyjnych” koncernów farmaceutycznych.
W efekcie także zwielokrotniona została ilość skutków ubocznych związanych z antybiotykami, np. z gentomycyną,

Podobnie jest ze szczepionkami.
Ich wynalezienie przez Edwarda Jennera pozwoliło opanować lub nawet wyeliminować pewne choroby wirusowe, będące zmorą ludzkości przez całe wieki.

Dla koncernów farmaceutycznych szczepionki są jednak, przede wszystkim, produktem, który trzeba rozprowadzić  – wszelkimi możliwymi metodami – jak najwięcej i jak najszerzej.
Dla nas - „zwykłych Kowalskich” - może skończyć się to masową tragedią.

Co już, zresztą, się dzieje ( tylko w Polsce dziesiątki tysięcy „dodatkowych” zgonów, zrujnowane życie, zrujnowane firmy, całe pokolenie ogłupiane poprzez przejście na „zdalną nauką”...)– zanim jeszcze „rozkręciły” się szczepienia!

                                                                   ...
 Inne  teksty autora:
http://grudziecki.salon24.pl/
http://naszeblogi.pl/blog/5461
http://niepoprawni.pl/blogi/dariusz-grudziecki
http://www.mpolska24.pl/blog/demokracja-czy-postmonarchia













Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale