14 obserwujących
120 notek
303k odsłony
  711   0

Napad na radiostację w Gliwicach - Majstersztyk Heydircha

Gliwice Radiostacja_zima
Wikipedia
Gliwice Radiostacja_zima Wikipedia

31.08.1939
 

Ja, Alfred Naujocks, składam pod przysięgą i po zaprzysiężeniu następujące oświadczenie:

1. Od 1931 do 19 października 1944 byłem członkiem SS a przed jej powstaniem w latach 1934 do stycznia 1941 członkiem SD. Od lutego 1941 do połowy 1942 służyłem wWaffen-SS. Później tj. od września 1942 do września 1944 pracowałem w administracji wojskowej w Belgii. 19 października poddałem się aliantom.

2.Około10 sierpnia 1939 dostałem osobiście rozkaz od Heydricha, szefa Sipo i SD, upozorowaćzamach na radiostację w Gliwicach, niedaleko polskiej granicy i tak ten atakprzeprowadzić jak gdyby atakującymi byli Polacy. Heydrich mówił: "Dlaprasy zagranicznej i niemieckiej propagandy potrzebny jest autentyczny dowód."Rozkazano mi razem z 5 czy 6 innymi członkami SD jechać do Gliwic i tam trwaćaż do otrzymania hasła od Heydricha do rozpoczęcia napadu. Mój rozkaz brzmiałaby wziąć siłą Radiostację i utrzymać ją tak długo jak będzie to konieczne, abydać możliwość mówiącemu po polsku przemówić przez radio. Ten mówiący po polskuNiemiec został mi oddany do dyspozycji. Heydrich powiedział, że w przemówieniupowinno zabrzmieć, że nadszedł czas konfrontacji między Polakami a Niemcami,że Polacymają się sprzymierzyć i każdego Niemca, który stawia opór unieszkodliwić.Heydrich mówił mi wtedy także, że on oczekuje na dniach ataku Niemiec naPolskę.       

3.Pojechałem do Gliwic i czekałem tam 14 dni. Potem prosiłem Heydircha o pozwolenie powrotu do Berlina, jednak musiałem zostać w Gliwicach. Między 25 a 31 sierpnia odwiedziłem Heinricha Müllera, który przebywał wtedy niedaleko Opola. W mojej obecności Müller razem z jednym męzczyzną o nazwisku Mehlhorn rozważali plany o napadzie na granicy, w którym miał być upozorowany napad polskich żołnierzy na niemieckie oddziały...Należało wykorzystać do tego Niemców w sile jednej kompanii.Müller mówił, że miałby około 12 albo 13 skazanych przestępców, którzy mają się ubrać w polskie mundury i ich ciała mają pozostać na miejscu zajścia, aby pokazać, że zginęli w wyniku napadu. Do tego celu były przwidziane śmiertelne zastrzyki,które miał przygotować doktor zatrudniony przez Heydricha; potem miały być im zadane także
rany postrzałowe. Po zakończeniu zamachu członkowie prasy i inni ludzie mają zostać zaprowadzeni na miejsce akcji; następnie miał zostać sporządzony raport policyjny.

4.Müller mówił mi, że miał rozkaz od Heydricha jednego z tych przestępców oddać do mojej dyspozycji. Hasłem, którym nazwał tego przestępce było "Konserwy".

5.Incydent w Gliwicach, w którym brałem udział został przeprowadzony w przededniu napaści na Polskę. O ile sobie przypominam , wojna wybuchła 1 września 1939. W środę 31
sierpnia dostałem od Heydricha hasło przez telefon, że zamach ma nastąpić o ósmej wieczorem tego samego dnia. Heydrich mówił: "Aby przeprowadzić zamach zamelduje się Pan u Müllera z powodu konserw." Zrobiłem to i poleciłem Müllerowi aby przekazał mi mężczyznę blisko radiostacji. Otrzymałem tego mężczyznę i kazałem jego położyć w wejściu do stacji. On żył, ale nie był przytomny. Próbowałem otworzyć jego oczy. Z oczu nie mogłem stwierdzić czy żyje, tylko po oddechu. Nie miał żadnych ran postrzałowych, tylko twarz jego była cała umazana we krwi. Miał na sobie cywilne ubranie.   

6.Wzięliśmy radiostację jak rozkazano, przez jakieś trzy albo cztery minuty przemawialiśmy przez nadajnik awaryjny, wystrzelaliśmy trochę naboi z pistoletu i opuścilismy
plac.

Zaprzysiężono i podpisano w obecności podporucznika Martina.
 
Oryginalny tekst Überfall auf den Sender Gleiwitz


  Ten fingowany napad miał dać Hitlerowi obok innych, w podobny sposób inscenizowanych ataków powód do wojny z Polską. Hitler mówił o tym juz wcześniej w Obersalzbergu:

„Ich werde propagandistischen Anlass zur Auslösung des Krieges geben, gleichgültig, ob glaubhaft. Der Sieger wird später nicht danach gefragt, ob er die Wahrheit gesagt hat oder nicht.“

„Dam propagandowy powód do wywołania wojny, obojętnie czy wiarygodny. Zwycięzcę nikt później nie pyta, czy powiedział prawdę, czy nie.”

(Adolf Hitler, 22. sierpnia 1939)    

Wieczorem, 31 sierpnia 1939 roku przyszedł rozkaz do ataku. Naujocks razem ze swoimi kompanami wdarł się do budynku radiostacji.  Wchodzacy w skład grupy Naujocksa  lektor zaczął czytać przez tzw. mikrofon burzowy komunikat po polsku:

„Uwaga! Uwaga! Tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w polskich rękach. (...) Godzina wolności nadeszła!  Prawie czterominutowy komunikat kończył sie zawołaniem  Niech żyje Polska!"

(Wuermeling, Henric L. August '39, Ullstein, Berlin, 1989, str. 166)

 W pośpiechu, z prędkością światła ruszyła machina propagandy. Przesłano zdjęcia do Berlina, jednak nie spełniły one oczekiwań Heydricha. Dlatego też jeszcze tej samej nocy na miejsce akcji dostarczono dwa dodatkowe trupy z KZ Sahsenhausen. Ciała więźniów położono z „niemieckim pietyzmem” w pomieszczeniu stacji.

 Hitler miał teraz powód, którego szukał.

"Seit 5 Uhr 45 wird jetzt zurückgeschossen!"

„ Teraz,(od 5:45)odpowiedziano ogniem!

Adolf Hitler w dniu 1.9.1939 na zwołanym o godzinie 10 posiedzeniu Reichstagu.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura