Białe miasteczko się skończyło i pielęgniarki pojechały do domu z niczym. Wystarczy jednak nieszczęście ludzkie (śmierć wielu osób w wypadku autokaru czy utrata domostw w wyniku działań trąby powietrznej) i zaraz znajdują się pieniądze... Czy nie jest to paradoks? Czy są jakieś przepisy prawne, na podstawie których można wypłacać takie sumy? Poszkodowani są rzeczywiście, ale 100 tys. złotych nie przywróci życia umarłym, ani nie jest żadną rekompensatą dla rodzin! To samo dotyczy poszkodowanych w wyniku działań trąby powietrznej. Dlaczego taka szeroko zakrojona pomoc gotówkowa?
Wszystko śmierdzi działaniem pod publiczkę i pod nowe wybory:-)
Ale to nagle Kaczyńscy i PiS są świetni! Teraz na taki rząd wszyscy zechcą głosować. A partie opozycyjne nie mogą protestować przeciwko pomocy pieniężnej pokrzywdzonym i ich rodzinom, bo od razu będzie krzyk PiS-u, że chcieli pomóc ludziom, ale opozycja się burzy!
Dla mnie to nie jest w porządku, bo wiele osób ginie w wypadkach samochodowych i nikt nikomu nie proponuje 100 tys. złotych. Istnieje też wiele spalonych w pożarach domów i nikt nie daje poszkodowanym pieniędzy na odbudowę domów!
Ależ zagrania pod publiczkę! I nikt nie śmie protestować!
Jest mi oczywiście żal tych wszystkich ludzi i sądzę, że powinno się im pomóc. Ta droga pomocy jest jednak niewłaściwa...
Wariactwo totalne!
A pielęgniarki dalej mają za 1000 zł utrzymać dom i rodzinę...
Ot! Przekora!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)