Miała być zewnętrzna ingerencja. Kłopoty z transmisją meczu Polaków w TVP
W niedzielę wieczorem TVP przekazała, że podczas transmisji meczu eliminacji Mistrzostw Świata w piłce nożnej Litwa – Polska mogą wystąpić zakłócenia. W komunikacie, powołującym się na operatora satelitarnego Eutelsat, stwierdzono, że przyczyną problemów ma być "obca ingerencja w łącza satelitarne”. Telewizja zapewniała, że "trwają działania mające na celu zabezpieczenie transmisji”.
Faktycznie, kilkukrotnie transmisja "siadała". Nie było obrazu, a relacja z meczu przenosiła się do studia przedmeczowego - jak w końcówce spotkania w Kownie. Niektórzy krytycy TVP twierdzili w komentarzach, że było to celowe działanie, bo przez całą transmisję słychać było przyśpiewki kibiców polskiej reprezentacji, kierowane w stronę premiera Donalda Tuska.
Następnego dnia TVP postanowiła kontynuować temat. W rozmowie z Polską Agencją Prasową dyrektor TVP Sport, Jakub Kwiatkowski, potwierdził, że doszło do prób zakłócenia sygnału. Twierdził z pełnym przekonaniem, że cyberatak nastąpił już na kilka godzin przed rozpoczęciem meczu.
– Chcieliśmy mieć jasny komunikat w tej sprawie od Eutelsatu, żeby nikt nam nie zarzucił robienia niepotrzebnego zamieszania. Nie wiemy, kto za tym stał. Eutelsat też nie wie – powiedział Kwiatkowski.
Eutelsat: Nie wykryliśmy zakłóceń
Portal Niezalezna.pl zwrócił się z prośbą o komentarz do Eutelsatu. Odpowiedź operatora transmisji jest zupełnie inna od relacji Kwiatkowskiego. - Przed meczem TVP zgłosiło zakłócenia zaobserwowane na ich segmencie. Zgodnie z naszą procedurą, natychmiast zbadaliśmy zgłoszenie, ale w tym czasie nie wykryliśmy żadnych zakłóceń. (…) Nie otrzymaliśmy żadnych próśb o aktywowanie rozwiązania łagodzącego, ani żadnych dodatkowych zgłoszeń o zakłóceniach. Zgodnie z naszą wiedzą, przepustowość segmentu była zatem wolna od zakłóceń, a transmisja na żywo została wyemitowana bez przerw - brzmi stanowisko Joanny Darlington z biura komunikacji firmy, odpowiadającej za przekaz telewizyjny.
Fot. Reprezentacja Polski po golu na 2:0 z Litwą/PAP
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (23)