Grzegorz Duda Grzegorz Duda
350
BLOG

Proroctwo Edwarda Dziewońskiego!

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 0

     Kabaret u nas trwa cały czas. Edward Dziewoński przewidział te tendencje w Polsce już w 1975 roku. Sprzeciwiał się im nieco, wyśmiewając je w swoim Kabarecie "Dudek", a ściślej w zapowiedzi ostatniego programu "Dudka".

     Dar przewidywania Pana Edwarda jest godzien podziwu... Skąd wiedział, że 32 lata później jego słowa dalej będą aktualne? Po prostu w zapowiedzi "Dudka" jest prawda, która nie przemija...

     Teksty z owego kabaretu są do dziś aktualne i pozwolę sobie od czasu do czasu tu niektóre zacytować dla przywołania Państwa wspomnień i Waszej rozrywki, a młodszym pokoleniom pokazać, że historia czegoś uczy i nie uczy...

     Oto słynna zapowiedź ostatniego programu kabaretu "Dudek" wygłoszona przez Mistrza Edwarda Dziewońskiego. Już wtedy przewidział kabaret na Wiejskiej...

 

         „Dobry wieczór Państwu!

        Witam Państwa serdecznie na ostatnim przedstawieniu „Dudka”…, brzmi to raczej smutnawo i wybitnie niekabaretowo, ale prawdziwie. A jak człowiek usłyszy coś prawdziwego mówionego publicznie, to powinien się cieszyć…, bo to się bardzo nieczęsto zdarza.  

          Proszę Drogich Państwa!

       Dzisiaj jest jak powiedziałem ostatnie przedstawienie „Dudka”, pozwoliłem sobie nazwać ten program każdego dnia trochę inaczej, bo jak byśmy wszyscy występowali za każdy razem byłoby to nie do wytrzymania i dla nas i dla Państwa, a kabaret powinien być do wytrzymania i nawet do… przyjemnego wytrzymania.

      Nazbierało się tego sporo przez dziesięć lat, będziemy sobie razem przypominać i wspominać.

      I teraz chciałbym powiedzieć zupełnie szczerze: dlaczego „Dudek” się kończy…

Moi Drodzy!

   Naokoło nas istnieje mnóstwo spraw i rzeczy, które już dawno powinny się skończyć, a trwają!  To myśmy sobie powiedzieli, że my chcemy inaczej. Ostatecznie w kabarecie literacko – satyrycznym  chyba tak być powinno. Mam nadzieję, że Państwo nas nie tylko zrozumieją, ale zechcą spędzić z nami miły wieczór.

     Mówiłem z tego miejsca nie raz, że wiem, że nadzieja jest matką głupich, ale dodawałem też, że wolę być głupim z nadzieją, niż beznadziejnie mądrym… Człowiek się swobodniej czuje.

      Życzę Państwu bezczelnie: wesołej zabawy…”

                                         Edward Dziewoński

 

 

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka